Spis treści
• Trwający od 2015 roku kryzys w Trybunale Konstytucyjnym zaczął się od konfliktu między koalicją PO-PSL a PiS o obsadę stanowisk sędziowskich, co skutkowało powołaniem tzw. sędziów-dublerów, blokowaniem publikacji orzeczeń i oskarżeniami o upolitycznienie organu.
• Zwycięska koalicja z 2023 roku próbowała cofnąć wprowadzone wcześniej zmiany, ale prezydent Karol Nawrocki zablokował reformy oraz nowe nominacje sędziowskie.
• Jesienią 2026 roku spór sięgnął zenitu, prowadząc do całkowitego paraliżu Trybunału oraz głębokiego kryzysu z udziałem policji i najważniejszych osób w państwie.
Spór o Trybunał Konstytucyjny zaczął się w 2015 roku
Powołany w 1982 roku do kontrolowania zgodności przepisów z ustawą zasadniczą Trybunał Konstytucyjny uzyskał pełną niezależność ustrojową dopiero dzięki Konstytucji z 1997 roku. W skład tego organu wchodziło piętnastu sędziów, których Sejm wybierał bezwzględną większością głosów na trwające dziewięć lat kadencje. Choć na przestrzeni lat instytucja wydawała niekiedy budzące kontrowersje orzeczenia, sędziowie nie spotykali się zazwyczaj z zarzutami o brak bezstronności, a świat polityki nie ingerował w ich werdykty. Sytuacja zmieniła się diametralnie w 2015 roku, kiedy rozpoczęła się walka o przejęcie wpływów w TK, otwierająca trwający do dzisiaj kryzys.
Polityczną batalię zainicjowała latem 2015 roku tracąca poparcie koalicja PO-PSL, przyjmując w czerwcu nowe przepisy regulujące pracę Trybunału. Uchwalona ustawa umożliwiła ówczesnemu Sejmowi wybranie zawczasu pięciu sędziów, w tym dwóch na stanowiska zwalniające się dopiero w kolejnej kadencji parlamentu. Zanim do tego doszło, w maju prezydent elekt Andrzej Duda (54 l.) bezskutecznie wzywał gabinet premier Ewy Kopacz (70 l.) do powstrzymania się od fundamentalnych zmian ustrojowych. Posłowie kończącej prace VII kadencji obsadzili jednak wszystkie pięć wakatów. Po przejęciu sterów rządów Prawo i Sprawiedliwość anulowało tamte decyzje i wskazało własnych nominatów, od których prezydent Andrzej Duda przyjął ślubowanie.
Rząd Beaty Szydło, Julia Przyłębska i próby reform po 2023 roku
W orzeczeniu z 3 grudnia 2015 roku Trybunał Konstytucyjny uznał, że poprzedni parlament wybrał zgodnie z prawem trzech sędziów, a przepisy naruszono wyłącznie przy powołaniu dwóch pozostałych. Nowy obóz władzy zignorował jednak ten werdykt i zablokował prawidłowo wybranej trójce możliwość orzekania, wprowadzając na ich miejsca tzw. sędziów-dublerów, czyli Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego oraz Mariusza Muszyńskiego. W 2016 roku gabinet premier Beaty Szydło (63 l.) częściowo sparaliżował działalność instytucji poprzez wstrzymanie publikacji jej rozstrzygnięć. W grudniu tego samego roku na czele TK stanęła Julia Przyłębska (67 l.), a w ławach sędziowskich zasiadły między innymi dawne twarze PiS z ław poselskich, Stanisław Piotrowicz (74 l.) oraz Krystyna Pawłowicz (74 l.). Przez następne lata organ ten wydawał wyroki zbieżne z kierunkiem reform wymiaru sprawiedliwości forsowanych przez PiS, czego przykładem było zaostrzenie przepisów aborcyjnych w 2020 roku. Z kolei w 2021 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że obecność sędziego-dublera w składzie orzekającym łamie obywatelskie prawo do niezawisłego sądu.
Zmiana układu sił po wyborach parlamentarnych w 2023 roku skłoniła nową koalicję PO, PSL, Polski 2050 i Nowej Lewicy do podjęcia prób cofnięcia dotychczasowych zmian w sądzie konstytucyjnym. W marcu 2024 roku posłowie przyjęli uchwałę punktującą bezprawny wybór dublerów i wezwali ich do rezygnacji ze stanowisk, na co TK odpowiedział uznaniem tego dokumentu za niezgodny z ustawą zasadniczą, a Rada Ministrów ponownie przestała publikować wyroki. Przyjęty jesienią 2024 roku projekt reformy instytucji, wprowadzający wymóg większości 3/5 głosów przy wyborze sędziów, przepadł w samym Trybunale w trybie kontroli prewencyjnej. Dalsze ustawy reformujące zablokował natomiast wybrany w 2025 roku nowy prezydent Karol Nawrocki (43 l.), który odmówił złożenia pod nimi podpisu.
Prezydent Karol Nawrocki, interwencja policji i zawieszenie Bogdana Święczkowskiego
W związku z kończącymi się kadencjami członków Trybunału, 13 marca 2026 roku Sejm powołał sześciu nowych sędziów. Prezydent Nawrocki zgodził się przyjąć ślubowanie wyłącznie od dwóch wybrańców, co skłoniło pozostałą czwórkę do złożenia roty ślubowania bezpośrednio w parlamencie 9 kwietnia, bez udziału głowy państwa. Zwierzchnik sił zbrojnych oddał wówczas sprawę do TK, a ten potwierdził brak sztywnego terminu zobowiązującego prezydenta do przeprowadzenia takiej ceremonii. Konflikt zaostrzał się przy następnych powołaniach, dotyczących profesora Patyry i Macieja Berka. Mimo że 13 października Komisja Wenecka wydała krytyczną opinię na temat prezydenckiej blokady decyzji parlamentu, spór polityczny wszedł w jeszcze ostrzejszą fazę.
Kulminacja napięcia nastąpiła 30 października 2026 roku, kiedy to sędzia Anna Korwin-Piotrowska zdecydowała o odsunięciu od obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego (56 l.) oraz sędziego Bartłomieja Sochańskiego (71 l.). Wokół siedziby TK pojawiły się kordony policji, natomiast minister sprawiedliwości Waldemar Żurek (56 l.) złożył wnioski o odebranie obu prawnikom immunitetów. Nocą na terenie gmachu osobiście pojawił się prezydent Nawrocki. W dniu 3 listopada Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK zatwierdziło projekt budżetu instytucji i wyłoniło w drodze losowania skład mający rozpatrzyć sprawy dyscyplinarne zawieszonych sędziów. Dalsze losy i szanse na stabilną pracę sądu konstytucyjnego wciąż stoją pod znakiem zapytania, a w planach jest rozmowa prezydenta Nawrockiego z szefem rządu Donaldem Tuskiem (69 l.). ABR, KS
Kalendarium sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego
• Czerwiec 2015 – Koalicja PO-PSL przyjmuje w Sejmie nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, która otwiera drogę do powołania pięciu sędziów, wliczając w to dwa miejsca zwalniające się dopiero w następnej kadencji parlamentu.
• Październik 2015 – Posłowie kończącej się VII kadencji Sejmu obsadzają pięć stanowisk sędziowskich w TK, mimo że w danym momencie faktycznie zwalniają się jedynie trzy fotele.
• Listopad 2015 – Po wygranych wyborach władzę obejmuje Prawo i Sprawiedliwość, które anuluje październikowe nominacje pięciu sędziów. Już 2 grudnia 2015 roku nowa większość parlamentarna głosuje za powołaniem pięciu własnych kandydatów do Trybunału.
• Grudzień 2016 – Wygasa kadencja dotychczasowego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, a z woli Sejmu fotel ten obejmuje Julia Przyłębska. W szeregi sędziów wchodzą dawni parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, Stanisław Piotrowicz oraz Krystyna Pawłowicz.
• 9 grudnia 2024 – Stanowisko nowego prezesa Trybunału Konstytucyjnego obejmuje Bogdan Święczkowski.
• 27 kwietnia 2026 – Prezydent Karol Nawrocki składa w Trybunale wniosek dotyczący rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego wokół procedury przyjmowania ślubowań od wybranych sędziów.
• 13 marca 2026 – Parlament wskazuje sześciu nowych członków TK, jednak prezydent Nawrocki decyduje się odebrać ślubowanie wyłącznie od dwóch z nich.
• 9 kwietnia 2026 – Czwórka zablokowanych nominatów odczytuje rotę ślubowania na forum Sejmu, kierując słowa do nieobecnego na sali prezydenta. W czerwcu większość sejmowa powołuje w skład Trybunału kolejnego prawnika, profesora Patyrę.
• 30 października 2026 – Sędzia Anna Korwin-Piotrowska odsuwa od wykonywania obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz sędziego Bartłomieja Sochańskiego, a przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego interweniuje policja.