Spis treści
Decyzja Kremla. Koniec tranzytu rurociągiem Przyjaźń
Kreml po raz kolejny wykorzystuje surowce jako bezpośrednie narzędzie nacisku politycznego. Aleksandr Nowak, pełniący funkcję rosyjskiego wicepremiera, przekazał, że od początku maja Moskwa blokuje przesył kazachstańskiej ropy do zachodniego sąsiada Polski. Jako formalną przyczynę podano „możliwości techniczne”, które miały zostać szczegółowo skonsultowane z władzami w Astanie. Cała sytuacja ma jednak wyraźne tło geopolityczne, co zresztą w otwarty sposób zasugerował sam polityk.
Polecany artykuł:
– Niemcy zrezygnowały z rosyjskiej ropy, więc sobie poradzą – stwierdził, nawiązując do sankcji i ograniczeń importu, jakie Europa nałożyła na Rosję po jej agresji na Ukrainę.
Ten drastyczny krok oznacza, że od maja surowiec z Kazachstanu nie będzie transportowany do niemieckich odbiorców północnym odcinkiem rurociągu Przyjaźń, przebiegającym bezpośrednio przez polskie terytorium. W 2025 roku tą trasą dostarczano średnio 43 tysiące baryłek ropy na dobę. O planach wstrzymania tłoczenia niemieckie ministerstwo gospodarki dowiedziało się od spółki Rosnieft, zarządzającej kluczową rafinerią PCK Schwedt. Przedstawiciele resortu w Berlinie wyraźnie podkreślili, że nie otrzymali w tej sprawie absolutnie żadnego formalnego zawiadomienia od władz Federacji Rosyjskiej.
Władze w Berlinie uspokajają. Spółka PERN deklaruje wsparcie
Niemiecki rząd natychmiast podjął zorganizowane próby ostudzenia społecznych obaw wywołanych krokiem Moskwy. Stefan Kornelius, rzecznik rządu, oraz urzędnicy ministerstwa gospodarki wspólnie gwarantują pełne bezpieczeństwo dostaw na stacje benzynowe. Zapewniono, że zgromadzone rezerwy, wliczając w to kluczowe paliwo lotnicze, są w zupełności wystarczające do bieżącego funkcjonowania państwa. Resort stanowczo uważa, że odcięcie kazachstańskich dostaw nie stanowi bezpośredniego ryzyka dla krajowego systemu energetycznego. Ogromne znaczenie w tej sytuacji ma gotowość polskiej strony do podjęcia natychmiastowej interwencji.
Paweł Łukaszewicz, wypowiadający się w imieniu spółki PERN, zadeklarował pełną gotowość operacyjną na wypadek konieczności uruchomienia wsparcia. Mechanizm ewentualnej pomocy opierałby się na tłoczeniu surowca z gdańskiego Naftoportu prosto do zakładów w Niemczech. Taki wariant pozwala całkowicie ominąć terytoria Rosji i Białorusi w skomplikowanym łańcuchu dostaw. Sytuacja wokół rafinerii w Schwedt jest wyjątkowo napięta od momentu wybuchu pełnoskalowej wojny. W odpowiedzi na atak na Ukrainę niemiecki rząd zdecydował się przejąć zarząd komisaryczny nad lokalnym oddziałem Rosnieftu, który posiada udziały w kompleksie dostarczającym większość paliw na rynek Berlina oraz całej Brandenburgii.