- Karol Nawrocki podzielił się w mediach społecznościowych prywatnymi wspomnieniami.
- Okazją do tego był obchodzony 23 czerwca Dzień Ojca.
- Prezydent opowiedział, jak postrzega rolę ojca w życiu.
- Furorę w internecie zrobiło archiwalne zdjęcie, które dołączył do wpisu.
Z okazji Dnia Ojca Karol Nawrocki opublikował w sieci wyjątkowy wpis. Prezydent dodał do niego zdjęcie z dzieciństwa, na którym pozuje ze swoim ojcem, Ryszardem, który w czasach PRL był tokarzem i działaczem opozycyjnym. Głowa państwa podkreśliła, jak kluczową rolę w życiu każdego odgrywa ojciec. Nawrocki wyznał, że bardzo wcześnie założył rodzinę, ale nigdy nie patrzył na to w kategoriach opłacalności, traktując bycie ojcem jako naturalny obowiązek, o którym zawsze marzył.
Prezydent skorzystał też z okazji, by skierować ciepłe słowa do wszystkich ojców. W swoim wpisie życzył im dobrego zdrowia, mnóstwa energii i wytrwałości w pełnieniu tej ważnej życiowej roli.
Jednak to, co najbardziej przyciągnęło uwagę internautów, to dołączona do wpisu fotografia. Przedstawia ona małego Karola Nawrockiego siedzącego z tatą przy torcie. Sądząc po jednej świeczce, zdjęcie najprawdopodobniej pochodzi z pierwszych urodzin prezydenta. Widać na nim, jak ojciec pomaga małemu jubilatowi w zdmuchnięciu świeczki.
Dzień przed publikacją wpisu Karol Nawrocki brał udział w konferencji Poland Future Summit, poświęconej m.in. kwestiom demograficznym. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na powiązanie problemów z demografią z kryzysem męskości. Podkreślił, że rolą mężczyzny jest stawianie czoła problemom i podejmowanie działań bez chwili wahania.
W trakcie swojego przemówienia na konferencji prezydent odniósł się do własnych doświadczeń z przeszłości, dzieląc się osobistą historią.
- Ja miałem 20 lat, kiedy zostałem jednocześnie mężem i ojcem już wówczas dwuletniego syna, mieszkałem w pokoju 14 metrów kwadratowych, musiałem ciężko pracować, cztery razy w tygodniu trenowałem, byłem w trakcie robienia doktoratu. I nie zastanawiałem się, czy rodzina mi się opłaci, tylko po prostu chciałem mieć żonę i dzieci. Uznawałem to za swój obowiązek.