Sytuacja ta wywołuje na rynku klasyczny efekt domina. Zgromadzone dane z badania Skaner MŚP dowodzą, że chociaż spółki budowlane rzadziej raportują zwłokę w opłacaniu faktur przez klientów, to w przypadku jej wystąpienia, ponoszą o wiele surowsze konsekwencje niż inne branże. Co istotne, to właśnie reprezentanci tego sektora najczęściej deklarują, że przez utratę płynności finansowej sami zwlekają z opłacaniem swoich kontrahentów, co bezpośrednio napędza zatory i powiększa ogólną dziurę finansową w budownictwie.
Długie łańcuchy podwykonawcze, wzrost kosztów realizacji projektów szczególnie związanych z wynagrodzeniami i kosztami materiałów budowlanych, presja na marże w celu wygrania przetargu niższą ceną oraz opóźnienia w rozliczaniu kolejnych etapów inwestycji powodują narastanie zatorów płatniczych – wskazuje dr hab. Waldemar Rogowski.
