Spis treści
- Zgromadzenie na placu Piłsudskiego z okazji kolejnej miesięcznicy smoleńskiej przerodziło się w otwarty konflikt, w którym Jarosław Kaczyński wdał się w polemikę z obecnymi na miejscu funkcjonariuszami.
- Szef największej partii opozycyjnej skrytykował bierność mundurowych i zadeklarował chęć stworzenia specjalnej gwardii obywatelskiej oraz całkowitej reformy struktur siłowych.
- Wypowiedzi byłego premiera dotyczyły również potencjalnych kar dożywotniego pozbawienia wolności, co ma zwiastować głębokie zmiany prawne w przyszłości w razie powrotu do władzy.
Już od wczesnych godzin porannych w sercu stolicy dało się wyczuć bardzo nerwową atmosferę. Lider Prawa i Sprawiedliwości pojawił się na placu Piłsudskiego w towarzystwie swoich partyjnych kolegów, aby wziąć udział w rutynowych obchodach upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej.
W tym samym miejscu zgromadzili się także zagorzali przeciwnicy całego wydarzenia. Funkcjonariusze starali się utrzymać obie grupy w bezpiecznej odległości od siebie, jednak wśród głośnych krzyków i wzajemnych pretensji wywiązała się fizyczna szarpanina.
Jarosław Kaczyński dyskutuje z kordonem policji
Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości zamierzali podejść bezpośrednio pod pomnik zmarłego prezydenta, jednak ich plany pokrzyżował zwarty kordon mundurowych. Były premier natychmiast rozpoczął pełną emocji wymianę zdań z policjantami, stanowczo podkreślając, że uczestnicy kontrmanifestacji łamią prawo poprzez zakłócanie oficjalnych uroczystości.
Babisz mówi „nie” pomocy NATO dla Ukrainy. Prezydent Czech reaguje
W obliczu zablokowanego przejścia politycy opozycji zostali zmuszeni do pozostawienia wieńca na płycie chodnikowej, w pewnej odległości od samego monumentu. Chwilę później prezes partii rozpoczął swoje przemówienie, choć jego słowa były nieustannie zagłuszane przez okrzyki skandowane przez zgromadzonych demonstrantów.
Prezes PiS zapowiada powołanie gwardii obywatelskiej
Były szef rządu był wyraźnie wzburzony zaistniałą sytuacją i nie przebierał w słowach, otwarcie zarzucając formacjom policyjnym całkowite ignorowanie powierzonych im zadań służbowych. Z punktu widzenia polityka mundurowi wykazali się absolutną biernością wobec agresywnych działań protestujących.
– Policja ma obowiązek interweniować, a nie interweniuje. Mamy do czynienia z bojówkami rządzącej partii, a nie z policją i z tego trzeba będzie wyciągnąć wnioski. Trzeba będzie budować wszystko od początku, powołując jakąś gwardię obywatelską, która będzie bardzo zdecydowana – mówił Jarosław Kaczyński.
Polityk nakreślił również wizję dogłębnej restrukturyzacji wszystkich służb państwowych. Zaznaczył przy tym, że po ewentualnym powrocie jego formacji do władzy rozpoczną się skrupulatne śledztwa, które mają wykazać, czy osoby torpedujące obchody współpracowały z obcymi wywiadami.
Jarosław Kaczyński wspomina o karze dożywotniego więzienia
W trakcie swojego wystąpienia lider największej partii opozycyjnej jednoznacznie ocenił, że obecny system bezpieczeństwa nadaje się wyłącznie do gruntownej przebudowy. Zadeklarował podjęcie takich kroków legislacyjnych, które całkowicie uniemożliwią przeciwnikom politycznym zbliżanie się do pomnika Lecha Kaczyńskiego podczas przyszłych obchodów.
– Ci z policji, którzy pozostaną, będą wiedzieli, że muszą wykonywać swoje obowiązki, a tacy jak ci odpowiedzą za to, co robili i trzeba będzie wyjaśnić, czy oni działają sami, czy na zlecenie rosyjskie, czy innego państwa graniczącego z Polską, a to już ciężkie przestępstwo. My zaostrzymy kodeks karny, więc będzie dożywocie za to – powiedział.
Fizyczny atak podczas miesięcznicy katastrofy smoleńskiej
Niestety słowne utarczki nie były jedynym incydentem tego dnia, ponieważ w kulminacyjnym momencie chaosu doszło do aktu przemocy. Jeden z uczestników zgromadzenia wykorzystał statyw fotograficzny do uderzenia innego mężczyzny, a tuż po tym incydencie podjął nieudaną próbę ucieczki z miejsca zdarzenia.
Przez cały czas trwania uroczystości przestrzeń miejska rozbrzmiewała głośnymi okrzykami wznoszonymi przez obie zwaśnione strony barykady. To lipcowe spotkanie z pewnością zapadnie w pamięć, ponieważ zakończyło się w atmosferze o wiele większego napięcia niż zazwyczaj miało to miejsce w minionych miesiącach.