Aleksander Kwaśniewski nie żałuje przeprosin za Jedwabne. Uderza w Grzegorza Brauna

2026-07-10 14:56

Aleksander Kwaśniewski stanowczo podtrzymuje swoje słowa wypowiedziane ćwierć wieku temu. Była głowa państwa deklaruje, że dziś również przeprosiłaby za tragiczne wydarzenia w Jedwabnem. Polityk nie szczędzi także mocnych słów pod adresem Grzegorza Brauna oraz rosnących w siłę ugrupowań odrzucających prawdę historyczną.

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski w ciemnej marynarce. O jego słowach dotyczących Jedwabnego przeczytasz w Eska.
Autor: PAWEL DABROWSKI / SUPER EXPRESS
  • Aleksander Kwaśniewski z pełnym przekonaniem podtrzymuje swoje przeprosiny za mord w Jedwabnem wygłoszone dwadzieścia pięć lat temu, zaznaczając, że są one nadal w pełni zasadne.
  • Polityk twierdzi, że w obecnych czasach postąpiłby identycznie, a równocześnie mocno uderza w zyskujące na popularności środowiska zakłamujące historię, w tym w aktywność Grzegorza Brauna.
  • Była głowa państwa wyraża głębokie zaniepokojenie faktem, że podobne ugrupowania wyszły z politycznego cienia, co stwarza realne niebezpieczeństwo dla społeczeństwa.

Aleksander Kwaśniewski postanowił powrócić wspomnieniami do jednego z najbardziej doniosłych momentów okresu, w którym sprawował urząd prezydenta. W trakcie uroczystości upamiętniających 60. rocznicę tragedii w Jedwabnem w 2001 roku, polityk oficjalnie wyraził żal za mord na ludności żydowskiej. Nawet po upływie dwudziestu pięciu lat, były przywódca nie zamierza wycofywać się z tamtych słów.

Aleksander Kwaśniewski o słowach sprzed lat

W wywiadzie udzielonym dziennikowi „Rzeczpospolita”, były prezydent zadeklarował z pełnym przekonaniem, że obecnie podjąłby dokładnie taką samą decyzję.

– Ponownie przeprosiłbym za Jedwabne. Te słowa były potrzebne – powiedział Aleksander Kwaśniewski.

Wyjaśnił dodatkowo, że podczas swojego przemówienia w 2001 roku reprezentował nie tylko siebie, ale również wszystkich obywateli, dla których tamta okrutna zbrodnia stanowiła źródło głębokiego wstydu i ogromnego cierpienia.

– Zdając sobie sprawę, że nie wszyscy podzielają tę opinię, powiedziałem, że ja przepraszam w imieniu tych, w których sercach jest ból i wstyd za to wszystko, co się wtedy wydarzyło – relacjonował.

W ocenie Kwaśniewskiego ożywiona dyskusja, jaka wywiązała się po jego wystąpieniu, odegrała niezwykle ważną rolę edukacyjną w polskim społeczeństwie. Zmusiła ona rodaków do konfrontacji z trudną przeszłością i rozpoczęcia dialogu o faktach, które przez długie dziesięciolecia były celowo marginalizowane w przestrzeni publicznej.

Uroczystości w Jedwabnem przy zamkniętych oknach

Były przywódca państwa odniósł się także do niezwykle trudnej aury towarzyszącej tamtym rocznicowym obchodom w Jedwabnem. Pamiętne wydarzenia odbywały się w cieniu wyraźnej rezerwy i niechęci ze strony znacznej części lokalnej społeczności.

– Nigdy nie zapomnę dnia, w którym byłem w Jedwabnem w rocznicę mordu Polaków na Żydach. Wraz z delegacją szedłem całkowicie pustymi ulicami. Okna były zamknięte, nikogo nie było. To był bojkot tego wydarzenia ze strony mieszkańców Jedwabnego, mimo bohaterskiej postawy burmistrza. Wciąż pamiętam nazwisko burmistrza - Godlewski, Krzysztof Godlewski – powiedział Kwaśniewski.

Pełniący wówczas funkcję burmistrza Jedwabnego Krzysztof Godlewski brał czynny udział w organizacji tych ważnych uroczystości, otwarcie opowiadając się za koniecznością rzetelnego i prawdziwego rozliczenia się z bolesną historią swojego regionu.

Były prezydent bezlitośnie ocenia posła Grzegorza Brauna

Aleksander Kwaśniewski skomentował też poczynania posła Grzegorza Brauna oraz jego politycznego zaplecza. Przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej zaplanowali bowiem w Jedwabnem organizację własnych zgromadzeń, których głównym celem jest kwestionowanie udziału obywateli polskich w tym brutalnym mordzie. Była głowa państwa nie ukrywa swojego zaniepokojenia tymi działaniami.

– Bardzo smutny jest obraz tych Polaków, którzy negują Jedwabne czy Holokaust. Nie jest to zjawisko wyłącznie polskie, bo choćby w Niemczech zdobywa popularność AFD, budująca się na kłamstwie i nienawiści. W Polsce partia Brauna rośnie w siłę m.in. dzięki negowaniu faktów historycznych – powiedział.

– AFD w Niemczech i Braun w Polsce to nie jest już margines polityczny, co daje poważne powody do obaw i mobilizacji środowisk demokratycznych, które rozumieją to niebezpieczeństwo – podkreślił.

Śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej. Porażające wnioski

Zgodnie z oficjalnymi wnioskami zaprezentowanymi przez Instytut Pamięci Narodowej, tragicznego 10 lipca 1941 roku w miejscowości Jedwabne pozbawiono życia co najmniej trzystu czterdziestu obywateli pochodzenia żydowskiego.

Eksperci z IPN jasno dowiedli, że za tę wstrząsającą zbrodnię odpowiada grupa około czterdziestu cywilnych mieszkańców polskiego pochodzenia z tamtejszych okolic. Rodacy odgrywali w tej rzezi „rolę decydującą”, natomiast to Niemcy występowali w charakterze głównych inspiratorów makabrycznych działań.

Minimalnie trzysta ofiar, w tym bezbronne kobiety oraz dzieci, zostało brutalnie spędzonych do drewnianej stodoły, a następnie żywcem strawionych przez ogień. Co najmniej czterdzieści innych osób poniosło śmierć nieco wcześniej, w niewyjaśnionych do końca okolicznościach.

Postępowanie w tej bulwersującej sprawie ostatecznie zakończyło się umorzeniem. Powodem takiej decyzji śledczych był fakt, że nie zdołano zidentyfikować i pociągnąć do odpowiedzialności żadnych innych żyjących winowajców poza tymi, którzy zasiedli na ławie oskarżonych w procesach odbywających się tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej.

Polityka SE Google News
Z TRUMPEM OBCHODZĄ SIĘ JAK Z JAJKIEM | DŁUGOSZ, NIZINKIEWICZ
Sonda
Czy w uroczystościach rocznicowych w Jedwabnem powinni regularnie uczestniczyć najważniejsi przedstawiciele państwa?