- Trybunał Konstytucyjny orzekł, że pomniejszanie emerytur osobom, które przeszły na wcześniejsze świadczenie, jest niezgodne z prawem.
- Posłowie zarzucają rządowi zaniechanie i wskazują, że brak publikacji wyroku pogłębia chaos prawny.
- Seniorzy nie wiedzą, czy mogą liczyć na ponowne przeliczenie świadczeń i wypłatę zaległych pieniędzy.
Trybunał Konstytucyjny stanął po stronie emerytów. O co dokładnie chodzi w wyroku?
W interpelacji skierowanej do ministry rodziny, pracy i polityki społecznej posłowie, m.in. Robert Warwas, Lidia Czechak i Wioletta Maria Kulpa, zwracają uwagę na sytuację emerytów, którzy od miesięcy czekają na realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o orzeczenie z 4 czerwca 2024 r. (sygn. akt SK 140/20), w którym TK uznał za niekonstytucyjny przepis pozwalający na pomniejszanie podstawy emerytury o kwoty pobranych wcześniej świadczeń.
Jak podkreślają parlamentarzyści, problem dotyczy osób, które zdecydowały się na wcześniejszą emeryturę przed 6 czerwca 2012 roku. Zdaniem posłów, państwo naruszyło zasadę zaufania, zmieniając zasady już po podjęciu przez obywateli nieodwracalnych decyzji życiowych na podstawie obowiązującego wówczas prawa.
Posłowie zarzucają rządowi zaniechanie. Jakie są skutki braku działań?
Autorzy interpelacji wskazują, że mimo upływu wielu miesięcy od wydania orzeczenia, rząd nie podjął żadnych konkretnych kroków. W dokumencie czytamy, że seniorzy objęci wyrokiem „pozostają w stanie niepewności prawnej” i nie wiedzą, czy mogą liczyć na przeliczenie świadczeń i wypłatę należnych im wyrównań.
Według posłów, dodatkowym problemem jest brak publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw. Taka sytuacja ma prowadzić do „poważnych rozbieżności interpretacyjnych”, a Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jak wynika z interpelacji, odmawia seniorom ponownego ustalenia wysokości emerytury, powołując się na brak formalnych podstaw do działania.
Ile osób jest poszkodowanych i czy świadczenia zostaną przeliczone automatycznie?
W związku z przedłużającym się brakiem reakcji rządu, posłowie domagają się od resortu rodziny, pracy i polityki społecznej konkretnych odpowiedzi. Pytają między innymi o to, ile osób może zostać objętych skutkami wyroku oraz jakie są szacunkowe koszty jego wykonania dla budżetu państwa.
Parlamentarzyści chcą również wiedzieć, czy ministerstwo planuje wprowadzić automatyczne przeliczenie świadczeń, bez konieczności składania przez każdego emeryta indywidualnego wniosku. W interpelacji padło też pytanie o to, ilu osobom ZUS zdążył już odmówić przeliczenia emerytury od dnia wydania wyroku przez Trybunał Konstytucyjny.
Posłowie w swojej interpelacji domagają się również jasnej deklaracji, jakie jest oficjalne stanowisko ministerstwa wobec praktyki ZUS polegającej na odmawianiu przeliczenia świadczeń. Oczekują także informacji, czy w Radzie Ministrów trwają prace nad ustawowym rozwiązaniem problemu i jakie konkretne działania zostaną podjęte jeszcze w 2026 roku, aby poszkodowani emeryci mogli otrzymać należne im pieniądze.