Przemyt luksusowych towarów w Korczowej. Zawartość bagażu 56-latka zaskoczyła mundurowych

2026-04-16 17:50

Mundurowi z podkarpackiej Krajowej Administracji Skarbowej przerwali próbę nielegalnego wwozu egzotycznych wyrobów skórzanych w Korczowej. W ręce strażników wpadły krokodyle buty oraz pytonowa torebka. Mężczyzna nie posiadał odpowiednich certyfikatów CITES, przez co za ten czyn może trafić za kratki nawet na pięć lat.

  • Pracownicy KAS na przejściu w Korczowej przejęli galanterię z krokodyla i pytona, którą podróżny transportował bez dokumentów CITES.
  • Od stycznia podkarpaccy funkcjonariusze zarekwirowali łącznie dziewiętnaście produktów ze zwierząt zagrożonych wyginięciem, w tym ocelocie futro.
  • Międzynarodowa konwencja waszyngtońska obejmuje ochroną około trzydziestu tysięcy gatunków flory i fauny, a brak certyfikatów podczas podróży stanowi naruszenie prawa.
  • Nielegalne przewożenie takich okazów zagrożone jest karą więzienia wynoszącą od trzech miesięcy do pięciu lat.

Przemyt w Korczowej. KAS rekwiruje luksusowe towary

Z pozoru standardowa kontrola na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej przyniosła zaskakujące rezultaty. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej postanowili dokładnie sprawdzić wjeżdżający do naszego kraju samochód osobowy. Przeczucie ich nie myliło, ponieważ we wnętrzu bagaży należących do 56-letniego szofera mundurowi odkryli przedmioty znacznie odbiegające od standardowych pamiątek turystycznych.

Komisarz Edyta Chabowska, reprezentująca Izbę Administracji Skarbowej w Rzeszowie, przekazała informacje o znalezieniu luksusowej galanterii. W torbach 56-latka ukryto obuwie z krokodylej skóry oraz torebkę wykonaną z pytona, czyli gatunków objętych ścisłą ochroną. Podróżny nie dysponował żadnymi oficjalnymi pismami, które zezwalałyby na legalne wprowadzenie tych towarów na teren Unii Europejskiej.

Skonfiskowane przedmioty natychmiast trafiły do celnego depozytu, a dalsze czynności w tej sprawie prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy z siedzibą w Przemyślu. Podobne sytuacje zdarzają się regularnie. Z danych udostępnionych przez komisarz Chabowską wynika, że od początku bieżącego roku podkarpaccy strażnicy przejęli już dziewiętnaście wyrobów ze zwierząt chronionych, w tym luksusowe futro z ocelota.

Konwencja CITES a kary za przemyt. Nawet 5 lat więzienia

Turyści nabywający egzotyczne pamiątki podczas zagranicznych wojaży często nie zdają sobie sprawy z konsekwencji prawnych takich zakupów. Transport roślin, zwierząt i wyprodukowanych z nich dóbr podlega rygorystycznym przepisom, jeśli dotyczą one gatunków zagrożonych wyginięciem. Fundamentem tych regulacji pozostaje konwencja waszyngtońska, powszechnie znana jako CITES.

Ten międzynarodowy pakt ma na celu powstrzymanie całkowitej degradacji dzikiej przyrody, która mogłaby nastąpić wskutek masowego i niekontrolowanego handlu. Rejestr chronionych okazów jest niezwykle długi, obejmując blisko trzydzieści tysięcy roślin oraz dziesięć tysięcy zwierząt. Ochronie podlegają nie tylko żywe osobniki, ale również ich fragmenty oraz gotowe wyroby – począwszy od ekskluzywnej galanterii i biżuterii, a skończywszy na specyfikach wykorzystywanych w tradycyjnej medycynie azjatyckiej.

Chcąc zgodnie z prawem przewieźć tego typu dobra przez granicę państwową, podróżny musi bezwzględnie wylegitymować się odpowiednim świadectwem CITES. Taki dokument wydają wyłącznie uprawnione instytucje w kraju, z którego pochodzi dany produkt.

Polskie prawodawstwo surowo traktuje naruszenia w tym zakresie. Każdy, kto decyduje się na nielegalny transport egzotycznych skór lub innych wyrobów chronionych konwencją CITES, musi liczyć się z dotkliwą karą finansową oraz pozbawieniem wolności od trzech miesięcy do nawet pięciu lat.

Najważniejsze numery alarmowe. Czy znasz je na pamięć? Ten QUIZ może kiedyś uratować ci życie
Pytanie 1 z 10
999 – co to za numer?
Pieniądze to nie wszystko - Michał Rado