Bartosz Cichocki oddaje order Zełenskiemu. Były ambasador RP protestuje przeciwko kultowi UPA

2026-06-01 20:13

Bartosz Cichocki zdecydował się na niezwykle wymowny krok dyplomatyczny. Były polski ambasador w Kijowie odesłał ukraiński order, który wcześniej wręczył mu Wołodymyr Zełenski. Powodem tego bezprecedensowego ruchu są kontrowersyjne decyzje władz w Kijowie o upamiętnieniu formacji UPA, co natychmiast wywołało w naszym kraju ożywioną dyskusję polityczną.

Bartosz Cichocki, Vladimir Zelenski

i

Autor: Ukrinform/East News, AP Photo/Ebrahim Noroozi/ East News

Bartosz Cichocki oddaje ukraiński order Wołodymyrowi Zełenskiemu

Polska Agencja Prasowa dowiedziała się, że dyplomata kierujący polską placówką w Ukrainie między 2019 a 2023 rokiem postanowił oddać Order „Za zasługi” II klasy. Wyróżnienie to Bartosz Cichocki otrzymał z rąk głowy państwa ukraińskiego w połowie 2022 roku.

W swoim komunikacie polityk wprost wyjaśnił, że jego stanowczy krok stanowi bezpośrednią odpowiedź na najnowsze posunięcia ukraińskich władz w sprawie ukazywania działalności Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Wołodymyr Zełenski uhonorował formację zbrojną. Spór o UPA ożywa

Zarzewiem najnowszego konfliktu pamięci stało się nadanie jednej z formacji wojskowych w Ukrainie nazwy „Bohaterów UPA”, pod czym podpisał się sam prezydent państwa ukraińskiego.

Reprezentanci Kijowa tłumaczyli oficjalnie, że taki krok ma służyć „przywracaniu historycznych tradycji narodowego wojska” i jednocześnie stanowić wyraz uznania dla obrońców terytorium państwowego.

W polskiej przestrzeni publicznej kwestia ta od dekad stanowi jednak niezwykle bolesny i jątrzący problem, który za każdym razem generuje potężne napięcia oraz niekończące się polemiki.

Super Biznes SE Google News

Były ambasador RP o fałszowaniu historii. Odniósł się do wsparcia Kijowa

W opublikowanym oświadczeniu dyplomata w pełni sprecyzował motywy swojego postępowania. Zaznaczył tam wyraźnie, że oddanie państwowego odznaczenia to bezpośredni sprzeciw na „honorowanie UPA i kolaboranta niemieckich nazistów”.

Równocześnie polityk zapewnił, że ten akt niezgody nie oznacza odcięcia się od spraw sąsiada, a on sam nadal solidaryzuje się z narodem ukraińskim w trwającym starciu zbrojnym.

– Każdy Ukrainiec walczący z najeźdźcą, kłamstwem historycznym i korupcją może liczyć na moje wsparcie – przekazał w piśmie.

Quiz: Znasz te sławne rodziny? Połącz znane dzieci z ich znanymi rodzinami!
Pytanie 1 z 12
Tadeusz Müller jest synem

Donald Tusk i Karol Nawrocki reagują na krok prezydenta Ukrainy

Zaskakujący ruch Wołodymyra Zełenskiego błyskawicznie spotkał się z chłodnym odbiorem na polskiej scenie politycznej. Swoje krytyczne opinie na ten temat wyrazili między innymi obecny szef rządu Donald Tusk oraz prezydent Karol Nawrocki.

Prezes Rady Ministrów otwarcie przyznał, że nadawanie zbrojnym jednostkom patronów z UPA ocenia jako „niepokojące” zjawisko, które drastycznie rani historyczną wrażliwość obywateli Polski.

Z kolei prezydent Nawrocki zdecydował się na znacznie ostrzejszy ton, stanowczo potępiając „gloryfikowanie morderców z UPA” i wprost oceniając, że ukraiński lider absolutnie nie zasługuje na noszenie najwyższych polskich odznaczeń państwowych.

Stosunki polsko-ukraińskie w cieniu bolesnych wydarzeń z przeszłości

Mimo że państwo polskie nieprzerwanie angażuje się w bezwarunkową pomoc dla wschodniego sąsiada, tego typu incydenty dobitnie udowadniają, że nierozwiązane kwestie z przeszłości potrafią błyskawicznie ochłodzić wzajemne relacje obu krajów.

Eksperci od polityki wschodniej nie mają wątpliwości, że stanowczy gest byłego polskiego dyplomaty zauważalnie podgrzał całą sytuację, stając się kolejnym punktem zapalnym w skomplikowanym i pełnym trudnych kart polsko-ukraińskim dialogu.

AWANTURA O ORDER ZEŁENSKIEGO, KŁÓTNIE U NAWROCKIEGO I EMERYTURY ARTYSTÓW | Miziołek & Olczyk