Paweł Wąsek walczy o swoje pieniądze. Olimpijczycy wciąż czekają na przelewy od Zondacrypto

2026-04-22 13:11

Szanse na to, że polscy olimpijczycy otrzymają obiecane środki od giełdy Zondacrypto, drastycznie maleją. Paweł Wąsek w rozmowie z WP SportoweFakty zapowiada stanowczą walkę o należne mu fundusze i zdradza plan działania na najbliższe dni.

Kacper Tomasiak

i

Autor: Piotr Nowak/ PAP

Kłopoty Zondacrypto. Prezes giełdy zniknął bez śladu

We wtorek Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski przekazał niepokojące doniesienia o drastycznych roszadach w strukturach giełdy kryptowalut. Wielu pracowników zostało nagle odsuniętych od swoich zadań, a ich dostęp do firmowych systemów został zablokowany. Taki scenariusz oznacza, że wierzyciele mogą bezpowrotnie stracić szansę na odzyskanie swoich kapitałów. Sytuację pogarsza fakt, że prezes spółki Przemysław Kral zapadł się pod ziemię.

Dzień wcześniej szef PKOl Radosław Piesiewicz starał się studzić emocje i uspokajać opinię publiczną. Działacz zarzekał się, że utrzymuje stały kontakt z zaginionym szefem spółki, a ten miał rzekomo zadeklarować rychłe wyjaśnienie całego zamieszania.

– Nikt z Polskiego Komitetu Olimpijskiego się ze mną nie kontaktował, a ja nie śledzę wszystkiego na bieżąco. Wcześniej dostałem informację z Zondacrypto, że pieniądze trafią do mnie do końca kwietnia i na razie wierzę, że tak się stanie – powiedział Wąsek w rozmowie z serwisem WP SportoweFakty.

Skoczek narciarski zaznaczył, że zachowuje na razie zimną krew, jednak w dogodnym momencie planuje osobiście skontaktować się z szefem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Reprezentant Polski chce dowiedzieć się, jakie konkretne działania ratunkowe zostaną ostatecznie podjęte w tej kryzysowej sprawie.

Stawką w przypadku polskiego sportowca jest aż 200 tysięcy złotych. Środki te miały powędrować z kryptowalutowej aplikacji bezpośrednio na jego osobiste konto w banku. Chociaż odpowiednia dyspozycja została wydana już dobrych kilka tygodni temu, przelew do dziś nie dotarł do adresata.

– Na pewno nie odpuszczę tych pieniędzy. Wielu z nas dostało takie zapewnienia, były one wielokrotnie powtarzane publicznie, więc nie biorę pod uwagę rezygnacji – podkreślił skoczek.

Zondacrypto zalega polskim sportowcom fortunę. Kacper Tomasiak czeka na najwięcej

Kłopoty z wypłatami dotykają znacznie szerszego grona polskich zawodników. Całkowite zadłużenie Zondacrypto wobec olimpijczyków opiewa na potężną kwotę około 1,23 miliona złotych. W najtrudniejszym położeniu znalazł się obecnie Kacper Tomasiak, który bezskutecznie oczekuje na przelanie ogromnej sumy rzędu 550 tysięcy złotych.