Spis treści
Skandal związany ze Szpitalem Południowym wciąż wzbudza ogromne emocje, a dziennikarze nieustannie drążą ten temat. W przestrzeni publicznej coraz częściej debatuje się nad tym, czy główny gospodarz miasta powinien wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności za zaistniałą sytuację. Światło dzienne ujrzał najnowszy sondaż dotyczący ewentualnej rezygnacji Rafała Trzaskowskiego z pełnionego urzędu, a wnioski płynące z ankiety raczej nie napawają go optymizmem.
Rafał Trzaskowski tłumaczy się z afery w Szpitalu Południowym
Sprawa warszawskiej lecznicy wywołała spore zawirowania w krajowej polityce. Jak donosi Kanał Zero, prezydent Warszawy miał posiadać informacje o rzekomych nieprawidłowościach już w połowie 2025 roku. Według tych ustaleń sygnał alarmowy przekazał mu osobiście dr Emil Jędrzejewski, będący kluczowym informatorem w tym śledztwie. Rafał Trzaskowski kategorycznie odciął się od tych zarzutów, twierdząc, że otrzymanie wiadomości przez popularny komunikator nie oznacza jej odczytania, zwłaszcza przy ogromnej liczbie codziennych powiadomień. Z tego powodu włodarz miasta podkreślał wagę korzystania z oficjalnych dróg służbowych.
Dymisja Rafała Trzaskowskiego? Zaskakujące wyniki sondażu
Na fali trwającego kryzysu agencja badawcza SW Research na prośbę redakcji „Wprost” przeprowadziła sondaż opinii publicznej. Uczestników badania zapytano wprost, czy obecny prezydent Warszawy powinien zrezygnować z zajmowanego stanowiska w świetle wydarzeń w Szpitalu Południowym.
Odpowiedzi udzielone przez ankietowanych z pewnością nie ucieszą polityka Koalicji Obywatelskiej. Zdecydowana większość, bo aż 44,5 procent respondentów, uważa, że Rafał Trzaskowski powinien podać się do dymisji. Zaledwie 31,2 procent osób broni jego pozycji w ratuszu. Z kolei 15,3 procent pytanych nie ma wyrobionego zdania na ten temat, a ponad 9 procent przyznało, że w ogóle nie słyszało o nagłośnionej aferze.