Mistrzostwa Europy siatkarzy. Lemański pewny awansu przed starciem Polska - Słowenia

Mistrzostwa Europy siatkarzy wkraczają w kluczową fazę. Bartłomiej Lemański wierzy w awans drużyny, a kolejnym rywalem biało-czerwonych będzie trudny przeciwnik. Mecz Polska - Słowenia zadecyduje o grze w wielkim finale. Jeśli kadra utrzyma wysoki poziom, mistrzostwa Europy siatkarzy mogą zakończyć się sukcesem reprezentacji.

Ręce siatkarzy przy siatce próbują zablokować piłkę. O meczu Polska - Słowenia przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dwaj siatkarze wyskakują do bloku przy siatce, starając się zatrzymać lecącą nad nimi piłkę.

Droga Polaków do strefy medalowej turnieju

Polscy siatkarze mają na swoim koncie sześć wygranych meczów oraz jedną porażkę w turnieju. W fazie pucharowej mistrzostw Europy biało-czerwoni zaprezentowali bardzo wysoką formę. Drużyna pewnie pokonała Łotwę oraz Niemcy, kończąc oba spotkania bezdyskusyjnym wynikiem 3:0. Jedyną przegraną odnotowali na etapie zmagań grupowych, kiedy ulegli reprezentacji Bułgarii w stosunku 2:3. Dotychczasowe świetne wyniki budują pewność siebie całego zespołu przed nadchodzącym półfinałem.

Półfinałowe spotkanie z reprezentacją Słowenii odbędzie się w piątek o godzinie 17:00 w Mediolanie. Drugi z półfinałów, w którym Francja zmierzy się z Finlandią, zaplanowano na godzinę 21:00 tego samego dnia. Rywalizacja o brązowy medal oraz ostateczny finał całego turnieju zostaną rozegrane już w sobotę. Kibice mogą spodziewać się bardzo zaciętej walki o najważniejsze trofea w tych prestiżowych rozgrywkach. Awans do finałowego etapu to bez wątpienia jasny cel obu rywalizujących w Mediolanie drużyn.

"W końcu doszliśmy do strefy medalowej, zostały nam dwa mecze do końca. Tak jak zawsze będziemy skupiać się głównie na swojej grze, jeśli pokażemy się tak jak do tej pory w większości meczów, to spokojnie zobaczymy się w finale, a myślę, że stać nas na dużo więcej" - zapewnił Lemański.

Jak wyglądała wcześniejsza rywalizacja Polska - Słowenia?

W Mediolanie drużyny spotkają się w półfinale europejskiego czempionatu po raz czwarty z rzędu. Historia wcześniejszych potyczek obu reprezentacji na tym etapie rozgrywek jest niezwykle interesująca i wyrównana. W edycjach z lat 2019 i 2021 biało-czerwoni musieli uznać wyższość przeciwników, przegrywając mecze w stosunku 1:3. Z kolei podczas turnieju w 2023 roku to polska kadra pokonała słoweński zespół 3:1 i ostatecznie sięgnęła po złoty medal. Warto również wspomnieć o dotkliwych porażkach ze Słoweńcami podczas znacznie wcześniejszych turniejów mistrzowskich.

Słoweńcy eliminowali reprezentację Polski z mistrzostw Europy w barażu do ćwierćfinału w 2017 roku oraz w samym ćwierćfinale dwa lata wcześniej. W obecnym sezonie obie ekipy mierzyły się ze sobą już trzykrotnie, stale dostarczając wielu sportowych emocji. Faza zasadnicza Ligi Narodów zakończyła się porażką Polaków 2:3, ale w półfinale turnieju biało-czerwoni zrewanżowali się, wygrywając gładko 3:0. Dodatkowo podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera polski zespół triumfował po bardzo zaciętym boju 3:2. Najnowsze rezultaty wskazują na wysoki potencjał polskiego zespołu w starciach z tym wymagającym oponentem.

"Słowenia to nasz odwieczny rywal. Nie skupiamy się na tym, jak to wyglądało w przeszłości. Nie jest tak, że jak ktoś wygrywa albo przegrywa w danym turnieju, to utrzymuje to na cały sezon. Każdy chce wygrać przy kolejnej okazji. Spodziewamy się, że Słowenia przeciwstawi się nam jeszcze mocniej niż w półfinale Ligi Narodów" - ocenił polski środkowy.

"Zawsze można czymś zaskoczyć. Charakterystykę zawodników i całej drużyny ciężko zmienić, trzon zostaje. Ale przeciwnik też się przygotowuje pod nas, więc to też nie jest tak, że będą grali tak samo, jak w tym spotkaniu, które z nami przegrali" - dodał.

ROLKI