Koniec z paraliżem we wspólnotach mieszkaniowych? Poseł chce odebrać głos biernym właścicielom

2026-04-22 12:48

Bierność części właścicieli mieszkań paraliżuje funkcjonowanie wielu wspólnot w Polsce, uniemożliwiając podjęcie kluczowych decyzji o remontach czy inwestycjach. Poseł w interpelacji do rządu wskazuje, że planowane zmiany w prawie mogą nie rozwiązać problemu i proponuje bardziej radykalne kroki. Chodzi o to, by głos osób, które uporczywie nie biorą udziału w życiu wspólnoty, po prostu przestał się liczyć.

AI zdjęcie do artykułu

i

Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Bierni właściciele, często przebywający za granicą, uniemożliwiają przeprowadzenie niezbędnych remontów, co zagraża bezpieczeństwu mieszkańców.
  • Zdaniem posła rządowy projekt nowelizacji, choć wprowadza terminy na głosowanie, w praktyce może utrwalić obecny paraliż decyzyjny.
  • Poseł proponuje rewolucyjne rozwiązanie, w którym udziały niegłosujących osób nie byłyby wliczane do większości potrzebnej do podjęcia uchwały.

Paraliż decyzyjny we wspólnotach. Jak bierność sąsiadów wpływa na stan budynków?

W wielu wspólnotach mieszkaniowych, zwłaszcza tych mniejszych, kluczowe decyzje są blokowane przez bierną postawę części właścicieli. Jak wskazuje w swojej interpelacji poseł Krzysztof Piątkowski, niektóre osoby nie uczestniczą w zebraniach, nie oddają głosów, a często nawet nie utrzymują kontaktu ze wspólnotą, ponieważ np. mieszkają za granicą.

Według posła taka sytuacja prowadzi do faktycznego paraliżu. Brak możliwości podjęcia uchwały uniemożliwia przeprowadzenie niezbędnych remontów, inwestycji czy działań zapewniających bezpieczeństwo mieszkańcom. W konsekwencji aktywni właściciele, mimo chęci dbania o nieruchomość, zostają pozbawieni możliwości skutecznego zarządzania wspólnym majątkiem, co prowadzi do pogorszenia stanu technicznego budynków.

To największa wyspa świata. Ponad 80% jej powierzchni nie nadaje się do zamieszkania

Rządowe plany to za mało? Poseł wskazuje na kluczową lukę w projektowanej ustawie

Rząd przygotowuje nowelizację ustawy o własności lokali, która ma usprawnić działanie wspólnot. Z informacji, na które powołuje się poseł, wynika, że projekt zakłada m.in. wprowadzenie konkretnego terminu na oddanie głosu pod uchwałą. Zdaniem Krzysztofa Piątkowskiego jest to krok w dobrym kierunku, ale niewystarczający.

Poseł alarmuje, że samo wyznaczenie terminu, przy jednoczesnym utrzymaniu zasady liczenia większości od wszystkich udziałów, nie rozwiąże problemu. Po upływie terminu uchwała po prostu nie zostanie podjęta, jeśli bierni właściciele nie wezmą udziału w głosowaniu. W ten sposób, jak czytamy w interpelacji, paraliż decyzyjny zostanie utrwalony, a dostępne dziś ścieżki sądowe są zbyt długotrwałe, by skutecznie zarządzać bieżącymi sprawami nieruchomości.

Rewolucyjna propozycja. Głos biernego sąsiada przestanie się liczyć?

W związku z nieskutecznością dotychczasowych i planowanych rozwiązań, poseł Piątkowski proponuje rozważenie znacznie odważniejszego mechanizmu. Chodzi o wprowadzenie zasady, zgodnie z którą brak oddania głosu w wyznaczonym terminie skutkowałby nieuwzględnianiem udziałów takiego właściciela przy ustalaniu większości niezbędnej do przyjęcia uchwały.

W interpelacji skierowanej do ministra finansów i gospodarki poseł pyta, czy w toku prac nad ustawą analizowano takie rozwiązanie. Chce też wiedzieć, czy resort analizował skalę problemu paraliżu decyzyjnego we wspólnotach oraz czy rozważa wprowadzenie konsekwencji prawnych dla uporczywej bierności właścicieli lokali.

Poseł dopytuje również, czy rząd planuje wprowadzenie rozwiązań legislacyjnych umożliwiających podejmowanie decyzji przez aktywnych właścicieli w sytuacji braku zaangażowania pozostałych współwłaścicieli. Wśród pytań pojawiło się także to o ewentualne dodatkowe instrumenty prawne, które pozwoliłyby na szybsze i bardziej efektywne rozstrzyganie spraw wspólnot mieszkaniowych, bez konieczności angażowania długotrwałych postępowań sądowych.

Budujesz dom, odbierasz mieszkanie? Sprawdź, czy znasz najpopularniejsze przesądy budowlane.
Pytanie 1 z 13
Ten przedmiot zakopany w fundamentach uchroni je przed wilgocią, a dzieci przed chorobą.