PSŻ Poznań walczy o elitę. Niespodziewany rywal w niedzielę

Żużlowcy Hunters PSŻ Poznań w niedzielę staną przed historyczną szansą. Wicemistrzowie 2. Metalkas Ekstraligi na własnym torze zmierzą się z Gezet Stalą Gorzów w pierwszym meczu barażowym o awans do PGE Ekstraligi.

PSŻ Poznań walczy o elitę.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Motocyklista żużlowy podczas jazdy w wirażu, wzbijający pył spod tylnego koła na piaszczystym torze.

Historyczny sukces w cieniu porażki

Klub żużlowy z Poznania, istniejący od 2004 roku, już osiągnął swój największy sukces w historii. W trwającym sezonie Hunters PSŻ Poznań awansował do finału 2. Metalkas Ekstraligi. Choć w dwumeczu musiał uznać wyższość Abramczyk Polonii Bydgoszcz, druga pozycja zapewniła drużynie udział w barażach o najwyższą klasę rozgrywkową. Przeciwnikiem poznańskiej ekipy będzie Gezet Stal Gorzów.

Przed rozpoczęciem tegorocznych zmagań pojawiały się głosy, że głównym celem Hunters PSŻ będzie walka o utrzymanie. Tymczasem zespół ze stolicy Wielkopolski zaskoczył wszystkich, docierając aż do decydującej fazy rozgrywek. Prezes klubu Jakub Kozaczyk traktuje ten wynik jako bardzo miłą niespodziankę.

"Nie spodziewałem się, że ten sezon będzie dla nas tak długo trwał i awansujemy do finału. Ale skoro nadarzyła się szansa, trzeba walczyć, choć faworytem nie jesteśmy. Na pewno czekają nas teraz najważniejsze mecze w tym roku" - powiedział PAP sternik poznańskiego klubu.

Problemy kadrowe przed kluczowym starciem

Obie drużyny przystąpią do niedzielnego meczu poważnie osłabione. Gospodarze muszą radzić sobie bez Dimitriego Berge, jednego z liderów zespołu. Francuz odniósł kontuzję barku w finałowym starciu w Bydgoszczy, co wymusi na sztabie szkoleniowym PSŻ skorzystanie z zastępstwa zawodnika.

Jeszcze większe problemy kadrowe ma ekstraligowiec z Gorzowa. W ubiegłym tygodniu urazów doznali Oskar Paluch, Adam Bednar i Igor Kordun, a wciąż kontuzjowany jest Jack Holder. W odpowiedzi na te kłopoty Gezet Stal ściągnęła Kevina Fajfera, który w tym sezonie ścigał się na trzecim poziomie rozgrywkowym.

"Nie patrzymy na to, w jakim składzie przyjedzie rywal. Skupiamy się na sobie, na swoim torze i na naszych przygotowaniach" – zaznaczył Kozaczyk.

Co przyniesie ewentualny awans?

Jeśli drużyna Hunters PSŻ Poznań pokona rywala i wejdzie do ekstraligi, przed władzami klubu pojawią się nowe wyzwania. Konieczne będzie zbudowanie znacznie wyższego budżetu oraz dostosowanie stadionu do surowych wymogów licencyjnych. Czas na realizację niezbędnych inwestycji będzie bardzo krótki.

Pierwsze spotkanie barażowe rozpocznie się w niedzielę o godzinie 19.30 na torze w Poznaniu. Pomimo późnej pory, władze klubu spodziewają się około sześciu tysięcy kibiców na trybunach.

"Ja już mam wytyczne ze spółki Ekstraliga, co jest do zrobienia i w momencie awansu jadę na Plac Kolegiacki (tam mieści się magistrat - PAP) i z prezydentem Poznania oraz radnymi będziemy zastanawiać się, czy te wymogi da się spełnić. Jeśli będziemy to w stanie zrealizować, a potem w excelu wszystko będzie się zgadzać w kwestiach finansowych, to trzeba będzie podjąć rękawicę w ekstralidze. Na razie jednak do tego daleka droga" – tłumaczył.

"Jestem przekonany, że na takie spotkanie przyjdzie około sześciu tysięcy kibiców" – podsumował.

ROLKI