Spis treści
Władze w Pradze zrezygnowały ze wsparcia najnowszego programu militarnego dla walczącego Kijowa. Taką informację przekazał premier Andrej Babisz tuż po zakończeniu oficjalnych rozmów na szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego w tureckiej Ankarze.
Ustalenia z tego spotkania zakładają dostarczenie stronie ukraińskiej uzbrojenia oraz specjalistycznych szkoleń w 2026 roku, a całkowita wartość tego projektu wynosi 70 miliardów euro. Przedstawiciele państw członkowskich obiecali dodatkowo, że w 2027 roku utrzymają finansowanie dokładnie na tym samym poziomie.
Andrej Babisz nie wesprze finansowo sprzętu wojskowego NATO
Szef praskiego rządu zaznaczył podczas swojego wystąpienia, że poszczególne kraje zachowują pełną autonomię w kwestii ewentualnego dołączenia do nowej formy zrzutki dla wschodnich sąsiadów.
Awantura na placu Piłsudskiego. Jarosław Kaczyński zapowiada powołanie nowej gwardii
– Doceniamy, że każde państwo podejmie decyzję samodzielnie. My nie weźmiemy udziału w tym pakiecie – powiedział Andrej Babisz.
Premier argumentował swoją rezygnację pilną koniecznością przeniesienia uwagi na budowę silnego, europejskiego sektora zbrojeniowego. Zwrócił szczególną uwagę na potrzebę rozwijania połączonych mechanizmów ochrony nieba nad kontynentem.
Taka postawa polityka nie zwiastuje jednak definitywnego końca militarnej współpracy na linii Praga-Kijów. Agencja prasowa Reuters podaje, że czeskie władze zobowiązały się do jednorazowej, małej wpłaty na rzecz specjalnego mechanizmu umożliwiającego zakup amerykańskiego arsenału przez Ukraińców.
Prezydent Petr Pavel potępia rządową decyzję o wstrzymaniu funduszy
Zupełnie odmienne zdanie w tej konkretnej sprawie wyraża głowa czeskiego państwa. Petr Pavel, pełniący w przeszłości funkcję generała oraz przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO, przekonuje rodaków o absolutnej konieczności wspierania zachodnich inicjatyw.
– Wszyscy sojusznicy, również ci w gorszej sytuacji gospodarczej niż my, przyłączają się choćby po to, by wyrazić solidarność. Nie muszą to być żadne zawrotne kwoty, liczy się sam udział – podkreślił Pavel.
Wyraźna różnica zdań w temacie wschodniej polityki zbrojeniowej to obecnie jeden z najsilniejszych punktów zapalnych między głową państwa a premierem Republiki Czeskiej. Ekipa rządząca pod przewodnictwem Andreja Babisza już w minionych miesiącach mocno redukowała pule pieniędzy przeznaczane na zbrojenie armii ukraińskiej.
Słowacja i Peter Pellegrini solidarni z Czechami na szczycie NATO
Bratysława również postanowiła zbojkotować ogromną sojuszniczą zrzutkę dla wojsk obrońców. Oficjalne oświadczenie o rezygnacji ze współfinansowania wygłosił słowacki prezydent Peter Pellegrini tuż po zamknięciu obrad w stolicy Turcji.
Mimo tych lokalnych, politycznych sprzeciwów końcowy dokument ze szczytu w Ankarze gwarantuje niezachwiane poparcie dla ukraińskiej niepodległości oraz integralności jej granic. Sygnatariusze porozumienia podkreślili wyraźnie, że dostawy wojskowego sprzętu muszą charakteryzować się wieloletnią stabilnością, a wszelkie koszty tego przedsięwzięcia zostaną sprawiedliwie podzielone między uczestników.
Poniżej galeria zdjęć: Wałęsa zdjął z piersi ukraińską flagę. To reakcja na "Bohaterów UPA"