Spis treści
Andrzej Duda w radzie nadzorczej ZEN.COM. Prokuratura bada wpłatę na zbiórkę Łatwogang
- Organizacja ZEN.COM, która przekazała 5,5 miliona złotych na akcję charytatywną Łatwogang, znalazła się na celowniku śledczych z powodu podejrzeń o obsługę transakcji finansowych dla zakazanych kasyn internetowych.
- Obecność byłego prezydenta Andrzeja Dudy w radzie nadzorczej tego litewskiego przedsiębiorstwa sprawia, że cała sytuacja budzi jeszcze większe kontrowersje.
- Wątpliwości wobec działalności podmiotu mają swoje źródło w publikacjach prasowych, z których wynika, że spółka funkcjonowała jako pośrednik finansowy dla nielegalnych witryn hazardowych na terytorium Polski.
- Przedsiębiorstwo kategorycznie zaprzecza wszelkim oskarżeniom i deklaruje wejście na drogę sądową.
Cała afera wybuchła po publikacji tekstu autorstwa Piotra Szostaka na łamach portalu tvn24.pl. Z udostępnionego w piątek, 24 kwietnia, reportażu dowiadujemy się, że litewskie przedsiębiorstwo ZEN z Andrzejem Dudą w radzie nadzorczej, rzekomo pozwala na realizowanie transakcji związanych z zakazanym w naszym kraju hazardem w sieci.
Podmiot ten funkcjonuje na rynku od niespełna sześciu lat, oferując swoim klientom cyfrowy handel walutami, nabywanie kryptowalut oraz szeroko pojęte płatności w sieci. Dziennikarze tvn24.pl twierdzą, że organizacja ta obsługuje również przepływy finansowe dla niedozwolonych polskich serwisów hazardowych. Te medialne doniesienia błyskawicznie przyciągnęły uwagę organów ścigania.
– Prokuratura Regionalna w Warszawie prowadzi czynności sprawdzające zmierzające do zweryfikowania informacji medialnych dot. firmy ZEN. COM, mające na celu ustalenie, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, mogące stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przygotowawczego – czytamy w komunikacie Prokuratury Rejonowej w Warszawie.
Z informacji zamieszczonych w portalu bankier.pl wynika, że według Pawła Kowala z Koalicji Obywatelskiej, opisywany problem może mieć bezpośredni związek z głośnym skandalem wokół Zondacrypto. Polityk zaapelował do Władysława Ortyla, pełniącego funkcję marszałka województwa podkarpackiego, o natychmiastowe wytłumaczenie powiązań samorządu z tym przedsiębiorstwem, które sponsoruje obiekt kongresowy w podrzeszowskiej Jasionce. Parlamentarzysta sugeruje, że omawiana spółka mogła zapewniać rozwiązania technologiczne dla użytkowników platformy Zondacrypto.
Wspomniany serwis odwołuje się także do dziennikarskiego śledztwa „Gazety Wyborczej”, w którym opisywano domniemane kontakty Zondacrypto z rosyjską organizacją przestępczą, znaną szerzej jako mafia tambowska. Do tych doniesień odniósł się Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski, który wcześniej wspólnie z Karoliną Wysotą z portalu money.pl opisywał potężne nadużycia w funkcjonowaniu tej giełdy kryptowalut, bezlitośnie rozprawiając się z narracją przedstawioną przez dziennik.
– Dziś ukazały się dwa teksty o powiązaniach Zondacrypto z Rosją. W tekście Gazety Wyborczej opartym rzekomo na notatce ABW nie zgadza się data porwania twórcy giełdy Bitbay Sylwestra Suszka, data zmiany nazwy giełdy na Zondacrypto, a nawet, jak zauważa Anna Mierzyńska nie klei się fakt powiązania z konkretną mafią rosyjską, bo ta mafia w momencie rzekomego przejmowania giełdy Przemysława Krala już nie istniała – napisał dziennikarz w serwisie X.
Firma ZEN.COM odpowiada na zarzuty. Komunikat po publikacji dziennikarzy TVN24
Dokładnie we wtorek, 28 kwietnia, oskarżana organizacja opublikowała w swoim serwisie internetowym oficjalne stanowisko dotyczące całej afery. W wydanym oświadczeniu kierownictwo przedsiębiorstwa przekonuje, że wyemitowany reportaż zawiera zmanipulowane informacje i dezinformuje opinię publiczną. Jednocześnie zarząd podmiotu zapowiedział już zainicjowanie odpowiednich działań sądowych przeciwko autorom kontrowersyjnych treści. Informacje na ten temat przekazały serwisy Bankier.pl, Wirtualna Polska, platforma X oraz oficjalna strona Zen.com.