Obowiązki gospodarza w zimowej aurze to niemały kłopot
Tegoroczna aura jest wyjątkowo wymagająca dla właścicieli domów jednorodzinnych. Obfite opady śniegu wymuszają ciągłą czujność, ponieważ oblodzone chodniki i stopnie schodów stanowią realne zagrożenie. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę Jan Maria Tomaszewski, który od pewnego czasu gości u siebie Jarosława Kaczyńskiego. Gdy tylko na schodach domu pojawił się świeży puch, gospodarz natychmiast chwycił za miotłę i zabrał się do pracy. Szybka reakcja pozwoliła na dokładne uprzątnięcie schodów, zanim śnieg został udeptany i zamienił się w śliską powłokę. Dzięki tej zapobiegliwości obaj kuzyni mogli bezpiecznie wyjść z budynku. Na lidera PiS czekał już samochód z kierowcą, który zawiózł go prosto do siedziby przy ulicy Nowogrodzkiej.
Remont zmusił prezesa do przeprowadzki
Obecność Jarosława Kaczyńskiego w domu brata ciotecznego nie jest przypadkowa. W budynku, w którymi mieszka prezes trwa właśnie generalny remont, który wiąże się z ogromnym hałasem oraz uciążliwościami budowlanymi. Polityk zdecydował się na tymczasową zmianę adresu, aby uniknąć życia w zgiełku prac budowlanych. Pobyt u Jana Marii Tomaszewskiego zapewnił mu również spokój niezbędny do pełnej rekonwalescencji po niedawnym pobycie w szpitalu. Obecnie lider Prawa i Sprawiedliwości wrócił już do pełni sił i codziennych obowiązków politycznych, zajmując się między innymi zarządzaniem wewnętrznymi strukturami partii.