Spis treści
Zaskakujące doniesienia dziennika „Wall Street Journal” na temat potencjalnej kandydatury Viktora Orbana na sekretarza generalnego ONZ wywołały falę międzynarodowych spekulacji.
Były szef węgierskiego rządu miałby uzyskać wspólne poparcie trzech światowych mocarstw, czyli USA, Rosji i Chin, jednak koncepcja ta nie doczekała się jeszcze oficjalnego zatwierdzenia.
Do medialnych publikacji odniósł się wiceszef polskiej dyplomacji Ignacy Niemczycki, który wyraził bardzo krytyczne stanowisko wobec węgierskiego polityka.
Wyjaśniamy, w jaki sposób te nieoficjalne ustalenia mogą przełożyć się na światową dyplomację oraz dlaczego wywołują tak duże kontrowersje w naszym kraju.
Viktor Orban sekretarzem generalnym ONZ? „Wall Street Journal” o planach USA
Dziennik „Wall Street Journal” donosi, że amerykańska administracja miała namawiać Viktora Orbana do walki o fotel sekretarza generalnego ONZ. Z ustaleń gazety wynika, że były szef węgierskiego rządu miałby szansę na jednoczesne poparcie ze strony Waszyngtonu, Moskwy oraz Pekinu.
Redakcja wskazuje, że informacje o zabiegach wokół tej kandydatury udało się potwierdzić w trzech państwach. Dziennikarze zaznaczają przy tym, że cały projekt nie doczekał się jeszcze finalnej akceptacji. Oznacza to, że publikacja nie przesądza o faktycznym starcie Orbana ani o jego ostatecznym zwycięstwie.
Wiceminister Ignacy Niemczycki komentuje doniesienia w sprawie Viktora Orbana
Dziennikarze poprosili o komentarz do doniesień amerykańskiej prasy wiceministra spraw zagranicznych Ignacego Niemczyckiego. Wiceszef polskiej dyplomacji zaznaczył, że polski rząd nie otrzymał żadnego oficjalnego potwierdzenia takiego scenariusza.
– Na razie jest to informacja medialna. Nie otrzymaliśmy tej informacji kanałami oficjalnymi i nie wypada mi komentować doniesień medialnych – zastrzegł.
Niemczycki wypowiedział się jednak o samym Orbanie. Krytycznie ocenił byłego szefa węgierskiego rządu.
– Nie jest to osoba, która reprezentuje europejskie wartości – powiedział.
Dodał również:
– Nie należy do tych postaci, które cieszą się przesadną sympatią.
USA, Rosja i Chiny poprą Viktora Orbana? Brak ostatecznej decyzji mocarstw
Cytowany przez „Wall Street Journal” amerykański dyplomata twierdzi, że władze w Moskwie i Pekinie przychylnie patrzą na propozycję wysunięcia kandydatury Orbana. W przypadku realizacji tego planu, były premier Węgier dysponowałby wsparciem trzech mocarstw należących do Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Amerykański dziennik powołuje się także na opinie urzędników, którzy podkreślają, że wspólny front Waszyngtonu, Moskwy i Pekinu odgrywa w Radzie kluczową rolę.
„Jak powiedzieli nam urzędnicy ze Stanów Zjednoczonych i drugiego kraju, kiedy Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny chcą tego samego w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, zazwyczaj to otrzymują” – napisała gazeta.
Obecnie kwestia ewentualnego sojuszu trzech mocarstw pozostaje wyłącznie w sferze spekulacji prasowych. Komentarz wiceministra Niemczyckiego nie stanowił oficjalnego stanowiska Warszawy wobec formalnie zgłoszonej kandydatury.