Składany iPhone Duo pęka niedługo po wyjęciu z pudełka. Klienci są wściekli

2026-10-23 22:52

Nowy iPhone Duo właśnie zadebiutował na amerykańskim rynku. Entuzjazm związany z rewolucyjnym, składanym ekranem Apple szybko jednak opadł. Pierwsi nabywcy zaczęli zgłaszać poważne wady fabryczne. Okazuje się, że po zaledwie kilku godzinach użytkowania nowatorski wyświetlacz po prostu pęka.

iPhone Duo pęka. Klienci Apple zgłaszają uszkodzenia ekranu

W piątek 23 października 2026 roku amerykański koncern wypuścił na rynek pierwszego w swoich dziejach składanego smartfona – iPhone'a Duo. Kosztujący niemal 2000 dolarów sprzęt wywołał ogromne poruszenie, a pod salonami sprzedaży ustawiły się tłumy, jednak radość pierwszych właścicieli szybko ustąpiła miejsca frustracji. Jak informuje „New York Post”, internet błyskawicznie obiegły materiały wideo i fotografie dokumentujące roztrzaskane wyświetlacze.

Usterka wydaje się niezwykle poważna, ponieważ uszkodzenia w nowym iPhonie Duo pojawiają się dokładnie na linii zgięcia po upływie zaledwie kilku godzin od wyjęcia z pudełka. Głośnym echem odbiła się relacja jednego z internautów na platformie Reddit. Mężczyzna opisał, że tuż po odebraniu urządzenia ze sklepu chciał zaprezentować je koledze i w tym momencie usłyszał niepokojący dźwięk.

-

Kiedy dalej go otwierałem, usłyszałem głośne pęknięcie, a ekran złamał się dokładnie wzdłuż zawiasu – relacjonuje poszkodowany klient.

QUIZ Kultowe telefony komórkowe. Rozpoznasz wszystkie po zdjęciu?
Pytanie 1 z 9
Na początek chyba najbardziej kultowy telefon Nokii, który nosił numer...
QUIZ Kultowe telefony komórkowe. Rozpoznasz wszystkie po zdjęciu?

Istotnym detalem w tej historii jest fakt, że na zewnątrz konstrukcji nie było żadnych zadrapań czy uszkodzeń mechanicznych, które mogłyby wskazywać na uderzenie obcego ciała. Apple bez problemu wymieniło pechowemu klientowi wadliwy egzemplarz na nowy. Szybko wyszło na jaw, że nie była to odosobniona wada fabryczna, a kolejni rozczarowani nabywcy zaczęli udostępniać w sieci dowody podobnych awarii, gdzie pęknięcia zawsze lokalizowały się w tym samym miejscu na osi zawiasu.

Recenzje iPhone'a Duo. Eksperci oceniają składany smartfon Apple

Jeszcze zanim wybuchła afera z pękającymi matrycami, branżowe media opublikowały pierwsze testy. Wnioski dziennikarzy technologicznych są mocno podzielone. Część z nich nie kryje zachwytu – redaktorzy serwisu Engadget przyznali smartfonowi notę 8.8 w dziesięciostopniowej skali, określając go mianem sprzętu „wartym czekania”. Z kolei portale The Verge oraz WIRED wyceniły nowość na 7/10, przy czym ten drugi nazwał urządzenie „zdumiewająco dobrym pierwszym składakiem”.

Zalety i wady iPhone'a Duo. Co oferuje nowy flagowiec?

  • Innowacyjnie zaprojektowany mechanizm składania, gwarantujący płynność ruchu i możliwość blokowania wyświetlacza pod wieloma kątami.
  • Wykonana z tytanu obudowa, która zapewnia poczucie wysokiej wytrzymałości i solidności.
  • Główny ekran o przekątnej 7,6 cala, wyposażony w powłokę matową skutecznie eliminującą niechciane refleksy świetlne.

Mimo tych zalet, recenzenci wskazują na ogromną liczbę kompromisów. Eksperci są wręcz jednomyślni w kwestii wygody użytkowania. Choć iPhone Duo stanowi pokaz inżynieryjnych możliwości, to największe słowa krytyki spadają na jego gabaryty i masę, przez co telefon okazuje się wyjątkowo nieporęczny w codziennym funkcjonowaniu. Przy grubości 11,3 mm po złożeniu i wadze 254 gramów, sprzęt po prostu ciąży w dłoni.

Negatywne opinie zbiera również zewnętrzny, mierzący 5,4 cala ekranik, przez który teksty i aplikacje wydają się nienaturalnie ściśnięte. Wewnętrzna matryca także ma pewne mankamenty, ponieważ zastosowana w niej matowa folia sprawia, że barwy nie są tak nasycone, jak w klasycznych telefonach z logo nadgryzionego jabłka. Miejsce zgięcia, choć subtelniejsze niż u rynkowych rywali, wciąż pozostaje zauważalne i wyczuwalne w dotyku. Dziennikarze „The Wall Street Journal” ostro skwitowali nowość jako urządzenie będące „zbyt dużym iPhonem, zbyt małym iPadem”.

Aparat i oprogramowanie w iPhonie Duo. Te elementy rozczarowują

Nawet po zaakceptowaniu wysokiej ceny i potężnych rozmiarów, użytkownicy natrafiają na kolejne przeszkody. Przede wszystkim zawodzi system operacyjny. Autorskie aplikacje Apple pracują bez zarzutu na obu wyświetlaczach, ale programy innych twórców po rozłożeniu urządzenia wyświetlają po bokach potężne, czarne marginesy. Przez to w samym sercu ogromnego ekranu widnieje okienko wielkości standardowego smartfona.

Przedstawiciel portalu Engadget, Sam Rutherford, podsumował tę różnicę w optymalizacji jako „największy ból dorastania, z jakim przyjdzie ci się zmierzyć na pierwszym składaku Apple”. To właśnie brak odpowiedniego wsparcia dla aplikacji zewnętrznych stanowi piętę achillesową nowego modelu. Promykiem nadziei pozostają pojawiające się już w App Store aktualizacje z oznaczeniem „gotowe na iPhone'a Duo”, co daje szansę na szybkie dostosowanie najważniejszych narzędzi do nowego formatu obrazu.

Zwrócono uwagę na to, że system operacyjny drastycznie ucina możliwości pracy na wielu oknach naraz. Oprogramowanie pozwala na otwarcie zaledwie dwóch programów jednocześnie w wymuszonych proporcjach 50 na 50. Brakuje opcji swobodnego skalowania okien, czy dodania trzeciej aplikacji w formie zawieszonego na ekranie widżetu – rozwiązań, które od dłuższego czasu są normą w iPadach.

Kolejny potężny zawód dotyczy kwestii fotograficznych. Choć urządzenie wyceniono na blisko dwa tysiące dolarów, producent poskąpił w nim najbardziej zaawansowanej optyki. Moduł główny i szerokokątny sprawdzają się poprawnie, lecz według testerów po zmroku robią gorsze ujęcia niż te w modelu iPhone 18 Pro. Kompromitacją okazuje się z kolei umieszczona pod składaną matrycą 4-megapikselowa kamera, która zdaniem redakcji Gizmodo rejestruje wyprane i całkowicie blade kadry bez odpowiedniej ostrości.

Bateria i podsumowanie. Czy warto kupić pierwszego składaka Apple?

W całym tym zamieszaniu dość pozytywnie zaskakują wyniki testów wydajności energetycznej. W tym aspekcie sprzęt wypada nad wyraz dobrze, a akumulator potrafi zapewnić solidny czas pracy na jednym ładowaniu. Mimo że bateria ustępuje tej montowanej w iPhonie 18 Pro Max, sprawdzian redakcji Tom's Guide polegający na nieprzerwanym surfowaniu w sieci 5G pokazał czas pracy na poziomie 13 godzin i 20 minut. Jest to osiągnięcie zdecydowanie deklasujące bezpośredniego rywala, czyli model Samsung Galaxy Z Fold 8, choć do tradycyjnych, flagowych iPhone'ów nadal trochę brakuje.

Czy kwota niemal 2000 dolarów to adekwatna cena za pierwszy składany sprzęt Apple? Wnioski wcale nie są jednoznaczne. Z pewnością to fascynująca technologicznie zabawka, która potrafi zachwycić formą i zwiastuje nadejście nowej ery w portfolio tego producenta. Jednocześnie jest to smartfon utopiony w setkach kompromisów. Zbyt duża masa, toporność, niedopracowany system i obiektywy gorsze niż w tańszej wersji Pro skutecznie zniechęcają.

Ostatecznym argumentem przeciwko zakupowi nowości pozostają masowe skargi na samoistnie niszczące się matryce. To bardzo wyraźny sygnał ostrzegawczy dla wszystkich potencjalnych klientów, którzy rozważają tak ogromny wydatek. Obecnie iPhone Duo jawi się wyłącznie jako gadżet dla najzamożniejszych entuzjastów innowacji, a nie produkt dla mas. Dla przeważającej większości konsumentów zakup standardowego iPhone'a będzie nie tylko tańszy, ale przede wszystkim o wiele bardziej racjonalny.

Złoty Laur 2026 - Andrzej Poczobut

ROLKI