Jarosław Sachajko zauważony z elektronicznymi okularami w Sejmie. Zdradził go jeden detal. Lawina pytań

2026-10-26 16:48

Czy liczne wystąpienia Jarosława Sachajki to zasługa świetnej pamięci, czy raczej wsparcia nowoczesnej technologii? Zarówno użytkownicy sieci, jak i inni parlamentarzyści dostrzegli u polityka nietypowy zestaw gadżetów, który może pełnić funkcję ukrytego telepromptera. Wokół sprawy narastają jednak wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa używania tego typu okularów.

Poseł Jarosław Sachajko w okularach na sejmowej mównicy. O gadżecie z teleprompterem przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Adam Burakowski/ East News

W gronie najbardziej aktywnych posłów Jarosław Sachajko zajmuje miejsce w ścisłej czołówce. Polityk bardzo regularnie wychodzi na sejmową mównicę i chętnie angażuje się w publiczne dyskusje. Okazuje się jednak, że podczas tych wystąpień parlamentarzysta może polegać na czymś więcej niż tylko na własnej, znakomitej pamięci.

Wzrok obserwatorów przyciągnęły niecodzienne akcesoria używane przez parlamentarzystę, a konkretnie inteligentne okulary połączone ze specjalnym pierścieniem. Współpraca tych dwóch gadżetów pozwala na stworzenie dyskretnego, elektronicznego promptera. Taki system wyświetla treść przemówienia bezpośrednio przed oczami polityka, pozostając przy tym rozwiązaniem praktycznie niewidocznym dla otoczenia.

Jarosław Sachajko używa okularów z prompterem. Witold Zembaczyński komentuje

Chociaż zaawansowany sprzęt z założenia powinien działać niezauważenie, internauci oraz polityczni rywale szybko dostrzegli pewien szczegół. Nietypowe wyposażenie u Jarosława Sachajki wypatrzył reprezentujący Koalicję Obywatelską poseł Witold Zembaczyński.

Polityk opozycji wyjaśnił w sieci, jaki element przyciągnął jego uwagę w trakcie przemówienia sejmowego kolegi i ujawnił technologiczne wsparcie. „Zdradza go zielona poświata” – ocenił krótko Zembaczyński. Parlamentarzysta zasugerował w ten sposób, że specyficzny blask emitowany przez inteligentne szkła zdemaskował elektroniczną pomoc.

Sprawa zainteresowała nie tylko posła Zembaczyńskiego, a komentujący w internecie zaczęli pytać o kwestie bezpieczeństwa. Sam Sachajko przyznał, że korzysta ze sprzętu G2 należącego do chińskiej marki Even Realities. Z kolei dziennikarka Bianka Mikołajewska na platformie X zauważyła problem danych gromadzonych przez to urządzenie podczas pracy poza Unią Europejską. Kwestię tę wyjaśnia serwis cyberdefence24, który zwraca uwagę na lokalizację serwerów z informacjami o użytkownikach. „Dane użytkowników są przechowywane na serwerach ulokowanych na terenie Holandii. Dotyczy to jednak informacji wygenerowanych w związku z wykorzystaniem produktów Even Realities” – podaje portal.

Aleksandra Leo BEZ LITOŚCI dla Pełczyńskiej-Nałęcz: „Owinęła sobie Hołownię wokół palca! Gra tylko na siebie”

ROLKI