Podczas finałowego odcinka 16. edycji "Tańca z gwiazdami" Filip Gurłacz zwrócił się do Agnieszki Kaczorowskiej i zapewnił, że będzie za nią tęsknić. Jak wynika z opublikowanych w mediach społecznościowych relacji, finałowa para nie zdążyła jednak za sobą zatęsknić. Niespełna dwie doby po ogłoszeniu werdyktu, iż to Marysia Jeleniewska i Jacek Jeschke wygrywają kryształową kulę, Gurłacz i Kaczorowska spotkali się o poranku na mieście. Laureaci 2. miejsca przemówili do swoich odbiorców, którzy wspierali ich przez cały czas trwania przygody w programie oraz konkurentów, z którymi zmierzyli się na parkiecie w jego decydującym odcinku. Agnieszka i Filip zwrócili się bezpośrednio do Marysi Jeleniewskiej, która w jednej ze swoich relacji napisała o smutku, jaki poczuła, widząc, iż Kaczorowska udostępniła umniejszające jej komentarze.
Aga, nie mam żalu, tylko trochę smutku. Sama chyba wiesz, jak bardzo boli, gdy ktoś podważa twoją wartość i ciężką pracę – zwłaszcza gdy nie zna całej drogi, jaką przeszłaś. Włożyłam w ten program serce, ciało, każdą wolną chwilę. A to, że pochodzę z internetu, nie powinno odbierać mi prawa do marzeń. Nie dzielmy ludzi na lepszych i gorszych – niech taniec dalej łączy, a nie dzieli. Hejt nie jest opinią, a udostępnianie go nie jest neutralne - napisała influencerka.
Tancerka i aktor zapewnili, że widzieli w niej faworytkę.
Gurłacz i Kaczorowska znowu razem!
Tuż przed 11:00 we wtorek Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz zwrócili się do swoich obserwatorów. Para podziękowała również swoim konkurentom z parkietu. Szczególnie ciepłe słowa popłynęły w stronę zwycięzców - Marysi Jeleniewskiej i Jacka Jeschke.
- Parę rzeczy. Wszystkim, którzy tworzyli ten program raz jeszcze wielkie dzięki. Jacek i Marysia — jesteście genialni, fenomenalni i z całego serca wam gratulujemy. (...) Ja w ogóle się cieszę, że tak nawet wyszło, bo Marysia byłaś moim, bez kokieterii, faworytem tego. Ja ci to zresztą mówiłem, więc nie zawiodłaś mnie. Żałuję, że nie obstawiłem na ciebie w jakichś zakładach tam bukmacherskich, bo może, może coś by mi się chociaż podwoiło. Ta stawka na ciebie nie była duża, bo było pewne, że jesteś faworytką. Jesteście z Jackiem… Jaca, to był zaszczyt być z tobą w finale. Byłeś dla mnie jak Ronaldo dla Messiego — ja ci też to już mówiłem. Po prostu to była taka piękna, czysta rywalizacja. Ale taka, wiecie co? Ja się czułem jak dziecko grające w piłkę nożną. O żadne złote kalesony, żadne kryształowe kule — jeden drugiego po prostu budował. To było coś niesamowitego - zaczął Filip.
Do podziękowań i gratulacji dołączyła się też Agnieszka.
- Bardzo wam dziękujemy za tę wspólną rywalizację. (...) To był po prostu bardzo przyjemny i bardzo mocny tanecznie finał, za co wam dziękujemy, bo to zrobiły wszystkie trzy pary - podsumowała.