Robert Lewandowski przełamał fatalną passę. Tak zdobył bramkę dla Chicago Fire

2026-11-01 10:35

Koniec bramkowej posuchy Roberta Lewandowskiego. Reprezentant Polski przerwał serię ośmiu spotkań bez gola i znów wpisał się na listę strzelców. Napastnik wykorzystał sytuację sam na sam oraz zanotował asystę, a jego Chicago Fire wygrało z Colorado Rapids 4:2.

Robert Lewandowski uśmiecha się i świętuje zdobycie bramki z kolegami z Chicago Fire. O meczu przeczytasz na Eska.
Autor: Ray Bahner/ East News

Ostatnie tygodnie przyniosły Robertowi Lewandowskiemu falę surowej krytyki. Kibice oczekiwali, że po przenosinach do Chicago Fire znakomicie wynagradzany polski napastnik będzie regularnie zdobywał bramki, jednak jesienią piłkarz zanotował serię ośmiu spotkań bez ani jednego trafienia. Tak poważny kryzys strzelecki przydarzył mu się po raz pierwszy od 15 lat, kiedy to reprezentował jeszcze barwy Borussii Dortmund, na przełomie 2020 i 2021 roku.

Sam „Lewy” na łamach portalu SPORF przekonywał jednak, że jego skuteczność wróci wraz z lepszą postawą całej drużyny.

„Wszystko sprowadza się do procesu. Musimy ciężko pracować zarówno na boisku, jak i poza nim, ponieważ widzę, że mamy ogromny potencjał, aby radzić sobie lepiej na murawie, kreować więcej sytuacji, strzelać więcej goli i być groźniejszymi” - powiedział Lewandowski. „Myślę, że to zbudujemy i będziemy gotowi na fazę play-off. Będziemy zespołem, który utrzymuje się przy piłce, kontroluje grę, stwarza sytuacje i gra odważniej w ataku, bo mamy potencjał, by tak grać”.

Oczekiwany moment nadszedł w starciu przeciwko Colorado Rapids, które polski snajper rozpoczął wśród rezerwowych. Na murawie pojawił się w 63. minucie, gdy na tablicy wyników widniał remis 2:2, i szybko odmienił losy rywalizacji, prowadząc zespół z Chicago do wygranej. W 74. minucie Polak zgubił krycie defensora gości i ruszył do przodu, uważając przy tym na linię spalonego. Jego ruch zauważył Philip Zinckernagel, popisując się idealnym podaniem w tempo. „Lewy” doskonale wiedział, co zrobić z piłką. Już samym przyjęciem zdołał minąć golkipera rywali, po czym skierował futbolówkę do siatki. Jeden z graczy obrony próbował jeszcze ratować sytuację wybiciem z linii bramkowej, ale okazał się bezradny.

Polski napastnik zakończył tym samym serię aż 672 minut bez zdobytej bramki. Na listę strzelców wpisał się poprzednio 10 września, podczas zremisowanego 1:1 meczu z Interem Miami. W rywalizacji z Colorado Rapids dołożył również asystę przy trafieniu ustalającym wynik na 4:2. Poniżej prezentujemy nagranie wideo z bramką zdobytą przez Roberta Lewandowskiego.

QUIZ Robert Lewandowski nie tylko dla fanów piłki. Niby proste, ale kilka pytań to pułapki!
Pytanie 1 z 20
W którym klubie nie grał Robert Lewandowski?
 

ROLKI