Karol Nawrocki rozmawiał z ministrami i szefami służb
Spotkanie w Pałacu Prezydenckim, w którym oprócz prezydenta i ministrów udział brali szefowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego, zakończyło się przed godz. 14:00. Wniosek o spotkanie z prezydentem Kosiniak-Kamysz i Siemoniak złożyli pod koniec grudnia. Szef MON mówił w czwartek w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że ministrowie i szefowie służb przedstawią plan służb wojskowych i cywilnych na ten rok. Zadeklarował ponadto, że na spotkaniu poprosi prezydenta o szybką akceptację budżetu na 2026 r.
Kolejnym kluczowym punktem rozmowy miała być kwestia opóźniających się nominacji na pierwszy stopień oficerski funkcjonariuszy ABW i SKW. Nominacji tych od początku listopada nie podpisał prezydent Nawrocki, uzasadniając to brakiem udzielenia mu istotnych informacji dot. bezpieczeństwa państwa i odwoływaniem jego spotkań z szefami służb przez kierownictwo rządu.
Informacje po spotkaniu prezydenta z ministrami
Na spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego z ministrami i szefami służb uzgodniono, że do spotkań z kierownictwem specsłużb będzie dochodzić cyklicznie - poinformował po zakończeniu rozmów rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Dodał, że prezydent ma też częściej otrzymywać informacje ws. bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego.
Leśkiewicz powiedział na briefingu, że spotkanie z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem i szefami służb specjalnych było konstruktywne i merytoryczne. Zastrzegł, że omawiane sprawy były objęte klauzulą tajności. - Pan prezydent otrzymał raporty przedstawione przez czterech szefów służb dotyczące najistotniejszych kwestii związanych z bezpieczeństwem RP, ale przede wszystkim identyfikacji zagrożeń dotyczących bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa obywateli - powiedział rzecznik. Dodał, że rozmowy dotyczyły też kondycji polskich służb specjalnych oraz współpracy ze służbami specjalnymi innych państw.
Leśkiewicz poinformował ponadto, że uzgodniono, iż "do tego typu rozmów z kierownictwem służb specjalnych będzie dochodziło częściej, cyklicznie". Dodał, że prezydent i jego kancelaria mają też częściej otrzymywać informacje ze służb specjalnych w sprawach dotyczących bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego. Rzecznik powiedział również, że na spotkaniu został poruszony temat nominacji oficerskich i awansów oraz odznaczeń przyznawanych w służbach specjalnych. - Pan prezydent zadeklarował, że te wnioski, które ponownie wpłyną do pana prezydenta, zostaną przez niego rozpatrzone i będzie podejmował decyzje w oparciu o zebrane informacje dotyczące funkcjonariuszy, wobec których będą kierowane - zapowiedział.
Przekazał, że podczas spotkania "poruszony był temat dotyczący kwestii personalnych związanych z Kancelarią Prezydenta i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego". - Tutaj wyraźnie pan prezydent powiedział, że to decyzje pana prezydenta obejmują wszystkie sprawy dotyczące funkcjonowania Kancelarii Prezydenta RP i BBN - relacjonował Leśkiewicz. Dodał, że prezydent oczekuje "pełnego wyjaśnienia wszystkich spraw dotyczących tego, co w ostatnim czasie budziło duże zainteresowanie opinii publicznej, a mianowicie podejrzeń, domniemań dotyczących zaangażowania służb specjalnych w proces wyborczy, szczególnie w kontekście ujawniania informacji pochodzących chociażby z akt postępowania sprawdzającego w ramach dostępu do informacji niejawnych wówczas kandydata na prezydenta, dziś prezydenta RP Karola Nawrockiego".
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział natomiast, że czwartkowe spotkanie było długie, merytoryczne i owocne. Zapewnił, że ze strony rządu i służb jest jak najlepsza wola do pełnego informowania prezydenta. - To spotkanie pozwoliło przedstawić z naszej strony ważne elementy dotyczące rozwoju służb specjalnych w Polsce - zarówno cywilnych, jak i wojskowych - dodał. Zaznaczył przy tym, że rozmowa dotyczyła też nominacji na pierwszy stopień oficerski w służbach. - My nasze wnioski przekażemy, będziemy wnioskować o nominacje. Myślę, że mamy możliwość już teraz optymistycznie patrzeć na przychylność pana prezydenta w celu akceptacji tych wniosków. Oczywiście ostateczna decyzja co do każdej osoby będzie zapadała u pana prezydenta - podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Tomasz Siemoniak powiedział za to, że czwartkowe spotkanie było potrzebne i wartościowe. Zapewnił, że obecny prezydent i jego urzędnicy otrzymują informacje od służb specjalnych w takim samym zakresie i z taką samą częstotliwością, jak poprzedni prezydenci. - Jeżeli Kancelaria Prezydenta czy sam prezydent ma oczekiwania, żeby dostawać w innym układzie, na inne tematy materiały ze służb, jesteśmy absolutnie otwarci - dodał Siemoniak. Wyraził nadzieję, że czwartkowe spotkanie zamyka "zbędny front" politycznego sporu.
Siemoniak podkreślił też, że spotkanie było okazją do przedstawienia prezydentowi szerokiej informacji o działalności służb specjalnych, a ponadto dokonano przeglądu zagrożeń i priorytetów każdej ze służb. Jak relacjonował, szefowie specsłużb odpowiadali także na pytania prezydenta i jego współpracowników. Przyznał, że podczas rozmowy zaistniały też różnice zdań. Koordynator służb specjalnych poinformował, że omówiono również współpracę międzynarodową polskich służb specjalnych i podkreślił, że Polska przywiązuje szczególną wagę do współpracy z amerykańskimi służbami specjalnymi.
Ponadto Siemoniak powiedział, że wnioski o nominacje oficerskie mają być ponownie skierowane do prezydenta. - Oczywiście w żaden sposób nie kwestionujemy tego, że to prezydent podejmuje decyzję o odznaczeniach czy o awansach oficerskich, natomiast zwracaliśmy uwagę, że ta kwestia jest bardzo ważna - dodał. Zaznaczył, że wiążą z czwartkowym spotkaniem nadzieję na zakończenie kryzysu wokół tych kwestii.