Spis treści
Dramat na terenie klasztoru sióstr benedyktynek
Do niewyobrażalnej tragedii doszło w czwartek, 24 września 2026 roku, na terenie klasztoru przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu. 31-latek uzbrojony w nóż ranił ludzi. Niestety, życia jednego z poszkodowanych nie udało się uratować – ofiarą śmiertelną jest ksiądz. Służby zdołały ująć agresora.
Łukasz Jarema, pełniący funkcję dyrektora jarosławskiego szpitala, w rozmowie z radiem ESKA przedstawił stan poszkodowanych. Jak poinformował, jeden z pacjentów trafił prosto na salę operacyjną z wieloma ranami kłutymi kończyn i klatki piersiowej. Kolejny, ugodzony w plecy i klatkę piersiową, był zaopatrywany na SOR i również szykowany do zabiegu. Kobieta oraz drugi duchowny zostali przetransportowani do placówek medycznych w Przeworsku i Przemyślu. Ich życiu nic nie grozi.
Z relacji przekazanej policji wynikało, że napastnik to obywatel Ukrainy. Funkcjonariusze, którzy zjawili się na miejscu zdarzenia, obezwładnili i zatrzymali 31-letniego cudzoziemca.
Reakcja Mateusza Morawieckiego na atak nożownika w Jarosławiu
Do krwawych wydarzeń odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych Mateusz Morawiecki. Były premier postanowił zareagować na dramat z jarosławskiego opactwa. W serwisie X opublikował następujący wpis:
„Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o brutalnym ataku w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Jeden z księży nie żyje, są ranni. Rodzinie ofiary składam najszczersze kondolencje, a poszkodowanym życzę szybkiego powrotu do zdrowia". Polityk w zdecydowany sposób skomentował również doniesienia dotyczące osoby napastnika:
Oczekuję natychmiastowego i rzetelnego śledztwa oraz surowej kary dla Ukraińca, który dopuścił się tego bestialstwa. Wobec brutalnej przemocy nie może być pobłażania ani taryfy ulgowej. Państwo musi działać zdecydowanie, a bezpieczeństwo mieszkańców Polski musi być bezwzględnym priorytetem. Polska musi pozostać bezpieczna! - napisał Morawiecki.