Spis treści
Srebrny medal na ME dla Skrzyszowskiej
- Pia Skrzyszowska, wicemistrzyni Europy, odnosi się do kulis lekkoatletycznego świata, zwracając uwagę na kontrowersyjną kwestię filmowania zawodniczek.
- Biegaczka zdecydowanie krytykuje ujęcia skupiające się na ciałach lekkoatletek. Uważa, że uwaga kamer powinna być skierowana na sportową rywalizację.
- W rozmowie poruszyła także temat wartości zdobytego srebra oraz łączenia kariery na szczycie z życiem osobistym.
"Super Express" zapytał Pię Skrzyszowską o ułamki sekund, które dzieliły ją od złota. Różnica była tak mała, że niektórzy sugerowali przyznanie dwóch krążków.
W odpowiedzi zawodniczka przyznała z dystansem, że gdyby za każdy taki komentarz dostawała złotówkę, zebrałaby już niezłą kwotę. Skrzyszowska podkreśla jednak, że nie odczuwa żalu. Jak przyznała w rozmowie, odrzucała wyrazy współczucia, zapewniając, że cieszy się ze srebra. Tłumaczy, że w sporcie różnice bywają minimalne, ale zawsze ktoś musi zająć pierwsze miejsce – na tym polega istota lekkoatletyki.
Przeczytaj także: Natalia Bukowiecka z medalem ME i nagle taki dramat! Jej koleżanka się wygadała
Dziennikarz zapytał również o relacje między zawodniczkami, przywołując słowa Roberta Kubicy o wrogości na torze, i dociekał, czy w lekkoatletyce można liczyć na przyjaźnie.
Skrzyszowska odpowiedziała, że rywalizacja i wrogość pojawiają się wyłącznie w bloku startowym, gdy każda z zawodniczek walczy o zwycięstwo. Jednak za linią mety sytuacja ulega zmianie – biegaczki potrafią się wspólnie cieszyć i utrzymywać koleżeńskie stosunki. Podała przykład Nadine Visser, z którą trenowała na obozach i ma stały kontakt. Zaznaczyła, że choć nie z każdym można się zaprzyjaźnić, środowisko lekkoatletyczne i płotkarskie uchodzi za bardzo życzliwe.
Pia Skrzyszowska potępia najazdy kamer na ciała lekkoatletek
Redaktor poruszył również gorący temat sprzeciwu zawodniczek wobec operatorów kamer, którzy filmują ich pośladki. Zwrócił uwagę na podzielone zdania kibiców – część popiera protest, inni argumentują, że sportsmenki same publikują podobne kadry w mediach społecznościowych.
Według Pii Skrzyszowskiej kluczowe jest poczucie komfortu na starcie. Zawodniczka nie chce zastanawiać się, pod jakim kątem ją sfilmują, lecz w pełni skupić na biegu. Zaznaczyła, że publikacja zdjęć na własnym profilu to jej świadomy wybór i dobrowolna decyzja, w przeciwieństwie do niespodziewanych kadrów w trakcie zawodów. Skrzyszowska z zadowoleniem przyjęła wprowadzone ograniczenia dla operatorów, dodając, że takie zasady powinny obowiązywać od dawna, a ich skuteczność potwierdziły ostatnie mistrzostwa Europy.
Nowe wyzwanie w Radzie Zawodniczej
Kolejnym poruszonym tematem było włączenie Pii Skrzyszowskiej w struktury Rady Zawodniczej przy European Athletics. Dziennikarz zapytał, czy polska lekkoatletka jest gotowa na pełnienie funkcji działaczki.
Sportsmenka przyznała, że to bardzo świeża sprawa, o której dowiedziała się zaledwie dzień wcześniej. Zaznaczyła, że czeka na wytyczne i szczegóły dotyczące zakresu obowiązków oraz celów rady. Skrzyszowska podkreśliła, że będzie współpracować z innymi powołanymi do tego grona sportowcami, wyrażając jednocześnie optymizm i gotowość do sprawdzenia się w nowej roli.
Skrzyszowska trenuje pod okiem taty
Wywiad poruszył również kwestię relacji ze szkoleniowcem, którym jest ojciec biegaczki. Dziennikarz był ciekaw, jak układa się ich współpraca i czy bywa dla niej uciążliwa.
Pia Skrzyszowska odpowiedziała, że sport wzmocnił ich więź i mają znakomite relacje. Oczywiście, jak każdy, potrzebuje czasem przestrzeni, ale doskonale się dogadują bez konfliktów. Podkreśliła, że ojciec jest dla niej oparciem i zawsze może na niego liczyć, co uważa za najlepszą możliwą sytuację, w której wspólnie świętują sukcesy.
Padło również pytanie o to, czy tata lekkoatletki przyjmuje dodatkowe funkcje, takie jak chociażby rola menedżera.
Zgadza się – przyznała zawodniczka. Jej ojciec faktycznie zajmuje się wieloma sprawami i stanowi dla niej nieocenioną pomoc. Niezależnie od tego, fundamentalna pozostaje relacja rodzica z córką. Obecność taty podczas najważniejszych momentów jest dla niej gigantycznym wsparciem, tworząc bardzo zgrany zespół.
Czas wolny i życie uczuciowe
Na koniec rozmowy z "Super Expressem" padło pytanie o prywatność. Czy przy tak intensywnym trybie życia profesjonalny sportowiec znajduje czas na związki, randki czy imprezy?
Pia Skrzyszowska uspokoiła, że na wszystko można wygospodarować chwilę, zachowując przy tym odpowiednie proporcje. Zastrzegła jednak, że priorytetem jest dla niej kariera, a sfera prywatna pozostaje jej tajemnicą, o której nie zamierza się szerzej wypowiadać.