Spis treści
Donald Tusk w Krakowie. Premier namaścił kandydatkę na prezydenta
Czwartkowa wizyta szefa rządu w Krakowie podgrzała przedwyborczą atmosferę w mieście. Donald Tusk przyjechał tam, aby mocno zaangażować się w lokalną walkę o fotel prezydenta i oficjalnie poprzeć Monikę Piątkowską. Jak informuje serwis lovekrakow.pl, premier podkreślał, że obecność w stolicy Małopolski była dla niego sprawą niezwykle istotną, nawet mimo natłoku innych obowiązków na szczeblu krajowym.
Nie ma mowy, muszę przyjechać. Bo mi bardzo, bardzo zależy – relacjonował swoją rozmowę z kandydatką.
Gra toczy się o dużą stawkę, bo wybory samorządowe w Krakowie w 2026 roku przesądzą nie tylko o tym, w czyje ręce trafi władza, ale również o relacjach grodu Kraka z rządem centralnym. Szef rządu wyraźnie zadeklarował, że jego kandydatką na to stanowisko jest właśnie Monika Piątkowska, okazując jej pełne i jednoznaczne zaufanie.
Powody premiera
Donald Tusk uzasadnił swoje poparcie dla Moniki Piątkowskiej, opierając się na trzech kluczowych argumentach, które przedstawił zgromadzonym na spotkaniu krakowianom.
Zwrócił on przede wszystkim uwagę na rangę Krakowa na mapie Polski. Premier określił stolicę Małopolski mianem „wizytówki” naszego kraju, dowodząc, że pomyślny rozwój miasta bezpośrednio rzutuje na sukces całej ojczyzny. W jego ocenie „szanse Krakowa to szanse dla Polski”. Tusk przekonywał, że Kraków potrzebuje przejrzystej i kompetentnej administracji, która będzie racjonalnie dysponować budżetem. Złożył przy tym bardzo konkretną obietnicę. Jeżeli Monika Piątkowska wygra wybory, utworzy zgrany zespół z ministrem finansów Andrzejem Domańskim, który również ma krakowskie korzenie. Według premiera, taka kooperacja zapewni sprawne pozyskiwanie funduszy państwowych. Donald Tusk odniósł się także do zaplecza technologicznego Krakowa w dziedzinie sztucznej inteligencji, postrzegając miasto jako przestrzeń do testowania mechanizmów chroniących rynek pracy.
Kolejnym argumentem wysuniętym przez premiera była uczciwość w zarządzaniu. Szef rządu zwrócił szczególną uwagę na kwestię dysponowania publicznymi środkami, co było nawiązaniem do nieprawidłowości, o które jego ugrupowanie oskarża poprzednią władzę. Chociaż Tusk unikał bezpośrednich ataków na rywali Piątkowskiej, jasno zasugerował, że nadchodzące wybory zdecydują, czy budżet miasta znajdzie się w rękach osób, które faktycznie zadbają o dobro krakowian.
Tu w Krakowie ta debata przedwyborcza, to jest też debata o tym, który z kandydatów naprawdę chce wykorzystywać pieniądze publiczne dla miasta – mówił.
Ostatni, bardzo osobisty argument, odnosił się do samej kandydatki na prezydenta. Donald Tusk wyraził ogromne uznanie dla jej siły charakteru. Przypomniał zgromadzonym, że Monika Piątkowska podjęła decyzję o starcie w bardzo wymagającym czasie, niedługo po zawirowaniach politycznych związanych z urzędowaniem poprzedniego włodarza miasta.
Kiedy zobaczyłem tę determinację, odwagę i takie: okej, idę w to, podjęcie tego pełnego ryzyka, to mi naprawdę zaimponowało – wyznał premier.
Podsumowując tę kwestię stwierdził, że Kraków potrzebuje gospodarza, który stawia miasto ponad własne polityczne ambicje.
Jaki plan dla Krakowa ma Piątkowska?
Choć to przyjazd premiera wywołał największe zainteresowanie, sama kandydatka również miała okazję zabrać głos. Monika Piątkowska, w obecności Donalda Tuska, zarysowała swój pomysł na rządy w mieście. Podkreśliła, że Kraków potrzebuje harmonijnego, stabilnego wzrostu, a nie wciągania go w kolejne wyniszczające spory polityczne.
Jak wskazała Piątkowska, z jej bezpośrednich kontaktów z mieszkańcami płynie jasny wniosek: krakowianie są wyczerpani nieustannymi konfliktami i pragną zmian o charakterze ewolucyjnym, odrzucając radykalne cięcia.
Mieszkańcy naszego miasta chcą ewolucyjnych zmian. Nie chcą rewolucji. Nie chcą brutalnej polityki. Nie chcą fali hejtu – powiedziała.
Kandydatka chce kreować się na osobę budującą mosty, co stanowi odpowiedź na znużenie obywateli ciągłymi utarczkami politycznymi. Warto jednak dodać, że w trakcie debat jej retoryka wobec kontrkandydatów bywała ostra i konfrontacyjna. Monika Piątkowska obiecała, że jeśli wygra, jej prezydentura będzie otwarta na dialog ze wszystkimi środowiskami, zwracając się jednocześnie do Donalda Tuska o nieustające wsparcie dla Krakowa, na co szef rządu odpowiedział twierdząco.
