Turniej WTA w Wuhan. Maja Chwalińska w 1/8 finału po odwróceniu losów meczu

Maja Chwalińska zameldowała się w 1/8 finału turnieju WTA 1000 w Wuhan. Rozstawiona z numerem 16. tenisistka przegrała wprawdzie pierwszego seta z Marie Bouzkovą 1:6, jednak w dwóch kolejnych partiach to Polka dominowała, triumfując dwukrotnie po 6:1. Było to pierwsze w karierze spotkanie tych zawodniczek.

Maja Chwalińska odbija piłkę rakietą podczas meczu. O sukcesie polskiej tenisistki w Wuhan przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Tenisistka w fioletowym stroju uderza rakietą w piłkę podczas meczu na niebieskim korcie.

Trudny początek i dominacja w dwóch setach

28-letnia Marie Bouzkova od dłuższego czasu oscyluje wokół trzeciej dziesiątki rankingu WTA, zajmując obecnie 28. pozycję. Początek rywalizacji w Wuhan należał właśnie do zawodniczki z Pragi, która rzadko popełniała błędy i skutecznie radziła sobie z serwisem Polki, co przy stanie 1:1 zaowocowało wygraniem przez Czeszkę pięciu gemów z rzędu i w efekcie całego seta.

Sytuacja na korcie uległa jednak całkowitej zmianie w kolejnych fragmentach meczu. Było to wynikiem bardziej agresywnej gry i przejmowania inicjatywy w wymianach przez Chwalińską, a także obniżenia lotów przez jej rywalkę. W pierwszym secie polska tenisistka popisała się sześcioma zagraniami wygrywającymi, natomiast w dwóch kolejnych partiach zanotowała ich łącznie aż 19.

Historyczny sukces w Wuhan?

Wraz z rozwojem spotkania u Bouzkovej gwałtownie rosła liczba niewymuszonych błędów - o ile w pierwszej partii popełniła ich zaledwie pięć, o tyle w drugiej dziesięć, a w trzeciej aż szesnaście. Chwalińska, na przestrzeni całego starcia, popełniła 19 takich pomyłek. Polka zdołała wygrać serię ośmiu gemów z rzędu od stanu 1:1 w drugim secie, dzięki czemu nie tylko szybko wyrównała stan rywalizacji, ale także objęła prowadzenie 3:0 w decydującej partii.

Chociaż Bouzkova zapisała na swoim koncie kolejnego gema, to trzy następne padły łupem reprezentantki klubu BKT Advantage Bielsko-Biała. W efekcie Maja Chwalińska po raz pierwszy w swojej karierze zameldowała się w 1/8 finału imprezy tej rangi. Wynik ten sprawił, że Polka w wirtualnym rankingu wspięła się na 20. miejsce - to jej najlepsza lokata w dotychczasowej karierze. Rywalką Chwalińskiej w kolejnej rundzie będzie Iva Jovic (10. z USA) lub Ukrainka Dajana Jastremska.

ROLKI