Afera z milionami dla firm z Dolnego Śląska. Tusk grzmi, poleciała głowa działaczki KO

2026-08-11 18:34

Ustalenia Wirtualnej Polski w sprawie pomocy powodziowej wywołały trzęsienie ziemi. Okazuje się, że prawie 4,5 mln zł wsparcia trafiło do trzech przedsiębiorstw z jednej miejscowości, w tym do firmy powiązanej z działaczką KO. Donald Tusk zapowiada ostre rozliczenia, a Anna Konieczyńska błyskawicznie pożegnała się ze stanowiskiem w KARR.

Premier Donald Tusk przemawia do mikrofonu na zewnątrz. O aferze z dotacjami powodziowymi przeczytasz na Eska.
Autor: Kancelaria Premiera/ Materiały prasowe Donald Tusk

Afera powodziowa. Tusk zabiera głos

Dziennikarskie śledztwo przeprowadzone przez Wirtualną Polskę rozpętało polityczną awanturę. Szymon Jadczak z tego portalu ujawnił, że kwota blisko 4,5 mln zł z puli wsparcia trafiła na konta trzech podmiotów gospodarczych, które są powiązane z dolnośląskim Dziwiszowem.

Największe kontrowersje budzi nie tylko to, w czyje ręce trafiły środki, ale również fakt, czy wskazane obiekty w ogóle ucierpiały podczas żywiołu. Temat ten został poruszony przez szefa rządu Donalda Tuska podczas narady z ministrami.

4,5 mln zł dla trzech firm. Jedna należy do męża działaczki KO

Jak wynika z doniesień WP, potężna pula w wysokości niemal 4,5 mln zł przeznaczona na pomoc, za którą odpowiadała Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego, powędrowała do trzech firm z Dziwiszowa. Właścicielem jednego z tych przedsiębiorstw jest mąż Anny Konieczyńskiej – ówczesnej wiceprezes KARR oraz polityczki związanej z Koalicją Obywatelską. Jego firma zyskała 200 tys. zł w ramach pożyczki.

Następne 3,2 mln zł przyznano biznesowi prowadzonemu przez sąsiada tego małżeństwa, a kwotą ponad 1,12 mln zł wsparto właściciela lokalnej stacji telewizyjnej. Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że informacje z Wód Polskich, systemów satelitarnych i państwowej straży pożarnej wcale nie wskazują na to, by rzekomo uszkodzone posiadłości znalazły się pod wodą. Właściciele firm uparcie jednak twierdzą, że ponieśli straty.

Sama KARR tłumaczyła, że decyzje opierały się na oficjalnych dokumentach z poszczególnych gmin, a także na podstawie sporządzonych operatów szacunkowych i opinii komisji.

Tusk: „Wypalimy każdy przypadek”

Premier rządu zobowiązał się do drobiazgowego zbadania wszystkich potencjalnych nieprawidłowości.

– Zakładaliśmy z góry, że pojawią się tego typu problemu, biorąc pod uwagę skalę i tempo pomocy – powiedział premier.

– Mówimy tutaj o sytuacji, za którą odpowiada w sensie instytucji Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego – mówił szef rządu.

Szef Rady Ministrów przekazał, że postępowanie od kwietnia znajduje się pod lupą funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Akta w tej sprawie są analizowane przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a prokuratorzy z Jeleniej Góry wszczęli czynności sprawdzające.

– Dla mnie najważniejsze jest, aby instytucje państwa działały i żeby prędzej czy później każde ewentualne nadużycie zostało zidentyfikowane i ukarane (...) Wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian – zapewnił Donald Tusk.

Anna Konieczyńska odwołana z KARR

Afera doprowadziła już do pierwszych dymisji. Przedstawiciele rady nadzorczej Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego zdecydowali, że Anna Konieczyńska musi pożegnać się ze stanowiskiem wiceszefowej zarządu. Taką informację potwierdził w oficjalnym komunikacie Michał Nowakowski, który pełni funkcję rzecznika marszałka województwa dolnośląskiego.

– Rada Nadzorcza Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego podjęła uchwałę o odwołaniu pani Anny Konieczyńskiej – poinformował.

Jak dowiedziały się media, na decyzję wpłynęły kwestie zarządcze, dbałość o wizerunek całej spółki oraz ostatnie publikacje prasowe, które sugerowały nadużycia w procesie przyznawania wsparcia finansowego.

Fotel Konieczyńskiej nie został obsadzony nikim nowym. Władzę w KARR sprawuje obecnie wyłącznie jedna osoba, a jest nią prezes Hubert Papaj.

KO zawiesiła Konieczyńską

Również macierzysta formacja wyciągnęła konsekwencje wobec działaczki. Po nagłośnieniu całego incydentu władze Koalicji Obywatelskiej podjęły decyzję o zawieszeniu Anny Konieczyńskiej. Jej losy będą zależały od werdyktu partyjnego sądu koleżeńskiego. Wcześniej szef KARR podkreślał, że podczas oceny wniosku dotyczącego działalności jej męża, oskarżana wyłączyła się z prac komisji.

Obecnie cały mechanizm przyznawania pieniędzy znajduje się pod czujnym okiem rozmaitych organów kontrolnych. To właśnie ich raporty wyjaśnią, czy przy wypłacaniu dotacji złamano przepisy prawa.

Poniżej galeria zdjęć: Premier Tusk odwiedził aktorów na planie "Rancza". Takiej reakcji widzów się nie spodziewał!

Polityka SE Google News
Alfabet Millera - K jak Kobiety SLD
Sonda
Jak oceniasz reakcję władz na doniesienia dotyczące pomocy dla firm po powodzi?