Spis treści
Prokuratorskie postępowanie, trwające już od ponad dwóch lat, wkracza w zupełnie nową fazę. W poniedziałek 28 września były szef CBA usłyszał oficjalne zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień służbowych. Główny wątek śledztwa skupia się wokół dwóch tajnych mieszkań należących do biura, które rzekomo służyły do celów niezgodnych z przeznaczeniem. Według ustaleń śledczych do tych nieprawidłowości miało dochodzić w latach 2020-2023, kiedy to instytucją dowodził właśnie Andrzej S.
Tajne przesłuchanie Andrzeja S. Były szef CBA przerywa milczenie
Wszelkie czynności procesowe z udziałem podejrzanego zrealizowano w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Z uwagi na najwyższy stopień tajności materiałów, całe przesłuchanie musiało odbyć się w specjalnej kancelarii tajnej. Andrzej S. konsekwentnie nie przyznaje się do zarzucanych mu naruszeń prawa. Złożył on obszerne wyjaśnienia przed prokuratorem i zapowiedział, że po wnikliwym zapoznaniu się z pełnymi aktami sprawy, przedstawi kolejne informacje. Śledztwo w tej sprawie ruszyło w lipcu 2024 roku i dotyczy głównie nieprawidłowego dysponowania państwowym mieniem.
– Z uwagi na niejawny przedmiot śledztwa i treść zarzutów czynności procesowe odbyły się w kancelarii tajnej. W sprawie przesłuchano dotychczas około czterdziestu byłych i obecnych funkcjonariuszy CBA – przekazał prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Milionowy lokal w Warszawie. Spór o majątek Centralnego Biura Antykorupcyjnego
Jeden z najpoważniejszych wątków tej sprawy dotyczy warszawskiego mieszkania sfinansowanego bezpośrednio z kasy CBA. Z pierwszych doniesień po złożeniu zawiadomienia wynika, że wartość tej nieruchomości przekroczyła 1,2 miliona złotych. Temat ten ujrzał światło dzienne w 2024 roku, kiedy to Jacek D. opublikował w serwisie X wpis o zawiadomieniu prokuratury. Z jego relacji wynikało, że na potrzeby Andrzeja S. nabyto luksusowy lokal za dokładnie 1 milion 255 tysięcy złotych z państwowych pieniędzy. Sam zainteresowany błyskawicznie odrzucił te doniesienia, publikując oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczył, jakoby nieruchomość była przeznaczona do jego osobistego użytku.