Rywalizacja na Wanda Metropolitano rozpoczęła się dla gości w najgorszy możliwy sposób. Zaledwie sześć minut po pierwszym gwizdku Eric Garcia niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki, otwierając wynik spotkania. Atletico Madryt błyskawicznie wyczuło słabość przeciwnika i ruszyło do zmasowanego ataku. Nie minął kwadrans, a Antoine Griezmann podwyższył prowadzenie, wprawiając miejscowych kibiców w euforię. Barcelona była kompletnie bezradna wobec nacisków gospodarzy, co w 33. minucie poskutkowało trzecim golem, którego autorem był Ademola Lookman.
Znamy rywali Polaków w Lidze Narodów! Czeka nas szwedzka powtórka?
Totalna dominacja Atletico w półfinale Pucharu Króla
Widząc chaos w szeregach swojego zespołu, Hansi Flick został zmuszony do reakcji jeszcze przed gwizdkiem na przerwę. Niemiecki szkoleniowiec postanowił sięgnąć po rezerwowego tego dnia Roberta Lewandowskiego, który zameldował się na boisku w 37. minucie. Niestety, wejście polskiego napastnika nie odmieniło losów rywalizacji, a w doliczonym czasie pierwszej połowy Julian Alvarez podwyższył wynik na 4:0. Choć w drugiej odsłonie goście cieszyli się przez chwilę z bramki z udziałem polskiego napastnika, długa analiza VAR ostudziła ich zapał, wskazując na spalonego. Ostatecznie Katalończycy schodzili z boiska pokonani różnicą aż czterech goli, co stawia ich w arcytrudnej sytuacji przed rewanżem.
Ten odbędzie się 3 marca na Camp Nou. Barca, aby awansować do finału krajowego pucharu, musi odrobić czterobramkową stratę z pierwszego meczu... W drugim półfinale rywalizują Athletic Bilbao i Real Sociedad, a w pierwszym meczu padł wynik 0:1.