Raty kredytów przestaną spadać? Ekspertka nie ma dobrych wieści

Niższe raty kredytów? Polacy mogą się rozczarować. Już 4 listopada Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje o wysokości stóp procentowych. Ekspertka przewiduje, że NBP nie zdecyduje się na kolejną obniżkę. Co więcej, rośnie ryzyko podwyżek, które mogłyby uderzyć w portfele kredytobiorców.

Zasmucona para analizująca rachunki przy laptopie. Na miniaturze obok Adam Glapiński. O decyzji RPP przeczytasz na Eska.
Autor: Artur Hojny / Super Express; Shakirov Albert/ Shutterstock Zmartwiona para analizująca rachunki przy laptopie, obok w okręgu Prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji. Decyzja Rady Polityki Pieniężnej o utrzymaniu stóp procentowych wpłynęła na sytuację kredytobiorców, o czym przeczytasz na Super Biznes.
  • Listopadowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej ma fundamentalne znaczenie dla dalszych losów stóp procentowych, które z dużym zainteresowaniem śledzą osoby spłacające kredyty.
  • Choć wielu Polaków liczy na dalsze cięcia, analitycy spodziewają się utrzymania głównej stopy na dotychczasowym poziomie 3,75 proc., co wynika przede wszystkim z rosnącej inflacji.
  • Zobacz, w jaki sposób wzrost cen komplikuje sytuację gospodarczą i jak werdykt RPP przełoży się na raty twojego zobowiązania w kluczowej dla domowego budżetu analizie.

Kolejne cięcia kosztów pieniądza stoją pod dużym znakiem zapytania. Mimo że osoby spłacające zobowiązania bankowe liczą na dalsze ulgi finansowe, nadchodzące obrady Rady Polityki Pieniężnej mogą nie spełnić tych nadziei. Podczas zaplanowanego na 3–4 listopada spotkania członkowie gremium rozstrzygną, czy utrzymać dotychczasowe stawki, czy też zmodyfikować kurs polityki monetarnej. Jak wskazuje ekspertka kredytowa Lendi Żaneta Chryczyk, najbardziej realnym scenariuszem jest pozostawienie stóp procentowych na niezmienionym poziomie.

Od marca 2026 roku główna stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego utrzymuje się na pułapie 3,75 proc. Dla rodzin obciążonych kredytami mieszkaniowymi listopadowe postanowienie rady będzie niezwykle istotną wskazówką obrazującą przyszłe koszty obsługi zadłużenia.

Rosnąca inflacja blokuje obniżki

Główną barierą uniemożliwiającą spadek kosztów kredytowania jest wciąż rosnący wskaźnik cen. Statystyki Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że we wrześniu 2026 roku towary i usługi konsumpcyjne podrożały o 4,1 proc. rok do roku. Taki wynik znacznie przewyższa cel inflacyjny NBP, który ustalono na 2,5 proc. z możliwością odchylenia o jeden punkt procentowy w górę lub w dół. Warto zauważyć, że jeszcze w sierpniu wskaźnik ten kształtował się na poziomie 3,4 proc., co oznacza, że we wrześniu znów przebił górny limit akceptowany przez bank centralny.

Zdaniem Żanety Chryczyk obecne otoczenie makroekonomiczne nie daje podstaw do dalszego luzowania polityki pieniężnej. Specjalistka zwraca uwagę na rosnące prawdopodobieństwo ruchu w przeciwnym kierunku, czyli podwyżki stóp, choć taki krok nie musi nastąpić już podczas listopadowego posiedzenia. Decydującą rolę odegra tutaj najnowsza projekcja inflacji oraz PKB opracowana przez analityków NBP. Dokument ten ujawni przewidywania banku centralnego dotyczące dynamiki cen w nadchodzących kwartałach. W sytuacji, gdy prognozy wskażą na długotrwałe utrzymywanie się podwyższonej inflacji, zabraknie podstaw do cięcia stóp.

Ceny paliw i energii a decyzja RPP

Istotnym czynnikiem determinującym postanowienia Rady Polityki Pieniężnej są także stawki za paliwa oraz energię. Zwyżki w tym sektorze generują bowiem wyższe koszty po stronie firm, które z biegiem czasu mogą przerzucić ten ciężar na klientów końcowych. Wzrost cen paliw bezpośrednio podbija koszty logistyki i dostaw towarów do placówek handlowych, natomiast drożejąca energia obciąża budżety przedsiębiorstw produkcyjnych i sektora usług. Utrzymywanie się takiej presji kosztowej przez kolejne miesiące znacznie utrudni walkę z inflacją.

Przedstawicielka firmy Lendi podkreśla również rolę mechanizmów osłonowych wprowadzonych na rynku paliwowym. Takie rozwiązania potrafią złagodzić podwyżki bezpośrednio przy dystrybutorach, jednak nie likwidują zagrożeń płynących z wahań na globalnych giełdach surowcowych. Członkowie RPP muszą zatem przeanalizować, czy wysokie koszty nośników energii mają jedynie charakter tymczasowy, czy też wywołają długofalowy wzrost cen w skali całej gospodarki.

Co czeka kredytobiorców?

Klienci banków zadają sobie dziś przede wszystkim pytanie o to, czy ich comiesięczne zobowiązania ulegną zmniejszeniu. Pozostawienie stóp procentowych na dotychczasowym pułapie oznacza, że kredytobiorcy nie otrzymają nowego bodźca pozwalającego na obniżenie kosztów obsługi długu. Taki scenariusz nie sprawi jednak, że harmonogramy spłat u wszystkich zadłużonych pozostaną zamrożone.

W przypadku zobowiązań hipotecznych opartych na zmiennej stopie procentowej ostateczna kwota raty wynika z marży instytucji finansowej oraz przypisanego do umowy wskaźnika referencyjnego. Banki przeliczają oprocentowanie w określonych odstępach czasu, ściśle według zapisów zawartych w dokumentach kredytowych. W efekcie rezultaty wcześniejszych decyzji monetarnych mogą wpływać na wysokość rat również po listopadowych obradach rady.

Zupełnie w innym położeniu znajdują się kredytobiorcy posiadający umowy z okresowo stałym oprocentowaniem. Przez cały czas obowiązywania gwarantowanej stawki wysokość ich comiesięcznych wpłat jest odporna na bieżące postanowienia RPP, a zmiana warunków finansowych następuje dopiero po wygaśnięciu ustalonego okresu. Wszyscy zadłużeni muszą jednak brać pod uwagę zagrożenie związane z ewentualnym wzrostem kosztów pieniądza w przyszłości. Ewentualne zaostrzenie kursu przez Radę Polityki Pieniężnej w nadchodzących miesiącach przełożyłoby się na wyższe raty części kredytów ze zmienną stopą procentową.

Laury Biznesu 2026 - Leszek Balcerowicz
QUIZ wielka płyta w PRL-u. Jak mieszkało się w Polsce Ludowej? Każdy to zna?
Pytanie 1 z 10
Piosenka z wielkiej płyty:

ROLKI