Poważny rozłam w partii Hołowni. Lider Polski 2050 nie gryzie się w język

2026-02-18 13:05

W środę, 18 lutego, na scenie politycznej doszło do znaczących przetasowań wewnątrz Polski 2050. Grupa parlamentarzystów zdecydowała się opuścić szeregi partii Szymona Hołowni, by utworzyć własny klub parlamentarny. Były marszałek Sejmu nie ukrywa rozgoryczenia stylem, w jakim dokonano rozłamu, wskazując na brak dialogu ze strony odchodzących działaczy.

Szymon Hołownia

i

Autor: Tomasz Gzell/ PAP

Nowy klub w Sejmie

Wydarzenia z 18 lutego poruszyły strukturami partii Szymona Hołowni. Dziennikarze dopytywali lidera ugrupowania o sytuację, w której część posłów postanowiła odejść i powołać do życia formację o nazwie Centrum. Paulina Hennig-Kloska, która jest w tej grupie, zapewniła, że o planowanych ruchach powiadomiono już kluczowych graczy politycznych, w tym Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz oraz szefa rządu, Donalda Tuska. Rozłamowcy podkreślają, że ich celem jest renegocjacja umowy koalicyjnej jako niezależny podmiot, co ma zagwarantować stabilność obecnej władzy. - Zadeklarowaliśmy przy tym dalszą, lojalną współpracę - przekazała Hennig-Kloska.

CZYTAJ TEŻ: "Chłopaki nie płaczą". Tomasz Trela kpi z Szymona Hołowni po rozpadzie Polski 2050 

"- Taki mamy plan, by jako podmiot wejść do koalicji 15 października" - oświadczyła posłanka.

Gorzkie słowa lidera

Szymon Hołownia przyjął decyzję swoich wieloletnich współpracowników z wyraźnym smutkiem, traktując ją w kategoriach osobistego ciosu. Polityk, który budował ten ruch od podstaw, zwrócił uwagę na sposób, w jaki doszło do pożegnania. Jego zdaniem zabrakło szczerej rozmowy, a ostateczne decyzje zapadły bez bezpośredniego kontaktu z założycielem partii. W swojej wypowiedzi w Sejmie były marszałek podkreślił, że to on był inicjatorem wspólnej drogi, która trwała przez ostatnie sześć lat.

Stała się dziś rzecz bardzo smutna i zła. Mówię to jako założyciel tego ruchu Polski 2050. Szliśmy razem sześć lat. To ja byłem tą osobą, która zaprasza do współpracy poszczególne grupy i ludzi - mówił w Sejmie Szymon Hołownia.

Dziś mówią "odchodzimy, dziękujemy", ale w zasadzie nie mówią, bo ze mną nikt z nich o tym nie rozmawiał, mimo że to ja byłem na początku tej drogi, którą szliśmy - dodał polityk.

Biedrzycka Expressem | 2026 02 18