Spis treści
W poniższym tekście wyjaśniamy najważniejsze kwestie:
- Jaki jest realny stan zapasów błękitnego paliwa nad Wisłą i czy wystarczy go w razie kryzysu?
- Dlaczego konflikt z Iranem może wywindować stawki za gaz do poziomu 100 euro za MWh?
- Czy czeka nas paliwowy armagedon i ropa po 200 dolarów za baryłkę?
- W jaki sposób Polska zabezpiecza swoje rezerwy strategiczne i kto sprawuje nad nimi pieczę?
Stan magazynów gazu. Dane Gas Storage Poland
Najnowsze raporty opublikowane przez spółkę Gas Storage Poland na początku doby gazowej wskazują, że w krajowych instalacjach znajduje się łącznie 18 222,1 GWh surowca. Biorąc pod uwagę, że całkowita pojemność czynna wszystkich polskich zbiorników to 37 304,1 GWh (około 3,31 mld metrów sześciennych), łatwo wyliczyć poziom zapasów. Obecnie wskaźnik zapełnienia magazynów wynosi dokładnie 50 procent.
Główny ciężar przechowywania rezerw spoczywa na obiektach kawernowych w Mogilnie i Kosakowie, gdzie zgromadzono 8 707,3 GWh. W magazynie złożowym Wierzchowice znajduje się 5 525,6 GWh paliwa. Z kolei Grupa Instalacji Magazynowych Sanok, w skład której wchodzą zbiorniki w Husowie, Strachocinie, Swarzowie oraz Brzeźnicy, utrzymuje stan na poziomie 3 989,2 GWh gazu ziemnego.
i
Zabezpieczenie rezerw ropy naftowej przez PERN
Przedstawiciele Ministerstwa Energii uspokajają, zapewniając o stabilności naszych zasobów energetycznych. Zgromadzone zapasy ropy naftowej przewyższają wymagane prawem minimum na trzy miesiące funkcjonowania, a kolejne dostawy płyną tankowcami, co eliminuje konieczność sięgania po rezerwy strategiczne. Kluczowym podmiotem w krajowej logistyce surowcowej jest spółka PERN. To ona zarządza siecią 19 baz paliwowych (2,8 mln m³) oraz czterema magazynami ropy (4,1 mln m³). PERN kontroluje również gdański Naftoport, którego roczne możliwości przeładunkowe sięgają 40 mln ton.
Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w rynek paliw
Operacje militarne prowadzone przez Izrael i Stany Zjednoczone wymierzone w Iran doprowadziły do poważnych perturbacji w światowym systemie dostaw energii. Skutki są odczuwalne w wielu miejscach regionu: Katar wstrzymał eksport LNG, Izrael zamknął część wydobycia, Arabia Saudyjska wyłączyła jedną z rafinerii, a Iracki Kurdystan zaprzestał pompowania surowca. Zdaniem obserwatorów rynku, mamy do czynienia z największym wstrząsem energetycznym od momentu rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 roku.
Ceny gazu wg Goldman Sachs. Czarne scenariusze
Reakcja giełd na napięcia geopolityczne była natychmiastowa. W ciągu zaledwie tygodnia notowania gazu w hubie TTF poszybowały o ponad 66 procent, osiągając pułap 50,97 euro za MWh. Analitycy banku inwestycyjnego Goldman Sachs zrewidowali swoje przewidywania na kwiecień 2026 roku, podnosząc prognozowaną cenę z 36 do 55 euro. Eksperci ostrzegają, że jeśli przerwy w łańcuchach dostaw potrwają dłużej niż dwa miesiące, stawki za gaz mogą przebić barierę 100 euro za MWh.
Prognozy PKO BP. Ropa może kosztować fortunę
Równie niepokojąco wygląda sytuacja na rynku ropy naftowej, gdzie baryłka odmiany Brent podrożała o blisko 16 procent, dobijając do ceny 82,19 dolarów. Analitycy PKO BP kreślą pesymistyczne warianty rozwoju wydarzeń. Ich zdaniem ewentualna długotrwała blokada cieśniny Ormuz przez siły irańskie może wywołać szok cenowy, windując notowania ropy Brent do przedziału 140–200 dolarów za baryłkę. Taki obrót spraw miałby bezpośrednie i bolesne przełożenie na ceny paliw na polskich stacjach.