Donald Tusk ostrzega w Sejmie przed rosyjskimi dronami

2026-09-17 17:41

Premier Donald Tusk zaskoczył, pojawiając się na mównicy sejmowej z niepokojącą analizą sytuacji na froncie. Zaznaczył, że nadchodząca jesień i zima mogą okazać się najbardziej krytycznym momentem w trwającym konflikcie rosyjsko-ukraińskim. Szef rządu zwrócił uwagę na wykorzystanie przez Rosję nowoczesnych dronów, ataki na infrastrukturę na Ukrainie oraz na niebezpieczeństwo przypadkowych uderzeń w terytorium krajów wschodniej flanki NATO.

Premier Donald Tusk przemawia w Sejmie. Gestem dłoni podkreśla swoje słowa. O jego ostrzeżeniach przeczytasz na Eska.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

Donald Tusk przedstawił w Sejmie trudny scenariusz

Szef rządu wypowiadał się bardzo wprost, prezentując posłom wariant rozwoju wydarzeń, który – na podstawie zgromadzonych danych – wydaje się najbardziej realny. Równocześnie Donald Tusk zaznaczył, że to tylko jedna z możliwości.

– Chcę przedstawić opinii publicznej najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższych kilka miesięcy, ponieważ jest to scenariusz zakładający poważne zdarzenia – powiedział Donald Tusk.

Zaznaczył przy tym, że obecne realia wymuszają maksymalną uwagę, odpowiednie podejście oraz „mentalną gotowość do zdania trudnych egzaminów”. Zdaniem premiera, te wyzwania dotyczą całego polskiego społeczeństwa.

Zima może być kluczowa w konflikcie rosyjsko-ukraińskim

Donald Tusk sprecyzował czas, który może okazać się najtrudniejszy. Zgodnie z danymi zaprezentowanymi przez szefa rządu, to właśnie przełom jesieni i zimy zapowiada się jako najbardziej niebezpieczny etap dotychczasowych starć zbrojnych między Moskwą a Kijowem.

Premier zauważył, że siły rosyjskie zmieniają swoje metody działania. Wskazał przede wszystkim na szerokie wykorzystanie nowoczesnych, szybkich bezzałogowców.

– Rosjanie wprowadzają na masową skalę nowy typ dronów, drony odrzutowe, poruszające się z bez porównania większą prędkością i działające na dużej wysokości – mówił Tusk.

Skuteczna obrona przed tego typu maszynami będzie jednym z priorytetowych wyzwań dla Ukrainy oraz wspierających ją państw.

Nowa strategia Rosji: uderzenia w infrastrukturę

Z przedstawionego przez premiera scenariusza wynika, że działania rosyjskie będą miały na celu paraliż ukraińskiej gospodarki i zaplecza logistycznego.

Tusk zapowiedział, że należy spodziewać się nasilonych ataków na sześć kluczowych ośrodków miejskich w Ukrainie. Wśród głównych celów znajduje się również sieć połączeń kolejowych.

Szef rządu przypomniał również o ciągłych rosyjskich atakach na obiekty energetyczne w Ukrainie. Wzbudza to szczególne obawy ze względu na bliskość tych uderzeń w stosunku do granic Polski.

Wcześniejsze komunikaty KPRM wskazywały na incydent z 13 września, kiedy to do ataku doszło zaledwie dwa kilometry od linii granicznej między Polską a Ukrainą. Rząd już wówczas przewidywał nasilenie aktywności zbrojnej ze strony Rosji w nadchodzącym czasie.

Zagrożenie przypadkowym atakiem na państwa NATO

Największe obawy mogły wzbudzić słowa premiera odnoszące się bezpośrednio do państw pomagających Ukrainie.

Tusk poinformował, opierając się na informacjach wywiadowczych, że Rosja bierze pod uwagę przeprowadzanie hybrydowych ataków przy użyciu rakiet i bezzałogowców na kraje sojusznicze, w tym również na Polskę.

Zarysowany został scenariusz, w którym wrogie obiekty naruszają przestrzeń powietrzną wschodnich członków NATO, powodując zniszczenia, podczas gdy oficjalne stanowisko Kremla tłumaczyłoby takie zdarzenia jako incydent.

– Istnieje realne ryzyko, że na teren któregoś z państw lub kilku na wschodniej flance mogą wlatywać drony lub innego typu pociski – mówił Tusk.

Podkreślił jednak stanowczo, że to jedynie hipotetyczny wariant, a nie przesądzony bieg wydarzeń.

Spotkanie z prezydentem Zełenskim w sprawie bezpieczeństwa

Szef rządu zaplanował również wizytę w Kijowie. Głównym punktem wyjazdu mają być rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Dyskusje skupią się wokół współdziałania w obszarze koalicji antybalistycznej. Premier zaznaczył, że Kijów dysponuje cennym doświadczeniem i możliwościami operacyjnymi, które mogą przynieść korzyści państwom sojuszniczym.

Chodzi tu głównie o efektywną ochronę przed zagrożeniami z powietrza.

Polska musi być gotowa na trudne egzaminy

Szef rządu uwypuklił fakt, że zmieniający się charakter zagrożeń wymaga odpowiedniej reakcji ze strony Polski.

Szybkie drony odrzutowe stanowią poważny problem dla systemów obronnych wielu państw, o czym Donald Tusk nie omieszkał wspomnieć.

– To jest praca także dla nas do wykonania – zaznaczył premier.

Premier od dawna sygnalizował ryzyko zaostrzenia rosyjskiej ofensywy. Po niedawnym uderzeniu tuż przy granicy KPRM komunikowała o potrzebie mobilizacji służb i wypracowania skoordynowanej odpowiedzi Polski i jej sprzymierzeńców.

Tusk: apel o spokój, koncentrację i gotowość

Przemówienie premiera nie oznaczało bezpośredniego ostrzeżenia przed natychmiastowym atakiem zbrojnym na Polskę. Szef rządu przedstawił raczej rzetelną diagnozę sytuacji, bazującą na aktualnie gromadzonych informacjach.

Jednak przesłanie płynące z sejmowej mównicy było stanowcze: należy przygotować się na bardzo trudne miesiące i opracować procedury na wypadek każdego ze scenariuszy.

– Najbardziej prawdopodobny scenariusz (...) zakłada poważne zdarzenia i wymaga od nas skupienia, powagi i przede wszystkim takiej mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów – powiedział Tusk.

Jak naprawdę nazywają się polskie gwiazdy?
Pytanie 1 z 12
Jak brzmi prawdziwe imię i nazwisko Cleo?
Miziołek: TUSK WYRZUCI KOALICJANTKĘ Z RZĄDU! "PO PROSTU JEJ NIE LUBI!"

Rolki