Spis treści
- Gawkowski oskarża prezydenta o "zdradę stanu" podczas konwencji Lewicy.
- Przedstawiciele ugrupowania prezentują listę zrealizowanych projektów, wskazując na konkretne dane.
- Rządzący podkreślają siłę polskiej gospodarki, wycenianej na bilion dolarów.
- Lewica deklaruje twarde stanowisko w kwestii obrony konstytucji i liberalizacji prawa aborcyjnego.
Gawkowski oskarża prezydenta o zdradę stanu
Podczas sobotniej konwencji Lewicy, podsumowującej 1000 dni udziału tej formacji w koalicji rządzącej, doszło do nieoczekiwanego zaostrzenia retoryki. Zaskakująco mocne słowa padły z ust wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, który w zdecydowany sposób uderzył w prezydenta Karola Nawrockiego. Punktem zapalnym okazała się wypowiedź głowy państwa zacytowana przez Kancelarię Prezydenta na portalu X.
Zgodnie z przekazem Kancelarii, prezydent Karol Nawrocki we Włodawie miał wypowiedzieć następujące słowa: „Jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie stracimy duszy; możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej Ojczyzny”.
„Słowa prezydenta to zdrada stanu, na którą Lewica w rządzie nigdy się nie zgodzi. My w odróżnieniu od prezydenta Nawrockiego chcemy bezpiecznej Polski i mówimy wprost: polska lewica w rządzie i polski rząd nie odda ani metra polskiej ziemi” – ocenił Krzysztof Gawkowski.
Wicepremier stwierdził, że podobne postrzeganie państwa jest „chore”, a słowa głowy państwa określił mianem sabotażu. To mocne oskarżenie wymierzone w prezydenta stanowiło kulminacyjny moment partyjnego spotkania. Wypowiedź ta jest czytelnym znakiem, że konflikt na linii rząd-prezydent przybiera na sile i staje się jeszcze bardziej napięty.
Sukcesy Lewicy. Czym chwali się partia?
Oprócz konfrontacji z głową państwa, spotkanie Lewicy posłużyło do zaprezentowania flagowych działań, które ugrupowanie uznaje za swój triumf. Krzysztof Gawkowski wspomniał o „tysiącu spraw i tysiącu zmian”, wprowadzonych w życie w ciągu tysiąca dni urzędowania. Co dokładnie znalazło się w tym zestawieniu?
Politycy formacji zaznaczyli, że ich aktywność obejmuje nie tylko kwestie społeczne, ale również inwestycje nastawione na przyszłość. Zgodnie z rachubami Lewicy, w czasie funkcjonowania rządu Donalda Tuska zbudowano między innymi 34 tysiące mieszkań w ramach najbardziej rozbudowanego programu tego typu od trzech dekad. Wśród innych kluczowych osiągnięć wymieniono również:
- Wzrost wynagrodzeń dla nauczycieli oraz nakłady na sektor edukacyjny.
- Narodziny 15 tysięcy dzieci w wyniku finansowania procedury in vitro.
- Wdrożenie renty wdowiej, z której profity czerpie już milion obywateli.
- Zwiększenie zasiłku pogrzebowego, zamrożonego przez 13 lat.
- Realizację programu Aktywny Rodzic opiewającego na 10 mld zł, mającego na celu redukcję kosztów związanych ze żłobkami.
- Dystrybucję ponad 730 tysięcy laptopów i tabletów do placówek oświatowych.
- Uznanie blisko 400 aktów małżeństwa zawartych poza granicami Polski przez pary jednopłciowe.
Krzysztof Gawkowski podkreślił, że to zaledwie wycinek zrealizowanych założeń i „jedynie początek” szerszych działań. Zaznaczył, że Lewicy zależy na dobru każdego mieszkańca, bez względu na to, czy żyje on w niewielkiej miejscowości, czy w olbrzymiej aglomeracji.
Bilion dolarów. Rząd o sile polskiej gospodarki
W trakcie partyjnego wydarzenia odniesiono się także do kondycji krajowej gospodarki i kwestii bezpieczeństwa. Wicepremier Krzysztof Gawkowski wskazał, że Polska charakteryzuje się obecnie silną pozycją ekonomiczną, co ma bezpośredni wpływ na jej znaczenie na arenie międzynarodowej oraz możliwości w zakresie obronności.
Wicepremier wskazał, że dzięki osiąganym wynikom, Polska znajduje się w gronie dwudziestu największych globalnych gospodarek. Zaznaczył również, że w 2025 roku polska ekonomia zanotowała dziesięciokrotnie szybsze tempo wzrostu w porównaniu z gospodarką naszych zachodnich sąsiadów, co według niego potwierdza efektywność działań koalicji rządzącej.
Polska może dzisiaj być opisana jednym słowem: bilion. Bilion dolarów, czyli cztery biliony złotych, to wartość polskiej gospodarki – oświadczył wicepremier.
Działacze Lewicy przekonują, że ten potencjał ekonomiczny stwarza przestrzeń do prowadzenia przemyślanych, rekordowych inwestycji w sektorze zbrojeniowym. Gawkowski przekonywał, że obecnie „Polska nie musi się bać wojny”. Odwołał się do programu SAFE, w ramach którego wygospodarowano 180 mld zł na obronność, przy czym 90 proc. tej kwoty zostanie wpompowane w polski przemysł. Jako przykład podał gdyńską stocznię, pracującą nad budową największych okrętów wojennych w historii polskiej floty.
Lewica walczy o aborcję i konstytucję
Wydarzenie to posłużyło nie tylko bilansowi dotychczasowej pracy, ale też zdefiniowaniu celów na przyszłość. Przedstawiciele Lewicy sprecyzowali, które obszary traktują priorytetowo i w jakich kwestiach nie ustąpią. Szczególny nacisk położono na dwa zagadnienia: ochronę obecnie obowiązującej ustawy zasadniczej oraz walkę o złagodzenie przepisów aborcyjnych.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odniósł się do sugestii prezydenta Karola Nawrockiego, który napomknął o konieczności modyfikacji konstytucji.
„Konstytucja dana przez naród i Aleksandra Kwaśniewskiego nikomu nie przeszkadzała i nagle facetowi, który chce być królem, marszałkiem i premierem zaczęła przeszkadzać. Nie ma zgody Lewicy na to. Nie będziemy negocjowali w tej sprawie z terrorystami” – oświadczył marszałek Sejmu.
Stanowczy ton w sprawie praw kobiet przyjęła również wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat. Zadeklarowała, że jej formacja nie zaprzestanie działań prowadzących do usankcjonowania „legalnej i bezpiecznej aborcji”, co określiła mianem „cywilizacyjnego standardu”. Członkowie Lewicy zapewniają, że ich współudział w rządzie kierowanym przez Donalda Tuska stanowi bezpiecznik blokujący ewentualne poprawki w ustawie zasadniczej i daje gwarancję ciągłości walki o prawa kobiet.
Swoje przemówienie minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wykorzystała do bezkompromisowej krytyki Konfederacji, kreując ją na kluczowego antagonistę na tle ideologicznym. Wytknęła członkom tej partii, że blokują oni inicjatywy gwarantujące przyzwoite zarobki, dostęp do tanich mieszkań czy bezpłatnych żłobków, rzekomo dążąc do tego, by „żerowali na pracownikach szefowie, biznesmeni, cwaniacy”.
Napięcia w relacjach z głową państwa oraz starcia o podłożu światopoglądowym z prawą stroną sceny politycznej z dużym prawdopodobieństwem zdominują dyskurs publiczny w nadchodzących miesiącach.