Zwrot w sprawie polskiego atomu. PFR wesprze spółkę Michała Sołowowa kosztem Orlenu?

2026-11-02 15:46

W projekcie budowy małych reaktorów jądrowych w Polsce może dojść do niespodziewanego przetasowania. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że państwowy fundusz rozważa bezpośrednią inwestycję w biznes Michała Sołowowa, co osłabiłoby pozycję Orlenu w tym strategicznym przedsięwzięciu.

Wizualizacja nowoczesnego małego reaktora jądrowego BWRX-300. O inwestycjach w polski atom przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: GE Vernova Hitachi Nuclear Energy/X Wizualizacja nowoczesnego reaktora SMR BWRX-300 w białej elewacji z turkusowymi pasami, symbolizującego przyszłość energetyki jądrowej w Polsce. Obiekt otoczony jest infrastrukturą drogową i zielonym terenem, z morzem w tle. Więcej na Super Biznes.

Polski Fundusz Rozwoju zmieni strategię w sprawie SMR?

W strategicznym dla krajowej energetyki programie wznoszenia małych reaktorów jądrowych może dojść do niespodziewanego przetasowania. Choć jeszcze przed miesiącem wszystkie ustalenia wydawały się zamknięte, obecnie rozpatrywany jest zupełnie inny wariant. Jak nieoficjalnie ustalił portal Business Insider Polska, państwowy Polski Fundusz Rozwoju analizuje opcję bezpośredniego zaangażowania kapitałowego w Synthos Green Energy (SGE), czyli w podmiot należący do miliardera Michała Sołowowa.

W praktyce oznacza to, że PFR mógłby pominąć inwestycję w Orlen Synthos Green Energy (OSGE), czyli spółkę celową powołaną wspólnie przez Orlen i Sołowowa do realizacji inwestycji w Polsce. Państwowy fundusz miałby nabyć udziały bezpośrednio w firmie matce, czyli SGE, która dysponuje prawami do technologii SMR nie tylko nad Wisłą, ale również w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej, a także w Wielkiej Brytanii i Niemczech.

Anonimowy informator wspomnianego portalu opisuje sytuację w jednoznaczny sposób.

QUIZ. Elektryka prąd nie tyka. Sprawdź, czy mógłbyś wykonywać ten zawód
Pytanie 1 z 10
Jaki kolor najczęściej oznacza przewód ochronny (PE)?
PFR dzisiaj woli wejść do SGE, która ma prawa do technologii SMR-ów na całą Europę Środkową i Wschodnią oraz takie kraje jak Niemcy czy Wielka Brytania. To jest preferowany scenariusz.

Realizacja takiego planu sprawiłaby, że państwowe środki z PFR zasiliłyby zagraniczną ekspansję prywatnego miliardera, podczas gdy w krajowym podmiocie Orlen Synthos Green Energy fundusz zapewniłby wyłącznie wsparcie finansowe bez formalnego obejmowania udziałów.

Co decyzja PFR oznacza dla Orlenu i małych reaktorów jądrowych?

Wybór takiego wariantu stanowiłby duże zaskoczenie, ponieważ całkowicie zaprzecza on wcześniejszym zapowiedziom ze strony oficjalnych instytucji.

Jeszcze miesiąc temu szef Polskiego Funduszu Rozwoju, Mikołaj Raczyński, deklarował chęć wsparcia podmiotu Orlen Synthos Green Energy. Zaznaczał wówczas, że całe przedsięwzięcie „musi łączyć strategiczne bezpieczeństwo państwa, odpowiedni podział ryzyk, ale także korzyści dla PFR jako inwestora”. Pojawiają się wątpliwości, czy zainwestowanie w międzynarodowe SGE kosztem krajowego OSGE faktycznie realizuje te założenia, zwłaszcza że taki krok zmarginalizowałby pozycję samego Orlenu.

Sprawę komentował również minister energii Miłosz Motyka, który widział zaangażowanie PFR w bardzo konkretnych ramach. Według jego koncepcji państwowy fundusz miał objąć 33 procent udziałów w spółce OSGE, co zapobiegłoby dominacji któregokolwiek z udziałowców i wyeliminowało ryzyko paraliżu decyzyjnego. Wariant zakładający wejście kapitałowe PFR bezpośrednio do Synthos Green Energy wywraca ten układ sił, osłabiając państwowy koncern w tym ważnym dla transformacji energetycznej zadaniu i potencjalnie zmieniając tempo budowy reaktorów SMR w kraju.

Rząd Donalda Tuska decyduje o finansowaniu reaktorów BWRX-300

Bez względu na ostateczny kształt struktury właścicielskiej, to w rękach rady ministrów pozostaje najważniejszy argument, czyli kwestie finansowe. Wszelkie spekulacje dotyczące podziału udziałów toczą się równolegle z decydującymi rozmowami o przyszłości całego przedsięwzięcia. Ich przedmiotem jest docelowy model finansowania oparty na tak zwanych kontraktach różnicowych (CfD). Spółka Orlen Synthos Green Energy zawnioskowała już o przyznanie takiego mechanizmu wsparcia dla 14 jednostek BWRX-300, które mają powstać w trzech miejscach.

Czym w praktyce jest wspomniany kontrakt różnicowy? Jest to umowa gwarantująca wytwórcy energii stałą stawkę za wyprodukowany prąd. W sytuacji, gdy ceny giełdowe są wyższe, producent zwraca powstałą nadwyżkę, a gdy spadają poniżej ustalonego pułapu, państwo bądź odbiorcy pokrywają różnicę. Mechanizm ten zapewnia wieloletnią przewidywalność finansową, która jest niezbędna przy tak kosztownych projektach. Obecnie gabinet Donalda Tuska za pośrednictwem Ministerstwa Energii opracowuje szczegóły tego rozwiązania, co bezpośrednio przesądzi o opłacalności stawiania całej floty reaktorów w Polsce.

Przedstawiciele biznesu Michała Sołowowa zabiegają o to, aby gwarancjami objąć od razu całą planowaną flotę jednostek, argumentując, że tylko takie podejście zapewni konkurencyjność cenową. Z nieoficjalnych doniesień wynika z kolei, że resort energii preferuje najpierw dokładne zbadanie kosztów wzniesienia pojedynczego reaktora, zanim przejdzie do rozmów o kolejnych blokach. Zapowiada to twarde negocjacje, w których strona rządowa dysponuje bardzo silną pozycją.

Michał Sołowow i międzynarodowa ekspansja Synthos Green Energy

Wątpliwości i nowe pomysły Polskiego Funduszu Rozwoju mają swoje wyraźne podłoże rynkowe. W czasie, gdy nad Wisłą trwają dyskusje o docelowej strukturze udziałowców, Michał Sołowow wraz ze spółką Synthos Green Energy prowadzi szeroko zakrojoną ekspansję na rynkach europejskich. Działania te udowadniają, że potencjał tego przedsięwzięcia sięga znacznie dalej niż tylko polski rynek energetyczny.

W ciągu zaledwie kilku ostatnich tygodni spółka poinformowała o szeregu strategicznych decyzji, które ugruntowują jej pozycję na rynku.

1. Plany w Wielkiej Brytanii, gdzie dokonano wyboru operatora dla projektowanej floty obejmującej 14 jednostek BWRX-300.

2. Porozumienie z grupą ZE PAK, w ramach którego zawarto umowę z podmiotem Zygmunta Solorza dotyczącą wzniesienia i późniejszej eksploatacji reaktorów w Pątnowie.

3. Umowa z koncernem Orlen, która sfinalizowała proces przekazania państwowej spółce bezpośrednich praw licencyjnych do technologii BWRX-300 we wskazanych lokalizacjach.

4. Globalna współpraca technologiczna, czyli zawiązanie sojuszu z takimi potęgami jak Hitachi, GE Vernova oraz Samsung C&T w celu rozwijania tego projektu na Starym Kontynencie.

5. Pozyskanie nowych inwestorów, ponieważ w przedsięwzięcie zaangażowali się znani polscy biznesmeni, w tym Krzysztof Pawiński z grupy Maspex oraz szef InPostu Rafał Brzoska, wykładając łącznie około 500 milionów złotych.

Wszystkie te kroki stanowią dowód na to, że Michał Sołowow konsekwentnie buduje międzynarodową pozycję w segmencie małych reaktorów jądrowych, co z punktu widzenia podmiotów takich jak PFR może stanowić niezwykle atrakcyjną okazję inwestycyjną.

W tym świetle niezwykle interesująco wypadają słowa, które podczas wydarzenia Energy Days wypowiedział Marcin Ciepliński, pełniący funkcję dyrektora ds. strategii w Orlen Synthos Green Energy.

Myślę, że akurat ta dyskusja, o której też słyszymy, dotycząca włączenia Polskiego Funduszu Rozwoju w ten projekt, jest tym chyba bliższym nam, jako OSGE, tematem.

Przytoczona deklaracja wskazuje, że władze spółki OSGE nadal mają nadzieję na bezpośrednie zaangażowanie kapitałowe PFR. Nadchodzące tygodnie przyniosą odpowiedź na pytanie, czy państwowy fundusz wybierze bezpieczny wariant z udziałem Orlenu, czy też zdecyduje się na ryzyko i weźmie udział w zagranicznej ekspansji prywatnego przedsiębiorcy.

Złoty Laur 2026 - Transformacja energetyczna - Orlen

ROLKI