Dlaczego prezydent zawetował ustawę o kryptowalutach?
Prezydent Karol Nawrocki po raz kolejny zdecydował się zawetować ustawę dotyczącą rynku kryptoaktywów. Jak wskazał, dokument ten jest niemal identyczny z wersją, której nie podpisał wcześniej. "Zmieniono jeden detal; nie usunięto zasadniczych błędów" – podkreślił prezydent. Jego decyzja wywołała reakcję wśród polityków, którzy uważają, że regulacja rynku kryptowalut jest niezbędna.
Reakcja rządu na weto prezydenta
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński w rozmowie z RMF FM odniósł się do decyzji prezydenta, mówiąc: "Wydaje mi się, że jednak to jest jakiś głębszy problem z tym, że określone środowiska polityczne bardzo, bardzo mocno inwestują w rynek kryptowalut". Dodał, że chodzi o środowiska prawicowe, które mogą mieć wpływ na decyzje prezydenta.
Zagrożenia związane z kryptowalutami
Minister Kierwiński przypomniał również, że podczas tajnego posiedzenia Sejmu, premier Donald Tusk przedstawił zagrożenia związane z brakiem regulacji rynku kryptowalut. Zaznaczył, że za pośrednictwem tego rynku finansowana jest m.in. nielegalna migracja. "I przecież wiemy, które środowiska reagowały histerycznie, żeby nic z tym nie robić. Te środowiska bliskie panu prezydentowi chyba na pana prezydenta mają jednak bardzo mocne wpływy" – dodał Kierwiński.
Rząd nie poddaje się w kwestii regulacji
Pomimo zawetowania ustawy, rząd nie zamierza rezygnować z prób regulacji rynku kryptowalut. Minister Kierwiński podkreślił: "Na pewno nie przestaniemy starać się uregulować rynku kryptowalut, bo to jest po prostu szalenie niebezpieczne". Zaznaczył, że nieuregulowany rynek kryptowalut sprzyja wielu przestępstwom, w tym opłacaniu nielegalnej migracji, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Polecany artykuł:
Cel i zmiany w zawetowanej ustawie
Zawetowana ustawa miała na celu wdrożenie unijnego rozporządzenia dotyczącego rynku kryptoaktywów. Proponowane przepisy przewidywały środki nadzorcze, które miały przeciwdziałać naruszeniom przez nadzorowane podmioty. Wśród nich znalazły się możliwości wstrzymania oferty publicznej kryptoaktywów przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz nakładanie sankcji na osoby zawodowo pośredniczące w transakcjach związanych z kryptoaktywami.
Podczas prac nad ustawą Sejm zdecydował się na obniżenie maksymalnej opłaty pobieranej od przychodów podmiotów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz Komisji Nadzoru Finansowego. Początkowo rząd proponował stawkę 0,4 proc., jednak Sejm obniżył ją do 0,1 proc. Przedstawiciele resortu finansów argumentowali, że opłata nie będzie pobierana w pierwszym roku obowiązywania ustawy i będzie uzależniona od rzeczywistych kosztów nadzoru.
Kontrowersje wokół ustawy
W listopadzie ubiegłego roku prezydent Nawrocki zawetował niemal identyczną ustawę, uznając, że wprowadza ona nadmierne, niejednoznaczne i nieproporcjonalne rozwiązania. Nowa wersja różniła się jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór. Mimo to, rząd jest zdeterminowany, aby kontynuować prace nad regulacjami, które zapewnią bezpieczeństwo na rynku kryptowalut.