Gdy Aleksander Kwaśniewski objął urząd prezydenta, jego córka była jeszcze nastolatką i rzadko pojawiała się w przestrzeni publicznej. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy dorosła i wzięła udział w programie "Taniec z gwiazdami", stając się z dnia na dzień pełnoprawną celebrytką, bywającą na najważniejszych imprezach w kraju. Ten czas wspomina jako wspaniałą przygodę.
W podcaście u Żurnalisty Aleksandra Kwaśniewska powróciła do czasów początków kariery, a także poruszyła temat związku z Kubą Badachem. Opowiedziała m.in. o tym, dlaczego nie zdecydowała się na zmianę nazwiska po ślubie lub dodanie nazwiska męża.
To dla mnie jest taki przykład na to, w jak bardzo patriarchalnym żyjemy świecie. Nikt z nas nie zastanawia się nad tym, jak bardzo to jest dziwne, że kobiety zmieniają po ślubie nazwisko na nazwisko męża. To oznacza de facto, że najpierw jesteśmy dookreślone przez ojców, a potem jest to symboliczne przekazanie nas mężowi i od tego momentu dookreśla nas mąż. (...) To tak jakbyśmy nie miały tożsamości same z siebie, a przecież jest to, obiektywnie rzecz biorąc mega dziwne, że do ślubu nazywasz się cały czas tak samo. Przecież to nazwisko jest taką samą częścią ciebie jak twoje imię i nagle stajesz przed ołtarzem i od tego momentu nie Ola, tylko Kasia, bo tak - mówiła stanowczo.
W tej samej rozmowie Kwaśniewska cofnęła się do pierwszych spotkań z ukochanym. W okresie jej startu w "Tańcu z gwiazdami", za oprawę muzyczną show odpowiadał Adam Sztaba. To właśnie na domówce u kompozytora i jego ówczesnej żony, Doroty Szelągowskiej, Kwaśniewska mogła zamienić z Badachem więcej słów. Po raz pierwszy jednak minęli się w radiu, gdy prowadziła audycję.
Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach spotkali się w radiu. Później pomogli znajomi
Ich drogi przecięły się po raz pierwszy w 2009 roku w studiu Radia Zet. Kwaśniewska prowadziła tam program, a Badach pojawił się, by promować nową płytę. W rozmowie z "Faktem" muzyk wspominał, że minęli się na korytarzu i wręczył jej egzemplarz płyty, nie przypuszczając, jak ważny okaże się to moment. Następne spotkanie miało miejsce u wspomnianych Szelągowskiej i Sztaby. Kompozytor zdradził na antenie RMF FM, że oboje z Dorotą bardzo chcieli, by ta dwójka się poznała, dlatego zaprosili ich do siebie, a wszystko zaczęło się na ich balkonie.