- Rządzący obiecywali, że połowa kluczowych produktów na półkach sklepowych będzie pochodzić z Polski.
- Poseł przypomina, że postulat miał być zrealizowany w ciągu pierwszych 100 dni, a minęły już ponad dwa lata.
- W interpelacji do premiera padają pytania o przyczyny opóźnień i dalszy harmonogram prac nad projektem.
Niezrealizowana obietnica z programu „100 konkretów”
Poseł Bartłomiej Pejo w swojej interpelacji skierowanej do prezesa Rady Ministrów przypomina o jednej z kluczowych obietnic wyborczych, która znalazła się w programie „100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów”. Chodzi o konkret numer 20, który zakładał, że „co najmniej połowa strategicznych produktów żywnościowych w sklepach musi pochodzić z Polski”.
Dodatkowym elementem tej zapowiedzi było wprowadzenie obowiązku oznaczania flagą kraju pochodzenia wszystkich świeżych produktów dostępnych w sklepach. Jak zauważa poseł, od zaprzysiężenia rządu minęły już dwa i pół roku, co skłoniło go do zapytania o stan realizacji tego postulatu.
Poseł pyta premiera o przyczyny opóźnień i stan realizacji projektu
W dokumencie poseł Pejo zadaje serię pytań dotyczących losów wyborczej obietnicy. Przede wszystkim domaga się informacji o aktualnym stanie jej realizacji i pyta, czy została wdrożona w obiecanym terminie, czyli w ciągu pierwszych 100 dni funkcjonowania rządu.
Kluczowe pytanie dotyczy również przeszkód, które, zdaniem posła, mogły uniemożliwić wprowadzenie tych przepisów w życie. Bartłomiej Pejo chce wiedzieć, co stoi na drodze do wzmocnienia pozycji polskich produktów na rynku wewnętrznym.
Interpelacja porusza nie tylko kwestię dotychczasowych opóźnień, ale także przyszłości projektu. Poseł dopytuje o konkretną perspektywę czasową, w jakiej rząd zamierza osiągnąć cel, aby połowa strategicznych produktów żywnościowych na sklepowych półkach pochodziła z Polski.
W swoim piśmie Bartłomiej Pejo podkreśla, że obywatele, którzy głosowali na obecną koalicję, mieli konkretne oczekiwania co do tej zmiany.