Spis treści
Polskie fabryki planują wdrażać sztuczną inteligencję
Rodzimy sektor produkcyjny wykazuje coraz większe zainteresowanie nowoczesnymi technologiami. Według dokumentu „ABB Trends 2026/2027”, aż 34 proc. zbadanych zakładów produkcyjnych traktuje sztuczną inteligencję jako jeden z kluczowych celów na nadchodzące trzy lata. Mimo tak ambitnych planów, w tej chwili jedynie 6 proc. z nich faktycznie używa AI w celu usprawnienia swoich działań operacyjnych.
Bariery we wdrażaniu nowinek nie są jednak domeną samych fabryk. Ze statystyk dostarczonych przez Eurostat wynika, że na początku 2025 roku ze zdobyczy sztucznej inteligencji korzystało tylko 8,4 proc. firm z Polski. W tym samym czasie unijna średnia plasowała się na poziomie 20 proc. Słabszy wynik w tym zestawieniu odnotowała tylko Rumunia.
Analizując rynek, można również dostrzec wyraźne dysproporcje wynikające z wielkości podmiotów. Technologie oparte na AI wdrożyło 45,8 proc. dużych graczy rynkowych, 14,8 proc. firm średniej wielkości oraz zaledwie 5,8 proc. małych działalności. Zasada jest prosta: im potężniejsze przedsiębiorstwo, tym swobodniej może sobie pozwolić na kosztowne nowinki informatyczne.
Przedsiębiorcy zmagają się z ograniczonymi budżetami
Co stoi na przeszkodzie masowym inwestycjom w nowe rozwiązania technologiczne? Kluczowym czynnikiem są pieniądze. Jak pokazuje analiza opracowana przez ABB, równo połowa ankietowanych organizacji uznała zbyt skromny budżet za podstawową barierę w cyfryzacji.
Oprócz kwestii finansowych, przedsiębiorcy napotykają na szereg innych trudności. 41 proc. respondentów narzeka na skomplikowane wymogi prawne i papierologię. 28 proc. firm wskazuje na blokady w wewnętrznych procesach decyzyjnych, a dla 25 proc. problemem jest brak spójnej strategii inwestycyjnej na dłuższą metę. Dodatkowo, 22 proc. z nich przyznaje, że boryka się z deficytem odpowiednich kwalifikacji u własnej kadry.
Nie można również zapominać o tym, że budżety firm są obciążone z wielu różnych stron. Na podstawie wyliczeń Europejskiego Banku Inwestycyjnego wiadomo, że 86 proc. przedsiębiorstw w Polsce postrzega rynkową niepewność jako czynnik hamujący nowe projekty. Taki sam odsetek ankietowanych skarży się na ceny prądu, a 81 proc. boryka się z trudnościami w znalezieniu wykwalifikowanej siły roboczej.
Zestawiając wszystkie te wyzwania, okazuje się, że projekty związane z AI zmuszone są do rywalizacji o fundusze z niezbędnymi zakupami sprzętu, remontami hal produkcyjnych oraz opłacaniem rosnących rachunków za media.
Niska jakość danych blokuje potencjał nowych systemów
Samo wyłożenie gotówki na nowoczesny software to za mało, aby w pełni wykorzystać potęgę sztucznej inteligencji. Algorytmy wymagają ciągłego dopływu precyzyjnych danych z urządzeń, a także niezawodnej infrastruktury informatycznej i dobrze poukładanych procesów wewnętrznych.
Co tymczasem pokazują badania? Dokument przygotowany przez ABB obnaża prawdę o stanie polskich firm produkcyjnych: 19 proc. z nich uważa swój stopień automatyzacji za minimalny, podczas gdy kolejne 32 proc. określa go jako niski. Co więcej, rodzimy przemysł zdecydowanie chętniej sięga po podstawowe narzędzia do nadzoru pracy niż po innowacyjne systemy.
W praktyce, rozwiązania klasy SCADA/DCS funkcjonują w 49 proc. ankietowanych przedsiębiorstw. Systemy umożliwiające zdalny monitoring i sprawdzanie błędów są obecne u 45 proc. z nich. Technologie predykcyjnego utrzymania ruchu, które z wyprzedzeniem alarmują o potencjalnych awariach maszyn, znalazły zastosowanie w 28 proc. zakładów. Zaledwie 18 proc. podmiotów korzysta z rozwiązań z zakresu przemysłowego internetu rzeczy, ułamkowe 7 proc. decyduje się na tworzenie tzw. cyfrowych bliźniaków, a sztuczną inteligencję wraz z uczeniem maszynowym wdraża margines 6 proc. organizacji.
– AI nie jest dziś największym wyzwaniem polskiego przemysłu. Największym wyzwaniem jest to, że wiele organizacji nadal nie wykorzystuje skutecznie danych, które już posiada – mówi Marek Sulewski z biznesu Automatyki ABB w Polsce.
Inwestycje dają efekty, ale sprawiają problemy przy rozbudowie
Nie zmienia to jednak faktu, że mądrze wdrożona sztuczna inteligencja potrafi przynieść konkretne zyski. Z analizy opracowanej przez ekspertów Deloitte wynika, że aż 84 proc. firm z sektora produkcyjnego już teraz dostrzega realną wartość operacyjną płynącą z zastosowania AI. Schody zaczynają się w momencie, gdy sprawdzony lokalnie system trzeba zaimplementować w skali całej korporacji lub we wszystkich jej fabrykach. Taka operacja kończy się pełnym sukcesem zaledwie w przypadku około 20 proc. projektów.
Kiedy pytano przedsiębiorców o największe bariery, na pierwszym miejscu znalazły się wygórowane koszty finansowe, na które pożaliło się 43 proc. pytanych. W dalszej kolejności, 35 proc. przedstawicieli branży odnotowało braki w odpowiednich kadrach i specjalistycznej wiedzy. Równolegle, dla 30 proc. z nich kluczową przeszkodą pozostają kłopoty z gromadzeniem odpowiedniej liczby danych i dbałością o ich poprawne sparametryzowanie.
Z powyższych statystyk płynie jednoznaczny wniosek: wejście w świat sztucznej inteligencji wymusza zazwyczaj wcześniejszą, kompleksową przebudowę całego zaplecza IT firmy. W ślad za tym idą rzecz jasna pokaźne wydatki budżetowe oraz wymóg przeprowadzenia dodatkowych szkoleń dla całej załogi.
Zainteresowanie wdrożeniami AI nie słabnie
Nawet w obliczu tak wielu trudności, rodzimy przemysł nie ma zamiaru składać broni. Wyniki raportu ABB jednoznacznie wskazują, że 46 proc. uczestników badania przewiduje ogromny wpływ innowacyjnych technologii na ewolucję ich sektora gospodarki w perspektywie kilku najbliższych lat.
Kluczem do sukcesu nie jest jednak wdrażanie nowoczesnych algorytmów na ślepo, wyłącznie dla podążania za rynkową modą. Kadra zarządzająca musi w pierwszej kolejności precyzyjnie zidentyfikować obszary, w których cyfryzacja zagwarantuje realne oszczędności, wyśrubuje normy jakościowe produktów lub znacząco zminimalizuje czas nieplanowanych postojów technicznych.
– Jeżeli firma nie ma uporządkowanych procesów, odpowiedniej jakości danych i jasnego sposobu podejmowania decyzji, to nawet najlepszy algorytm nie przyniesie oczekiwanych rezultatów – podkreśla Marek Sulewski z ABB.
W nadchodzącym czasie o być albo nie być polskich zakładów produkcyjnych zadecyduje więc nie sam fakt posiadania sztucznej inteligencji, ale zdolność do jej zaaplikowania tam, gdzie przyniesie to wymierne korzyści finansowe. Obraz rynku jest jasny: większość graczy snuje dalekosiężne wizje cyfryzacji, jednak zanim algorytmy zaczną sterować fabrykami, firmy muszą uporać się z bałaganem w danych i wygospodarować potężne środki na inwestycje.