Spis treści
Polka spędziła 33 dni na niemieckiej plantacji truskawek
Agata Witoń na ogół pracuje w zupełnie innym zawodzie, jednak postanowiła spróbować swoich sił w nowej roli. Wyjechała do Niemiec, by podjąć pracę przy zbiorach truskawek.
Kobieta spędziła na plantacji dokładnie 33 dni. W tym czasie wyrobiła aż 310 godzin pracy.
Standardowa dniówka Polki wynosiła od 9 do 10 godzin pracy. Był też dzień, w którym pracowała nawet przez 11 godzin.
Praca odbywała się bez żadnych przerw na weekend czy odpoczynek.
Stawka na niemieckiej plantacji. Ile za godzinę?
Stawka godzinowa zaproponowana Polce wynosiła 13,90 euro. Mnożąc to przez 310 przepracowanych godzin, daje to zarobek rzędu 4309 euro.
Taka kwota wydaje się niezwykle atrakcyjna. W przeliczeniu na polską walutę daje to sumę ponad 18 tys. zł.
Nie była to jednak ostateczna wypłata, z którą kobieta wróciła do kraju.
Ile kosztuje życie w Niemczech podczas zbiorów?
Zarobiona suma musiała zostać pomniejszona o koszty związane z pobytem.
Noclegi kosztowały Agatę 10 euro za każdą dobę. Po 33 dniach opłata za zakwaterowanie wyniosła 330 euro.
Dodatkowo kobieta odliczyła 200 euro, które wcześniej pobrała w formie zaliczki na swoje codzienne wydatki.
W efekcie, po odjęciu tych kosztów, na jej koncie pozostało 3729 euro.
Jednak i to nie był finał wydatków związanych z wyjazdem.
Paliwo i opłaty drogowe w drodze powrotnej
Ostatnim elementem rozliczenia były wydatki na dojazd. Koszt paliwa w drodze powrotnej z Niemiec wyniósł 96 euro. Do tego trzeba było doliczyć 58 zł za korzystanie z autostrad.
Finalnie, po odjęciu wszystkich kosztów, Polka wróciła z kwotą około 3633 euro. Zgodnie z jej własnym przelicznikiem daje to sumę bliską 15 336 zł.
Internauci oceniają zarobki Polki
Precyzyjne wyliczenia finansowe przedstawione przez kobietę szybko wywołały lawinę komentarzy w sieci.
Wielu internautów stwierdziło, że zarobienie ponad 15 tys. zł w zaledwie miesiąc z kawałkiem to doskonały wynik. Zdaniem niektórych, to świetna opcja dla kogoś, kto chce w krótkim czasie zgromadzić spore oszczędności.
Byli też tacy, którzy mieli na ten temat zgoła odmienne zdanie.
Zwracali oni uwagę na fakt, że ostateczną sumę trzeba analizować przez pryzmat liczby przepracowanych godzin i specyfiki pracy.
Wypracowanie 310 godzin w ciągu zaledwie 33 dni to ogromny wysiłek fizyczny. Zwłaszcza, że mowa tu o wyczerpującej pracy fizycznej przy zbiorach.
Stawka godzinowa a zmęczenie. Czy to się opłaca?
To właśnie kwestia włożonego wysiłku budzi największe kontrowersje wśród komentujących. Kwota 15 tys. zł z pewnością robi wrażenie, ale należy wziąć pod uwagę fakt, że uzyskanie takich pieniędzy wiązało się z przepracowaniem ponad 300 godzin w niespełna pięć tygodni.
Przekłada się to na średnio ponad 9 godzin ciężkiej pracy każdego dnia.
Dla części osób taki wyjazd zarobkowy to świetna okazja na poprawę sytuacji finansowej. Dla innych natomiast stanowi to dowód na to, że wysokie zarobki wymagają nie lada wyrzeczeń i ogromnego zmęczenia.
Według niektórych internautów, zarobek rzędu 15 tys. zł za miesiąc brzmi bardzo zachęcająco. Pozostaje jednak kwestia tego, jak wielu z nich podjęłoby się pracy przez 33 dni z rzędu bez żadnego dnia odpoczynku.