Spis treści
- Media wskazują jednego z podejrzanych. Chodzi o byłego policjanta
- W tle Krzysztof Tołwiński. Były wiceminister z rządu PiS
- Zarzuty są poważne. Chodzi też o NATO i możliwą dywersję
- Ostrożność jest kluczowa. Nazwiska to ustalenia mediów
- Sprawa może mieć ciąg dalszy
- ABW zatrzymała trzech Polaków. Służby mówią o rosyjskim wywiadzie
- Trzech obywateli RP wpadło w ręce ABW. Służby podejrzewają ich o współpracę z rosyjskim wywiadem.
- Śledczy nie podają pełnych personaliów zatrzymanych, ograniczając się do oficjalnych komunikatów.
- Jak donosi Onet, jedną z podejrzanych osób ma być Arwid P.
- Dziennikarze „Gazety Wyborczej” zwracają uwagę na relacje zatrzymanego z Krzysztofem Tołwińskim.
- Sprawa jest rozwojowa, a aresztowani mężczyźni nie przyznali się do winy.
Media wskazują jednego z podejrzanych. Chodzi o byłego policjanta
Choć oficjalne komunikaty nie podają nazwisk, dziennikarze podjęli własne śledztwo. Według ustaleń Onetu, jednym z zatrzymanych ma być były funkcjonariusz policji Arwid P., którego rzekomo łączą kontakty ze środowiskami neopogańskimi i prorosyjskimi.
Temat podjęła również „Gazeta Wyborcza”, przypominając wcześniejsze teksty o Arwidzie P. i jego znajomości z Krzysztofem Tołwińskim, byłym wiceministrem skarbu państwa w rządzie PiS. Jak podaje dziennik, Arwid P. miał wielokrotnie towarzyszyć Tołwińskiemu w kontaktach z białoruskimi działaczami oraz podczas wydarzeń o charakterze prołukaszenkowskim i prorosyjskim.
W tle Krzysztof Tołwiński. Były wiceminister z rządu PiS
Najwięcej kontrowersji wzbudza polityczny wątek sprawy, związany z Krzysztofem Tołwińskim. To były wiceminister skarbu państwa w rządzie Jarosława Kaczyńskiego (z 2007 r.), były poseł Prawa i Sprawiedliwości, a następnie działacz związany z prawicowymi środowiskami.
Dziennikarze „Gazety Wyborczej” przypominają, że Tołwiński już wcześniej był łączony z prokremlowskimi i prołukaszenkowskimi inicjatywami. To właśnie w trakcie wyjazdów na Białoruś miał mu towarzyszyć wspomniany Arwid P., określany jako działacz Frontu. Z artykułów wynika również, że mężczyzna był widywany w białoruskiej ambasadzie i przewijał się w publikacjach na temat prokremlowskich organizacji.
Redakcja „Wyborczej” próbowała skontaktować się z Krzysztofem Tołwińskim, aby zadać mu pytania o znajomość z Arwidem P. i poprosić o komentarz w sprawie zarzutów szpiegowskich. Jak informuje gazeta, były wiceminister nie odbierał telefonu.
Zarzuty są poważne. Chodzi też o NATO i możliwą dywersję
Oficjalne stanowisko ABW nie pozostawia złudzeń: nie mówimy tu tylko o sianiu propagandy w sieci. Z informacji służb wynika, że zatrzymani mężczyźni mieli prowadzić działalność wywiadowczą z polecenia konkretnego obywatela Rosji powiązanego z FSB. Jednym z ich głównych celów miało być rozpracowywanie rozmieszczenia sił NATO na terenie Polski.
Z komunikatu ABW dowiadujemy się także, że oskarżeni mieli uczestniczyć w szkoleniach strzeleckich i uczyć się taktyki pola walki. Służby uważają, że miało to stanowić przygotowanie do zadań sabotażowych i dywersyjnych.
Odnosząc się do całej sprawy, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przypomniał, że we współczesnym świecie zagrożenia to nie tylko konwencjonalne działania zbrojne. Zwrócił uwagę na niebezpieczeństwa płynące z dezinformacji, propagandy oraz obcych wpływów na polskie życie publiczne.
Ostrożność jest kluczowa. Nazwiska to ustalenia mediów
Biorąc pod uwagę polityczny ciężar sprawy, należy zachować ostrożność. Potwierdzonym faktem jest zatrzymanie przez ABW trzech obywateli RP podejrzewanych o szpiegostwo. Wiemy również, że sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu.
Natomiast doniesienia o tożsamości rzekomego podejrzanego oraz jego powiązaniach to ustalenia niezależnych dziennikarzy. Onet zidentyfikował zatrzymanego jako Arwida P., a „Gazeta Wyborcza” prześwietliła jego rzekome związki z Krzysztofem Tołwińskim i środowiskami prorosyjskimi.
Sprawa może mieć ciąg dalszy
Ponieważ śledztwo ma charakter rozwojowy, w najbliższym czasie możemy spodziewać się nowych informacji. Sprawa jest wielowątkowa, dotyczy rosyjskich wpływów, bezpieczeństwa narodowego, dezinformacji, monitorowania wojsk NATO i środowisk, w jakich mieli obracać się oskarżeni.
W politycznym kontekście rodzi się pytanie nie tylko o to, co wykaże śledztwo, ale również czy prawicowi politycy skomentują te doniesienia. Jest to tym bardziej istotne, że ustalenia „Gazety Wyborczej” wprost wskazują na otoczenie byłego wiceministra w rządzie PiS.
Poniżej galeria zdjęć: Szef MON nie krył dumy. Pierwsze F-35 już w kraju
ABW zatrzymała trzech Polaków. Służby mówią o rosyjskim wywiadzie
Sprawa wydaje się niezwykle poważna. Z ustaleń Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wynika, że 12 maja doszło do zatrzymania trzech Polaków: 62-letniego A.Ć., 50-letniego D.C. oraz 48-letniego A.P. Mężczyźni usłyszeli zarzuty szpiegostwa na rzecz obcego państwa i przekazywania informacji, które mogły zaszkodzić Rzeczypospolitej Polskiej.
Z oficjalnego komunikatu służb dowiadujemy się, że śledztwo dotyczy m.in. rozpracowywania dyslokacji wojsk NATO na terenie Polski. Podejrzani mieli również tworzyć i dystrybuować materiały propagandowe oraz dezinformacyjne. Śledczy zarzucają im także przygotowania do sabotażu i dywersji oraz publiczne popieranie rosyjskiej agresji w Ukrainie.
Wobec wszystkich podejrzanych zastosowano trzymiesięczny areszt tymczasowy. Przedstawiciele ABW informują, że zatrzymani nie przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Śledztwo jest w toku i ma charakter rozwojowy.
Poniżej galeria zdjęć: Szef MON nie krył dumy. Pierwsze F-35 już w kraju