Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego. Ukraina odpowiada

2026-06-19 21:44

Karol Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego, czyli najwyższe polskie odznaczenie państwowe. Powodem jest zgoda prezydenta Ukrainy na nadanie jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”. Kijów odpowiedział natychmiast, a szef ukraińskiej dyplomacji zapowiedział zwrot swojego polskiego odznaczenia.

Karol Nawrocki, ubrany w granatowy garnitur i krawat w biało-czerwone pasy, uśmiecha się podczas wydarzenia, obok Wołodymyra Zełenskiego w czarnej koszuli, stojącego za mównicą z flagami Ukrainy i Niemiec w tle. Czytaj więcej o tym sporze na naszym portalu.
Autor: AKPA
  • Prezydent Polski zdecydował o cofnięciu najwyższego państwowego odznaczenia dla przywódcy Ukrainy.
  • Bezpośrednią przyczyną tego kroku było nadanie ukraińskiemu oddziałowi imienia nawiązującego do Ukraińskiej Powstańczej Armii.
  • Kijów natychmiast zareagował na ten ruch i w mocnych słowach potępił postępowanie głowy polskiego państwa.
  • Niespodziewana decyzja głowy państwa wywołała również ogromne kontrowersje wśród członków polskiej Rady Ministrów.

Karol Nawrocki odbiera Order Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu

W piątkowym komunikacie wideo zamieszczonym w sieci prezydent poinformował o odebraniu najwyższego polskiego odznaczenia przywódcy Ukrainy. Karol Nawrocki zaznaczył, że wykonał ten krok po wcześniejszych rozmowach z członkami Kapituły Orderu Orła Białego. Powodem tej bezprecedensowej decyzji było zaakceptowanie przez Wołodymyra Zełenskiego pomysłu nazwania jednej z ukraińskich brygad imieniem „Bohaterów UPA”. Głowa polskiego państwa jednoznacznie stwierdziła, że takie działanie uderza w naszą pamięć historyczną i nie może spotkać się z żadną formą akceptacji.

Z komunikatu Karola Nawrockiego wynika jednak, że cofnięcie medalu absolutnie nie uderza w ukraińskie społeczeństwo. Głowa państwa wyraźnie zaznaczyła, że Polska nie zamierza rezygnować z dotychczasowego wsparcia w obliczu trwającej wojny z Rosją.

Decyzja Karola Nawrockiego to ostrzeżenie dla Ukrainy

Zaledwie kilka godzin po pierwszym nagraniu w internecie pojawiło się kolejne oświadczenie głowy państwa o zdecydowanie większej objętości. Karol Nawrocki wprost wytłumaczył w nim, że pozbawienie ukraińskiego przywódcy najważniejszego odznaczenia wykracza daleko poza wymiar czysto symboliczny.

Według prezydenta jest to niezwykle jasne ostrzeżenie skierowane w stronę politycznych decydentów w Kijowie. Sam fakt promowania formacji UPA nazwał działaniem głęboko rozczarowującym, a zarazem całkowicie niezrozumiałym z perspektywy ogromnej pomocy przekazywanej Ukrainie od pierwszych dni rosyjskiej agresji zbrojnej. Karol Nawrocki nie gryzł się w język określając całą sytuację jako po prostu oburzającą.

Głowa państwa podkreśliła z całą stanowczością istnienie nienaruszalnych barier w relacjach dwustronnych obu państw. Polska ma zamiar bezwzględnie pilnować prawdy historycznej i stanowczo chronić swoje interesy narodowe przed wszelkimi próbami ich podważania.

Andrzej Szeptycki krytykuje krok Karola Nawrockiego

Posunięcie głowy państwa wywołało natychmiastowe oburzenie wśród części polityków obecnego obozu władzy. Wiceminister nauki Andrzej Szeptycki na antenie stacji TVP Info wprost skrytykował odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Jego zdaniem takie postępowanie w stosunku do ukraińskiego prezydenta nie służy budowaniu dobrych relacji.

Przedstawiciel rządu zauważył, że całe zamieszanie wybucha w czasie intensywnych prób łagodzenia historycznych napięć między naszymi krajami. Andrzej Szeptycki przypomniał również o piątkowym spotkaniu premiera Donalda Tuska z ukraińskim przywódcą podczas brukselskiego szczytu państw Unii Europejskiej. Z jego słów wynika jasno, że obie strony od dłuższego czasu starały się wypracować dyplomatyczne porozumienie.

Wiceminister wspomniał ponadto o nadchodzącej konferencji w Gdańsku poświęconej gospodarczej odbudowie zniszczonej wojną Ukrainy. Wydarzenie to stanowi ogromną szansę dla krajowych przedsiębiorców zainteresowanych rynkiem wschodnim po ostatecznym zakończeniu działań zbrojnych. Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami w wielkim spotkaniu na Pomorzu miał osobiście uczestniczyć sam Wołodymyr Zełenski.

Polityk koalicji rządzącej wysnuł też własną teorię dotyczącą głębszego tła całego wydarzenia. Zasugerował bez owijania w bawełnę, że krok prezydenta stanowi kolejny element szerszej wojny politycznej między gabinetem Donalda Tuska a pałacem prezydenckim.

Andrij Sybiha oddaje order. Kijów uderza w polskiego prezydenta

Ukraińska administracja zareagowała na te doniesienia w błyskawicznym tempie. Szef resortu spraw zagranicznych w Kijowie Andrij Sybiha w otwarty sposób uznał postępowanie polskiego przywódcy za ogromny błąd o znaczeniu strategicznym. Według ukraińskiego polityka wywołany kryzys wokół najwyższego odznaczenia państwowego to wymarzony scenariusz wyłącznie dla władz na Kremlu.

Minister dyplomacji Ukrainy nie poprzestał jedynie na słownej krytyce i zapowiedział radykalny krok odwetowy. Andrij Sybiha poinformował oficjalnie, że zamierza oddać polskim władzom swój własny Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

Nigdy nie chcieliśmy tego konfliktu – podkreślił szef ukraińskiej dyplomacji, apelując o utrzymanie wzajemnego szacunku nawet w sprawach, które dzielą oba państwa.

Wcześniej Order Orła Białego stracił wyłącznie Wincenty Witos

Głośne postanowienie Karola Nawrockiego wpisuje się również w dość krótką historię odbierania zaszczytów państwowych. Order Orła Białego funkcjonuje nieprzerwanie od ponad trzystu lat i stanowi najwyższe możliwe wyróźnienie przyznawane przez Polskę.

Z informacji zebranych przez agencję PAP wynika jasno, że do tej pory podobny los spotkał zaledwie jednego człowieka. W 1932 roku odznaczenie to odebrano Wincentemu Witosowi po kontrowersyjnym wyroku wydanym w procesie brzeskim, choć zaledwie kilka lat później państwo przywróciło mu ten zaszczytny tytuł.

Lista laureatów tego niezwykłego medalu zawiera najbardziej zasłużone postaci w naszej wspólnej historii. Znajdują się na niej między innymi papież Jan Paweł II, poeta Czesław Miłosz, Zbigniew Brzeziński, Anna Walentynowicz oraz uwięziony na Białorusi dziennikarz Andrzej Poczobut. Wołodymyr Zełenski odebrał to wyjątkowo cenne wyróżnienie rok temu z rąk ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy.

Trudna historia Polski i Ukrainy w cieniu Rzezi Wołyńskiej

Konsekwencje decyzji polskiego prezydenta dobitnie udowadniają potężny ciężar historycznych zaszłości w relacjach na linii Warszawa-Kijów. Ocena zbrojnych działań ukraińskich formacji nacjonalistycznych od wielu długich lat stanowi absolutnie najtrudniejszą przeszkodę w budowaniu trwałego zaufania między naszymi krajami.

Polska pamięć historyczna nierozerwalnie łączy tragiczne wydarzenia na Wołyniu z niewyobrażalnym bestialstwem wobec tysięcy bezbronnych ofiar. W samym ukraińskim społeczeństwie partyzanckie działania UPA są z kolei często doceniane ze względu na zaciętą walkę z sowieckim okupantem. Te dwa skrajnie odmienne punkty widzenia na przeszłość skutecznie psują bieżące relacje dyplomatyczne obu państw.

Obecny kryzys przeniósł się z nudnej debaty historycznej bezpośrednio na szczebel najwyższych odznaczeń wręczanych przez głowy państw. Ostre reakcje wywołane po obu stronach granicy wyraźnie udowadniają, że tematyka bolesnych ran z przeszłości z pewnością szybko nie zniknie z wokandy dyplomatycznej.

DR MATERSKA-SOSNOWSKA OSTRO: Karol Nawrocki strzelił sobie samobója reakcją ws. Zełenskiego