Spis treści
Zakres wiosennych kontroli PIORiN. Co sprawdzają inspektorzy?
Start sezonu wegetacyjnego to sygnał dla urzędników Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa do rozpoczęcia corocznych wizytacji w polskich gospodarstwach. Głównym zadaniem tych rutynowych działań jest zagwarantowanie najwyższej jakości i pełnego bezpieczeństwa krajowej żywności. W bieżącym roku kontrolerzy wzięli pod lupę nie tylko same uprawy polowe, ale prześwietlają także stosowany materiał siewny, preparaty chemiczne oraz sprawdzają legalność ich dystrybucji, ze szczególnym uwzględnieniem handlu w sieci.
Wiosną urzędnicy prowadzą wzmożone działania u producentów rolnych we wszystkich regionach kraju. Jak tłumaczą przedstawiciele inspekcji, te kroki są niezbędne, aby zagwarantować zdrowe i w pełni bezpieczne zbiory. Zadaniem kontrolerów jest weryfikacja, czy gospodarze przestrzegają aktualnych wymogów prawnych i czy ich metody pracy odpowiadają standardom dobrej praktyki rolniczej. Za ujawnione błędy, zwłaszcza te powiązane z obrotem i aplikacją chemii rolniczej, grożą bardzo surowe konsekwencje finansowe.
Uprawy ziemniaków na celowniku. Ścisły nadzór od pola do sklepu
W tym sezonie pracownicy PIORiN wyjątkowo wnikliwie przyglądają się plantacjom ziemniaków. Weryfikacja rusza na bardzo wczesnym etapie, jeszcze zanim bulwy trafią do ziemi. Z wytypowanych pod te uprawy gruntów pobiera się specjalne próbki gleby. Celem tych analiz jest całkowite wyeliminowanie ryzyka wystąpienia niebezpiecznych organizmów kwarantannowych.
„Wszystko po to, by wykluczyć obecność groźnych organizmów kwarantannowych, takich jak mątwik ziemniaczany (Globodera rostochiensis), mątwik agresywny (Globodera pallida) czy Synchytrium endobioticum” – wyjaśnia Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
Działania urzędników sięgają jednak znacznie dalej. Weryfikacji podlega jakość sadzeniaków oraz to, czy pochodzą one z legalnych źródeł. Nadzorem objęto zarówno stacjonarne sklepy, jak i portale ogłoszeniowe, gdzie często można trafić na podejrzany materiał siewny, który stwarza ogromne ryzyko dla całych plantacji. Przedstawiciele inspekcji monitorują również ziemniaki trafiające bezpośrednio na stoły Polaków, sprawdzając ich etykiety i źródło pochodzenia w hurtowniach, magazynach i punktach detalicznych. Oprócz tego badaniom poddawane są partie młodych ziemniaków sprowadzanych z krajów leżących poza Unią Europejską.
Wysokie kary za chemię rolniczą i walka o bezpieczeństwo pszczół
Jednocześnie z lustracją gruntów i plantacji, trwają szczegółowe kontrole w miejscach dystrybucji chemii rolniczej. Urzędnicy sprawdzają, czy sprzedawane preparaty posiadają odpowiednie zezwolenia, poprawne oznakowanie i czy trzymają narzucone normy jakości. Właśnie w tym sektorze sankcje nakładane na gospodarzy i handlarzy potrafią uderzyć po kieszeni najmocniej. Wykrycie uchybień w zarządzaniu środkami ochrony roślin może skutkować nałożeniem mandatu sięgającego 10 tysięcy złotych.
Tegoroczne akcje terenowe PIORiN pełnią również funkcję informacyjną. Urząd przypomina o zaktualizowanych przepisach dotyczących stosowania preparatów chemicznych i współdziała z władzami lokalnymi, by na bieżąco uświadamiać rolników o wprowadzonych nowelizacjach. Ogromną wagę przykłada się także do zabezpieczenia pszczół oraz innych owadów zapylających, które wiosną budzą się do życia. Odpowiednie i w pełni bezpieczne aplikowanie chemii na polach to absolutna konieczność, aby zapobiec masowemu wymieraniu tych pożytecznych gatunków.