Donald Tusk zawiesza obietnicę o kwocie wolnej od podatku. Decydują wydatki na wojsko

Donald Tusk zapowiedział, że obietnica z kampanii wyborczej z 2023 roku dotycząca zwiększenia kwoty wolnej od podatku do 60 tysięcy złotych nie zostanie zrealizowana w najbliższym czasie. Premier argumentuje to koniecznością przeznaczenia gigantycznych środków na zbrojenia i bezpieczeństwo kraju. Oznacza to, że Polacy na odciążenie swoich portfeli poczekają jeszcze przez długi czas.

Premier Donald Tusk trzyma mikrofon i unosi rękę w gest zwycięstwa. O obietnicy kwoty wolnej przeczytasz na Eska.
Autor: AKPA/ AKPA

Premier stawia sprawę jasno

Perspektywa szybkiego zwiększenia kwoty wolnej od podatku oddala się od Polaków. W środę premier wprost zadeklarował, że realizacja tego postulatu będzie musiała zostać odłożona w czasie. Ta decyzja jest o tyle zaskakująca, że jeszcze przed wyborami w 2023 roku postulat ten był jednym z najważniejszych punktów programu Koalicji Obywatelskiej.

Donald Tusk zapowiedział, że w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy podwyżka na pewno nie wejdzie w życie. Najprawdopodobniej oznacza to brak zmian zarówno w roku 2026, jak i 2027. Co gorsza dla podatników, szef rządu zasygnalizował, że także w dłuższej perspektywie sfinansowanie tego zamierzenia stoi pod wielkim znakiem zapytania.

Jakie argumenty przytacza premier, by uzasadnić to opóźnienie?

Tłumaczenie, ale czy przekonujące?

Głównym powodem, dla którego rządzący zmuszeni są odłożyć w czasie obietnicę zmniejszenia obciążeń podatkowych, są kwestie obronności. Premier jasno sprecyzował, że modernizacja i wzmocnienie sił zbrojnych to w obecnej, niestabilnej sytuacji na świecie absolutny priorytet, co wymusza rewizję innych planów finansowych państwa.

Wydatki na zbrojenia pochłaniają lwią część budżetu państwa. Donald Tusk oświadczył, że ten gigantyczny wysiłek finansowy potrwa przynajmniej do 2028 roku, co wyklucza rychłe wprowadzenie ulgi podatkowej. Państwowa kasa po prostu nie udźwignie jednocześnie i masowych inwestycji w uzbrojenie, i tak drastycznej obniżki wpływów z podatków.

Dla partii rządzącej sprawa jest niewygodna, ponieważ już w trakcie kampanii wyborczej w 2023 roku sytuacja geopolityczna i konieczność inwestowania w bezpieczeństwo były powszechnie znane. Pomimo to Donald Tusk decydował się na obietnice dotyczące podniesienia kwoty wolnej od podatku.

Nie rezygnujemy z tego, ale tak bez tortur mogę przyznać, że na pewno w roku 2027 i w roku 2028, bo zakładam, że przez te dwa lata jeszcze będziemy mieli ten wielki wysiłek na rzecz obronności, to kwota wolna jest mało realna, ale nie chcę z tego w żadnym wypadku rezygnować – powiedział premier Tusk.

Ile mieliśmy zyskać?

Dla wielu obywateli odłożenie na półkę postulatu dotyczącego kwoty wolnej to spore rozczarowanie. Był to jeden z najgłośniejszych i najkonkretniejszych pomysłów z programu wyborczego Koalicji Obywatelskiej, który miał w namacalny sposób poprawić domowe budżety Polaków.

Plan Donalda Tuska zakładał zwiększenie kwoty, od której nie płaci się podatku, z 30 do 60 tysięcy złotych. Zgodnie z tymi zapowiedziami, każdy podatnik rozliczający się na zasadach ogólnych zachowałby w kieszeni podatek dochodowy od pierwszych 60 tysięcy złotych swojego rocznego dochodu. W przypadku zarobków przekraczających tę sumę, podatnik zyskiwałby na czysto 3600 złotych rocznie.

Wprowadzenie tych rozwiązań w życie wiązałoby się jednak z kolosalnymi kosztami dla skarbu państwa. Według wyliczeń ministra finansów Andrzeja Domańskiego, tego typu reforma kosztowałaby budżet około 54 miliardy złotych w skali roku. W obecnej sytuacji rząd uznał, że państwa nie stać na taki wydatek. Pozostaje jednak otwartym pytanie, dlaczego politycy Koalicji Obywatelskiej nie zrewidowali swoich planów przed złożeniem obietnic.

Obietnice wyborcze polityków. Co obiecywał nam Kaczyński, Tusk czy Wałęsa?
Pytanie 1 z 10
Leszek Miller podczas kampanii wyborczej w 2001 roku przebił chyba wszystkich. Stwierdził, że wszystko, co obiecuje SLD, zostanie spełnione, nawet:
PROF. DUDEK APELUJE DO TUSKA: KONIEC KRETYŃSKICH FILMIKÓW!

Rolki