Afera w Kancelarii Prezydenta. Pracownicy mieli spłacać fikcyjne pożyczki

2026-02-24 16:53

W Kancelarii Prezydenta miało dojść do poważnych nadużyć finansowych. Z pracowniczej kasy zniknęły ogromne sumy, a mechanizm oszustwa polegał na zaciąganiu fikcyjnych pożyczek na konta nieświadomych urzędników. Straty mogą sięgać nawet pół miliona złotych. Sprawą zajmuje się już prokuratura i wydział przestępczości gospodarczej.

Pałac Prezydencki w Warszawie - zdjęcia. Jak wygląda pałac Namiestnikowski?

i

Autor: Szczecinolog - Wikimedia Commons / CC/ CC BY-SA 4.0
  • Ujawniono poważne braki w kasie zapomogowo-pożyczkowej Kancelarii Prezydenta.
  • Postępowanie wyjaśniające prowadzi policja pod nadzorem prokuratury.
  • Nieoficjalne doniesienia mówią o stratach rzędu 500 tysięcy złotych.
  • Trwa ustalanie pełnej listy poszkodowanych pracowników.

Znikające pieniądze u prezydenta. Służby prześwietlają fundusz

Afera dotyczy funduszy zgromadzonych w Pracowniczej Kasie Zapomogowo-Pożyczkowej przy Kancelarii Prezydenta RP. Z doniesień medialnych wyłania się obraz procederu, w którym pieniądze wyprowadzano pod pretekstem pożyczek. Środki te, zamiast do wnioskujących urzędników, trafiały do prywatnej kieszeni sprawcy, a wszystko odbywało się bez wiedzy rzekomych pożyczkobiorców.

Obecnie trwają intensywne czynności wyjaśniające. Funkcjonariusze starają się precyzyjnie określić całkowitą kwotę brakujących środków oraz ramy czasowe tego procederu. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Antoni Skiba, potwierdził, że rozpoczęto już przesłuchania pierwszych osób mających wiedzę na temat funkcjonowania kasy.

Mechanizm oszustwa. Kredyty na "słupa"

Według ustaleń serwisu Wyborcza.biz, do drenażu kasy wykorzystano wewnętrzny system kredytowy. Osoba mająca dostęp do funduszy generowała zobowiązania finansowe, formalnie przypisując je konkretnym pracownikom. Cała operacja odbywała się jednak za plecami zatrudnionych, którzy nie mieli pojęcia o zaciąganych na ich konto długach.

Początkowo wyprowadzane sumy nie budziły podejrzeń, co pozwoliło na długotrwałe ukrywanie nadużyć. Sprawa wyszła na jaw dopiero w momencie pojawienia się wyraźnych braków w dokumentacji księgowej. Sygnałem alarmowym była sytuacja jednej z urzędniczek, która otrzymała zaniżone wynagrodzenie. Z jej pensji potrącono ratę fikcyjnej pożyczki w wysokości 1,5 tys. zł, co natychmiast wzbudziło podejrzenia.

To właśnie niespodziewane potrącenia z pensji oraz luki w papierach stały się bezpośrednią przyczyną wszczęcia procedur sprawdzających. Wykryte nieścisłości uruchomiły lawinę pytań i doprowadziły do szczegółowej kontroli wewnętrznej.

Audyt i zawiadomienie prokuratury

Weryfikacja dokumentów w Kancelarii Prezydenta została już zakończona. Decyzję o przeprowadzeniu audytu podjął zarząd kasy zapomogowo-pożyczkowej. Wyniki kontroli okazały się na tyle niepokojące, że natychmiast zdecydowano o powiadomieniu organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa.

Kancelaria wydała w tej sprawie komunikat, jednak powstrzymuje się od ujawniania szczegółów raportu pokontrolnego. Ze względu na dobro trwającego postępowania, opinia publiczna nie pozna na razie detali dotyczących wewnętrznych ustaleń urzędników.

Wydział do walki z przestępczością gospodarczą wkracza do akcji

Oficjalne zawiadomienia, które stały się podstawą do wszczęcia śledztwa, wpłynęły z dwóch źródeł:

  • od szefa Kancelarii Prezydenta RP;
  • od zarządu Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej.

Do wyjaśnienia sprawy wyznaczono funkcjonariuszy z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Rejonowej Policji Warszawa I. Wszystkie czynności nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście.

Śledczy koncentrują się teraz na oszacowaniu rzeczywistej skali strat oraz ustaleniu listy pokrzywdzonych pracowników. Choć oficjalne kwoty nie padły, doniesienia medialne sugerują, że z kasy mogło zniknąć nawet pół miliona złotych.

Pół miliona złotych strat? Trwa szacowanie

Prokuratura wstrzymuje się z podaniem ostatecznej kwoty do czasu zakończenia wyliczeń. Kluczowe dla śledztwa jest obecnie precyzyjne określenie:

  • całkowitej wysokości sprzeniewierzonych środków;
  • okresu, w jakim dochodziło do wyprowadzania pieniędzy;
  • liczby osób, na których dane zaciągnięto zobowiązania.

Od tych ustaleń zależeć będą zarzuty, jakie usłyszą osoby odpowiedzialne za ten proceder. Sprawa ma charakter priorytetowy i niezwykle wrażliwy, ponieważ dotyczy funduszy socjalnych w jednej z najważniejszych instytucji państwowych w Polsce.

Express Biedrzyckiej - MATERSKA-SOSNOWSKA
Sonda
Jak oceniasz sprawę nieprawidłowości finansowych w Kancelarii Prezydenta RP?