Kradzież mienia sakralnego w Białej Podlaskiej
W 2020 roku funkcjonariusze z Białej Podlaskiej otrzymali zgłoszenie dotyczące kradzieży z włamaniem do jednej z cerkwi znajdujących się na terenie miasta. Z wnętrza obiektu zniknęły przedmioty o charakterze religijnym, wśród których znajdowały się księgi liturgiczne oraz kielich mszalny. Podczas włamania sprawcy doprowadzili również do uszkodzenia skrzynki elektrycznej. Łączna wartość strat spowodowanych przez nieznanych wtedy sprawców została oszacowana na kwotę niemal 4000 zł.
Przełom w sprawie po analizie śladów biologicznych
Dla powodzenia śledztwa kluczowe okazały się czynności wykonane przez technika kryminalistyki bezpośrednio na miejscu zdarzenia. Skrupulatnie zabezpieczone ślady biologiczne pozwoliły ekspertom z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Lublinie na wyodrębnienie profilu DNA sprawcy. Informacje te trafiły do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji i zostały zarejestrowane w ogólnopolskiej bazie danych. Choć początkowo system nie wskazał żadnego dopasowania, sytuacja uległa zmianie 12 sierpnia 2026 roku, gdy do bazy trafiły dane 33-letniego mieszkańca miasta zatrzymanego w innej sprawie.
Zatrzymanie rodzeństwa i odzyskanie łupów
Po uzyskaniu informacji o zgodności profili genetycznych policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu zatrzymali 33-latka do wyjaśnienia. W toku dalszych czynności funkcjonariusze ustalili tożsamość drugiego mężczyzny podejrzewanego o udział w zdarzeniu, którym okazał się 34-letni brat zatrzymanego. Mundurowym udało się odnaleźć część przedmiotów skradzionych z cerkwi przed 6 laty. Przedmioty te były zakopane na terenie posesji należącej do jednego z braci.
Konsekwencje prawne dla podejrzanych braci
Obaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty kradzieży z włamaniem, a nowoczesne systemy analizy genetycznej pozwoliły na ich rozliczenie po długim czasie od popełnienia czynu. Dokładna praca służb na miejscu włamania sprawiła, że sprawcy nie uniknęli odpowiedzialności mimo upływu lat. Za kradzież z włamaniem polskie prawo przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze podkreślają, że dzięki nowoczesnej technologii zabezpieczone dowody mogą przynieść efekty nawet w sprawach sprzed kilku lat.
Źródło: Policja.pl