Spis treści
- Zbigniew Boniek ponownie krytykuje Radosława Piesiewicza po sukcesach Kacpra Tomasiaka.
- Były szef PZPN twierdzi, że działacze PKOl niesłusznie przypisują sobie zasługi młodego skoczka.
- W mediach społecznościowych padły mocne słowa o "balu dyletantów".
- Sukces sportowy 19-latka stał się tłem dla eskalacji sporu między prominentnymi działaczami.
Spór między czołowymi postaciami polskiego sportu przybiera na sile, zamiast wygasać. Wybitne osiągnięcia młodego skoczka narciarskiego stały się tłem do kolejnej wymiany zdań. Zbigniew Boniek postanowił ponownie wypunktować środowisko skupione wokół prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, nie szczędząc przy tym gorzkich słów pod adresem działaczy. Jego zdaniem postawa oficjeli pozostawia wiele do życzenia.
Przeczytaj także: Kimmy Repond okrzyknięta nową miss igrzysk. 19-latka kradnie show
Geneza konfliktu: wpadka z nazwiskiem
Zarzewiem ostrej wymiany zdań stała się niefortunna wypowiedź Radosława Piesiewicza tuż po zdobyciu pierwszego krążka przez Kacpra Tomasiaka. Szef PKOl, komentując sukces w euforii, parokrotnie przekręcił nazwisko zawodnika, mianując go "Tomasikiem". Ta wpadka spotkała się z błyskawiczną ripostą Zbigniewa Bońka, który wytknął działaczowi brak elementarnej wiedzy o kadrze i jej reprezentantach.
Zobacz też: Jekaterina Kurakowa olśniewa urodą i wzbudza ogromne emocje. Zjawiskowe zdjęcia łyżwiarki
Choć prezes PKOl próbował się bronić, wyciągając Bońkowi jego dawne przejęzyczenia, to wydarzenia na skoczni dostarczyły paliwa stronie atakującej. Kolejne sukcesy 19-latka sprawiły, że były prezes PZPN zyskał nowe argumenty do krytyki działaczy sportowych, uznając moment za odpowiedni do wyprowadzenia kolejnego ciosu.
Potrójny sukces i reakcja Bońka
Kacper Tomasiak wyrósł na niekwestionowanego bohatera imprezy, dokładając do dorobku srebro i brąz indywidualnie oraz srebro w rywalizacji drużynowej. Historyczny wyczyn nastolatka wywołał powszechny entuzjazm, jednak Zbigniew Boniek spojrzał na falę gratulacji krytycznym okiem. Jego zdaniem wielu decydentów próbuje niesłusznie podpiąć się pod wynik sportowy, na który nie mieli żadnego wpływu.
- 19-latek zrobił igrzyska dla Polski. Miesiąc temu Ci, co dzisiaj dopisują się do sukcesu, nie poznaliby Go na ulicy i nie znali dokładnie Jego nazwiska. Komedia. Bal dyletantów - brzmi mocny wpis Bońka na platformie X.
Mocne słowa o "balu dyletantów"
Opublikowany wpis stanowi logiczną kontynuację medialnej ofensywy byłego piłkarza. Zmiana retoryki i użycie sformułowania o "balu" zamiast wcześniejszej "bandy" jedynie pogłębia ironiczny wydźwięk komunikatu. Boniek sugeruje wprost, że działacze ogrzewają się w blasku medali, mimo że jeszcze niedawno postać utalentowanego skoczka była im zupełnie obca, a ich obecna aktywność jest jedynie próbą budowania własnego wizerunku na cudzym sukcesie.