Burza po wywiadzie Marty Nawrockiej. Kolenda-Zaleska ma zaskakującą teorię

2026-02-18 16:34

Występ pierwszej damy w telewizji wywołał lawinę komentarzy. Głos w sprawie zabrała Katarzyna Kolenda-Zaleska, która zdecydowanie stanęła w obronie żony prezydenta. Dziennikarka uważa, że fala hejtu jest niesprawiedliwa, a odpowiedzialność za wizerunkowe potknięcia ponosi sztab. Co więcej, prezenterka dopatruje się w milczeniu Nawrockiej ukrytego znaczenia.

Katarzyna Kolenda-Zalewska

i

Autor: Marcin Wziontek/SUPER EXPRESS Katarzyna Kolenda-Zalewska

Rozmowa z pierwszą damą Martą Nawrocką na antenie TVN24 momentalnie zdominowała dyskusję w przestrzeni publicznej. Internet zalała fala skrajnych opinii, od wyrazów wsparcia po bezlitosną krytykę. Szczególne emocje wzbudziły momenty, w których żona prezydenta milczała lub wahała się przed odpowiedzią na pytania dotyczące światopoglądu, w tym in vitro oraz praw kobiet. W obronie Marty Nawrockiej stanęła Katarzyna Kolenda-Zaleska, uznając internetowy hejt za nieuzasadniony.

Specjaliści od wizerunku sugerują, że widoczny stres wynikał z braku odpowiedniego szkolenia medialnego. Katarzyna Kolenda-Zaleska zwróciła uwagę, że oceny występu są zbyt spolaryzowane. W jej opinii Joanna Kryńska poprowadziła wywiad profesjonalnie, a zauważalne braki w obyciu z kamerą u pierwszej damy należy traktować jako naturalny etap nauki. Dziennikarka sprzeciwia się publicznemu linczowi za debiutanckie potknięcia.

Kulisy medialnego występu

Sam fakt udzielenia wywiadu został odebrany przez redaktorkę jako akt odwagi, zwłaszcza w porównaniu do zachowawczej postawy poprzedniej pierwszej damy. Według Kolendy-Zaleskiej otwarte zabranie głosu jest zawsze lepszym rozwiązaniem niż milczenie. Jednocześnie dziennikarka bez wahania wskazała winnych niedociągnięć, zdejmując całkowitą odpowiedzialność z samej zainteresowanej.

Joanna Kryńska komentuje rozmowę z pierwszą damą. Padły ważne słowa

- To jest wina kancelarii prezydenta, że nie przygotowała Marty Nawrockiej na trudne pytania, których można się było spodziewać [...]. To nie jest wina Marty Nawrockiej – podkreśliła.

Najbardziej intrygującym wątkiem w analizie Kolendy-Zaleskiej jest próba wytłumaczenia momentów ciszy na antenie. Dziennikarka odrzuciła prostą tezę o braku wiedzy. Zasugerowała alternatywny scenariusz, w którym wahanie Marty Nawrockiej mogło wynikać z głębokiego konfliktu lojalności i posiadania odmiennych poglądów niż oficjalna linia jej męża.

- Powiem tak przekornie, że uważam, że te wszystkie zawahania, to milczenie, cisza, może to wcale nie było tak, że Marta Nawrocka nie wiedziała, co powiedzieć. Może po prostu chciała powiedzieć coś, czego jej nie wypada powiedzieć. Może ma zupełnie inne poglądy niż jej mąż, prezydent Karol Nawrocki, w sprawach dotyczących praw kobiet - stwierdziła dziennikarka.

W naszej galerii zobaczysz piękną córkę Katarzyny Kolendy-Zaleskiej:

Sonda
Jak oceniasz Martę Nawrocką w roli pierwszej damy?
2026_02_18 ESKA - ROXIE WEGIEL WYWIAD, HANCZAK