Kacper Tomasiak szczerze o nagłej sławie po igrzyskach. 19-latek wciąż przyzwyczaja się do zmian

2026-11-01 10:36

Zimowe igrzyska olimpijskie we Włoszech całkowicie odmieniły codzienność Kacpra Tomasiaka, który wywalczył tam dwa srebrne oraz jeden brązowy medal. „Nie przyzwyczaiłem się jeszcze do tak dużej popularności” – wyznał 19-letni reprezentant Polski w skokach narciarskich w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Uśmiechnięty skoczek narciarski Kacper Tomasiak trzyma narty. O jego sportowej karierze przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Super Express

Zaledwie dwanaście miesięcy temu nazwisko Kacpra Tomasiaka kojarzyli wyłącznie najwierniejsi fani skoków narciarskich, podczas gdy dziś zawodnik cieszy się ogólnopolską rozpoznawalnością.

„Myślę, że całkowicie nie przyzwyczaiłem się jeszcze do tej nowej rzeczywistości, choć poza sportem moje życie wygląda normalnie i popularność mnie nie przytłacza. Jednak na zawodach czuję dużą różnicę. Zainteresowanie mediów i kibiców jest ogromne. Muszę się odnaleźć w tych nowych realiach” – powiedział w rozmowie z PAP Tomasiak.

Swój debiut w zawodach Letniej Grand Prix w Klingenthal młody skoczek zaliczył w październiku 2025 roku, zajmując ósme miejsce w rywalizacji indywidualnej. Tak obiecujący występ skłonił trenera Macieja Maciusiaka do włączenia go do kadry na Puchar Świata, gdzie 18-letni wówczas sportowiec szybko wyrósł na lidera reprezentacji. W zespole Kacper Tomasiak zaczął startować u boku swoich dziecięcych idoli, czyli tak utytułowanych i doświadczonych skoczków jak Kamil Stoch, Dawid Kubacki oraz Piotr Żyła.

„Na początku czułem się trochę dziwnie, ale potem dobrze się wpasowałem w drużynę. Bardzo szybko zacząłem normalnie funkcjonować, jak w innych grupach szkoleniowych. Na pewno nie mogę narzekać, żeby było coś nie tak” – wspomniał zawodnik.

Przeciętne rezultaty osiągane w Pucharze Świata sprawiły, że przed zimowymi igrzyskami we Włoszech większość sympatyków skoków nie liczyła na medale Polaków. Tymczasem na obiektach w Predazzo młody reprezentant spisał się znakomicie. Indywidualnie Kacper Tomasiak wywalczył srebro na skoczni normalnej i brąz na dużej, a w rywalizacji duetów dołożył kolejny srebrny krążek wspólnie z Pawłem Wąskiem.

„Trudno ocenić, co sprawiło, że szło mi tak dobrze. Szczególnie na normalnej skoczni był dosyć wysoki tor lotu, a później miałem wrażenie, że spadało się z dużej wysokości. Podobnie jest na normalnej i dużej skoczni w Planicy. Brakuje noszenia pod koniec lotu, ale to wynika z profilu obiektu, więc u każdego zawodnika tak to wygląda. Myślę, że takie skocznie mi pasują, chociaż lubię też nieraz skocznie o kompletnie innym profilu. Nie ma jakiejś reguły, ale obiekty w Predazzo akurat mi odpowiadały” – tłumaczy reprezentant Polski.

Zwycięstwo w rozegranych 16 października mistrzostwach Polski w Zakopanem daje Kacprowi Tomasiakowi powody do optymizmu przed startem sezonu zimowego, którego inaugurację zaplanowano na 20 listopada w norweskim Lillehammer.

„Może jeszcze brakuje stabilizacji w skokach na lepszym poziomie. Wciąż zdarzają się słabsze próby, ale raczej idzie to w dobrym kierunku i na tę chwilę jestem spokojny co do swojej dyspozycji” – zapewnił skoczek. „Ogólnie jestem zadowolony, choć drobne błędy na skoczni wciąż się zdarzają i to nie jest mój maksymalny poziom. Myślę jednak, że u pozostałych też wygląda to trochę podobnie. Na pewno jestem zadowolony z wyników, a z samych skoków na razie umiarkowanie” – dodał.

Rozstrzygnięcia krajowego czempionatu na Wielkiej Krokwi zwiastują nadchodzącą zmianę pokoleniową w polskiej reprezentacji. Na podium obok 19-letniego triumfatora znaleźli się 27-letni Paweł Wąsek oraz 21-letni Klemens Joniak, natomiast bardziej doświadczeni Piotr Żyła i Dawid Kubacki uplasowali się na dalszych pozycjach.

„Rzeczywiście wygląda to na wymianę pokoleniową. To jest naturalna kolej rzeczy, że ci młodsi zawodnicy dorastają i zaczynają być coraz lepsi. Jednak myślę, że ci starsi wciąż mają coś do zaoferowania. Teraz młodość miesza się z doświadczeniem” – ocenił skoczek.

Ubiegłą edycję Pucharu Świata młody zawodnik ukończył na 23. pozycji w klasyfikacji generalnej. Choć po występach na igrzyskach olimpijskich Kacper Tomasiak opuścił kilka zawodów, to i tak uzyskał najlepszy wynik spośród Polaków.

„Nie mam konkretnych celów na najbliższy sezon. Po prostu będę się starał oddawać jak najlepsze skoki. Chcę się nimi cieszyć. Zobaczymy, jakie będę miał wyniki” – stwierdził sportowiec.

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch

Kacper Tomasiak w młodości był ministrantem. Zobacz zdjęcia skoczka z posługi

 

ROLKI